Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:BLINDNESS

BLINDNESS

Miasto ślepców

ocena:9
Rok prod.:2008
Reżyser:Fernando Meirelles
Kraj prod.:Kanada / Brazylia / Japonia
Obsada:Julianne Moore, Mark Ruffalo, Danny Glover, Gael Garcia Bernal,
Autor recenzji:Przemo Mieszkowski.
Ocena autora:9
Ocena użytkowników:6.77
Głosów:22
Inne oceny redakcji:

W świecie ogarniętym ślepotą, najgorsze to pozostać jedyną osobą, która widzi...
- motto filmu –

Co byś zrobił, drogi Czytelniku, gdybyś pewnego dnia stracił wzrok? Bez powodu, bez żadnej wyraźnej przyczyny, po prostu w najmniej spodziewanym momencie zostajesz pozbawiony tego, najbardziej podstawowego zmysłu. Tragedia, prawda? Jak więc poczułbyś się, gdyby kilka dni później w takim samym stanie znajdowałoby się już reszta ludzkości? Jak myślisz, czy ludzie zjednoczyliby się w obliczu zaskakującej klęski i zaczęliby działać w pomagającej sobie wspólnocie? Jeśli o mnie chodzi, sądzę że byłoby wręcz przeciwnie...

Fernando Meirelles jest brazylijskim reżyserem, który uzyskał międzynarodową sławę świetnym dramatem społeczno-kryminalnym „Miasto boga” (co zresztą niezwykle przemyślny i ufający widzom polski dystrybutor postanowił skrzętnie wykorzystać tłumacząc „Blindness” jako „Miasto ślepców”). Tuż po drugim jego filmie – „Wiernym ogrodniku”, media ochrzciły Meirellesa „nowym Scorcese”, punktując tym samym jego niezwykle trafną zdolność do penetrowania najmroczniejszych zakątków ludzkiej natury. Zdolność, która wkroczyła na nowy poziom w jednym z najbardziej niedocenionych filmów 2008 roku – „Blindness”.

Wszystko zaczyna się od pewnego mężczyzny, który podczas jazdy samochodem zupełnie niespodziewanie traci wzrok. Jest to nietypowy przypadek ślepoty, ponieważ chory zamiast typowej czerni rejestruje przed oczami oślepiającą, mleczną biel uniemożliwiającą mu widzenie. Co gorsza, nieznana choroba okazuje się być ekstremalnie zaraźliwa, tak więc spanikowane władze umieszczają zarażonych w obskurnym, otoczonym szczelnym kordonem wojska szpitalu. Wydarzenia te obserwujemy z perspektywy niewidomego lekarza okulisty oraz jego żony – jedynej osoby, która zachowała wzrok. To właśnie ta kobieta zamknięta z mężem w odizolowanym szpitalu dźwiga na swych barkach ciężar opieki nad zarażonymi ludźmi, których strach i gniew rośnie wprost proporcjonalnie do liczby kolejnych chorych umieszczanych w placówce.

Scenariusz „Blindness”, oparty o powieść Jose Sarmango, dotyka jednego z najbardziej podstawowych lęków człowieka – bezsilności i ubezwłasnowolnienia wynikającego z utraty podstawowego zmysłu, jakim jest nasz wzrok. Cały świat dookoła siebie i większość form naszej aktywności budujemy wokół sygnałów odbieranych przez nasze oczy, tak więc upośledzenie na tym polu zmusza nas niejako do budowy życia na nowo. Bardzo dobrym posunięciem jest tu skupienie się na tej „mikro-skali” odizolowanego od świata sanatorium i zachodzącym wewnątrz jego rezydentów procesom społeczno – psychologicznym, a nie na globalnym wymiarze epidemii. W ten sposób zamiast kolejnej odmiany „28 dni później” oraz „Jestem legendą” otrzymaliśmy niesamowicie przejmujący obraz indywidualnych ludzkich dramatów oraz upadku wartości, do którego one prowadzą. Dawno nie widziałem filmu, w którym tak dobrze oddano by ciężką, duszną atmosferę przygnębienia i beznadziei. Dotknięci chorobą ludzie wywlekają na powierzchnie swoje najbardziej podstawowe, zwierzęce instynkty; nawet najsilniejsi z nich są zmuszeni do przewartościowania swojej moralności zaakceptowania czynów takich jak gwałt czy zabójstwo.

Sugestywność opisywanego tu filmu w dużej mierze została zbudowana w oparciu o znakomite zdjęcia. Monochromatyczne, momentami nieostre jeszcze dobitniej wprowadzają nas w świat brudu i upadku cywilizacji. Ten efekt dodatkowo uzupełnia świetne aktorstwo – Julianne Moore bardzo dobrze wcieliła się w postać głównej bohaterki, która radzi sobie z odpowiedzialną rolą jedynej widzącej osoby w świecie ślepców. Oprócz niej warto zwrócić uwagę również na modnego ostatnimi czasy, meksykańskiego aktora Gaela Garcia Bernala oraz Danny’ego Glovera.

„Blindness” można traktować jako swego rodzaju przypowieść, mroczną bajkę o zawiłościach ludzkiej natury i o kruchości tworu, który nazywamy cywilizacją. Większości bohaterów nie poznajemy tu z imienia, nie podano również źródła tajemniczej epidemii oraz powodu, dla którego główna bohaterka jest na nią odporna. Ludzi oczekujących prostych wyjaśnień może to nieco odstraszyć, jednakże moim zdaniem „Miasto ślepców” to jeden z najlepszych filmów ubiegłego roku i uczta dla każdego kinomana, który oczekuje naprawdę sugestywnej, nihilistycznej opowieści.

Screeny

HO, BLINDNESS HO, BLINDNESS HO, BLINDNESS HO, BLINDNESS HO, BLINDNESS HO, BLINDNESS

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ sugestywny obraz ludzkiej natury
+ atmosfera przygnębienia
+ aktorstwo
+ zdjęcia
+ muzyka

Minusy:

- nieliczne przestoje akcji
- niektórych może zrazić brak prostych wyjaśnień

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Ciekawostki:

Zobacz ciekawostki do filmu

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -