Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:MASK OF SATAN, THE a.k.a. La Maschera del demonio

MASK OF SATAN, THE a.k.a. La Maschera del demonio

Mask of Satan, The

ocena:5
Rok prod.:1960
Reżyser:Mario Bava
Kraj prod.:Włochy
Obsada:Barbara Steele, John Richardson, Andrea Checchi, Ivo Garrani
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:8
Głosów:6
Inne oceny redakcji:

Debiut Mario Bavy z 1960 r. , “Maska szatana” (znana też pod tytułem „Czarna niedziela”) powszechnie uważany jest za jeden z najlepszych horrorów lat 60. Amerykański krytyk filmowy Jeff Shannon posunął się nawet do określenia obrazu Włocha mianem „Obywatela Kane`a kina grozy". Tim Burton w jednym z wywiadów przyznał zaś, że "Maskę szatana" uważa za swój ulubiony horror wszechczasów. A ja, skromny recenzent Horror Online, z trudem dostrzegam w horrorze Bavy choćby cień arcydzieła, którym rzekomo „Maska szatana” jest.

Mołdawia, XVII wiek. Płoną pochodnie, zakapturzone postacie otaczają ciasnym kręgiem słup, do którego przywiązana jest piękna brunetka. To księżniczka Asa, która za uprawianie czarnej magii i domniemane konszachty z diabłem została skazana przez rodaków na stos. Zanim pochłoną ją płomienie, kat zakłada kobiecie „maskę szatana”. Wyposażona w długie kolce od wewnętrznej strony maska zostaje przybita do twarzy kobiety, by na wieki nie mogła się z niej uwolnić. Księżna Asa zdąży jednak poprzysiąc zemstę swoim oprawcom. Dwa wieki później, dwoje podróżujących po Mołdawii lekarzy przypadkiem trafia do krypty, w której zła księżna została pochowana. Przez przypadek również budzą ducha wiedźmy do życia. Asa powraca jako mściwa wampirzyca. Tymczasem w pobliskim zamku wraz z bratem i ojcem mieszka młoda i piękna Katia, która do złudzenia przypomina złowrogą księżniczkę. Dziewczyna nie zdaje sobie sprawy, że przebudzona do życia Asa ma zamiar odrodzić się z pomocą dawnego kochanka Javuticha, w ciele Katii.

Fabuła filmu wykorzystuje wątki klasycznego opowiadania grozy, Mikołaja Gogola, pt „Wij”, ale o wiele istotniejsze są wpływy niemieckiego ekspresjonizmu oraz malarska wrażliwość Maria Bavy. Włoch przez pewnie czas myślał na poważnie o karierze artysty malarza, lecz ostatecznie poszedł w ślady ojca, Eugenio Bavy, znanego i cenionego operatora filmowego. Nim zajął się reżyserią, nakręcił kilkadziesiąt filmów w roli autora zdjęć. Operatorskiej pasji pozostał wierny nawet, gdy realizował własne filmy, często rezygnując z wymieniania jego wkładu w napisach końcowych. Doświadczenie Bavy z filmowym obrazem sprawiło, że jego horrory, choć można było mieć zastrzeżenia do fabuły, niemal zawsze odznaczały się wizualnym kunsztem.

Tak też jest w przypadku „Maski Demona” – mrocznej, stylowo posępnej, gotyckiej opowieści rozgrywającej się w teatralnych dekoracjach. Sztuczne drzewa oraz nieruchome zwisające na horyzoncie burzowe chmury to przykład tandety, ale na ekranie melanż kiczu, z umiejętnie kreowaną atmosferą grozy (szkoda, że dość naiwnej) wypada nadspodziewanie dobrze. Filmowa rzeczywistość sprawia wrażenie odrealnionej, upodobniając ją do sennego koszmaru. Pogłębia to wrażenie motyw dychotomicznego rozdwojenia postaci: Asa-Katia, dr Gorobek- Javutich, dr Kruvajan- dr Gorobek, miejsc (zamek-krypta) i czasu (XVII w. – XIX.). Szczególnie ważne wydaje mi się rozczepienie postaci głównej bohaterki Asy/Katii, bo sugeruje ona – w niezbyt może głęboki sposób – złożoność kobiecości. Z jednej strony uległość, delikatność, niewinność, wrażliwość, z drugiej – żądza życia, wampirzy głód krwi, dominacja, bezwzględność i mroczna siła. Czy twórcy próbują powiedzieć nam, że być kobietą to być zarazem i wiedźmą i uroczą, dobrze wychowaną panienką? Być może. W każdym razie skrajności zawsze czynią nas bardziej interesującym

Odtwarzająca na ekranie obie postaci kobiet (Asay i Katii), Barbara Steele, nie do końca poradziła sobie z uwiarygodnieniem obu swoich bohaterek. Asa w jej wykonaniu, z pomocą prostej, ale skutecznej charakteryzacji, jest postacią o wiele bardziej przekonującą niż słodka Katia. Choć Steele jeszcze wielokrotnie grywała podwójne role (m.in. w „Gli amanti d’oltretomba”, 1965), to dzięki rolom „złych kobiet” stała się ikoną nie tylko włoskiego horroru. Nic w tym zaskakującego, skoro dysponowała tak zjawiskową urodą i niesamowitym spojrzeniem oczu - wielkich jak ocean i czarnych jak noc.

Efekt rozdwojenia ma jeszcze jedną właściwość. Uzyskany w ten sposób prowadzi do zakwestionowania racjonalnego, obiektywnego osądu rzeczywistości. Mamy zatem typową dla horroru względność świata przedstawionego jako ulubioną pożywkę dla zła i jego wyznawców. Świat w filmach grozy tylko pozornie jest sielankowy, czysty i niewinny. Tak naprawdę toczy go rak zła, o którego istnieniu dowiadujemy się najczęściej przez błahy przypadek. W filmie Bavy jest to drobne skaleczenie i kropla krwi spadająca na puste oczodoły demonicznej księżniczki Asy straconej dwa wieki wcześniej.

Tym większa szkoda, że nastrojową, elegancko sfilmowaną „Maskę szatana” psuje czasem nieudolna inscenizacja scen (np. atak nietoperza w krypcie), dziwaczne zachowanie bohaterów, a nade wszystko miałkość samej intrygi. Twórcom nie udało się zainteresować widza, a przynajmniej widza tak wybrednego jak ja, opowieścią o złej księżnej pragnącej odrodzić się w ciele młodej dziewczyny. Być może przeszkadzała w tym teatralna gra aktorów, mocno zwietrzała groza (choć ujęcie podziurawionej twarzy Asy, z której pustych oczodołów wysypuje się chmara małych skorpionów wart jest odnotowania) oraz mocno naciągany i nieoryginalny pomysł na odrodzenie się złej bohaterki w dobrej bohaterce. Wątek romansowy, który mógł ubogacić fabułę, ukazany został bez polotu, konwencjonalnie, w istocie trudno nam uwierzyć w „chemie” między młody lekarzem a Katią, jak i nie znającym granic czasu, związku między Asa a Javutichem. Łatwy do przewidzenia finał jeszcze bardziej uwypukla niski poziom emocji towarzyszących „Masce szatana”. Horror Bavy, zatem raczej dla miłośników twórczości tego reżysera oraz włoskiego kina grozy.

Screeny

HO, MASK OF SATAN, THE a.k.a. La Maschera del demonio HO, MASK OF SATAN, THE a.k.a. La Maschera del demonio HO, MASK OF SATAN, THE a.k.a. La Maschera del demonio HO, MASK OF SATAN, THE a.k.a. La Maschera del demonio HO, MASK OF SATAN, THE a.k.a. La Maschera del demonio HO, MASK OF SATAN, THE a.k.a. La Maschera del demonio HO, MASK OF SATAN, THE a.k.a. La Maschera del demonio HO, MASK OF SATAN, THE a.k.a. La Maschera del demonio HO, MASK OF SATAN, THE a.k.a. La Maschera del demonio HO, MASK OF SATAN, THE a.k.a. La Maschera del demonio HO, MASK OF SATAN, THE a.k.a. La Maschera del demonio

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ strona wizualna
+ gotycka atmosfera
+ poetyka sennego koszmaru
+ melanż kiczu, teatralności oraz nastroju daje ciekawy efekt
+ motyw rozdwojenia
+ gdzieś w tle nieco na temat kobiecości
+ oczy Barbary Steele

Minusy:

- naciągana intryga
- niewiele emocji
- zwietrzała, z małymi wyjątkami, groza
- wątek romansowy
- teatralność scenerii
- teatralna gra aktorów
- łatwy do przewidzenia finał

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -