Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:COPE

COPE

Amok

ocena:2
Rok prod.:2007
Reżyser:Ronald Jerry
Kraj prod.:USA
Obsada:Rachel Pinto, Robert Allen Wagner, Krystal Sullivan, David Weinand, Stacy Beckland
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:2
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

„- Co tam?
- Jak to, co tam?
- No nie wiem, co się dzieje?
- Nic”

/fragment dialogu z filmu/

Fabuła filmu składa się z trzech wątków, które łączy miasteczko Kodiak. Pewnego razu zniknęli z niego w tajemniczych okolicznościach wszyscy mieszkańcy. Jedną z ofiar niezwykłego zdarzenia jest rodzina Allenów, która poznajemy w serii retrospekcji. Lauren jest nastolatką skonfliktowaną z rodzicami, zwłaszcza z apodyktycznym ojcem. Głowa rodziny jest przeciwna przyjaźni jego córki z Alice, ubogą koleżanką ze szkoły, która zdaniem ojca Lauren, wywiera zły wpływ na córkę. Drugi wątek przedstawia Lauren, starającą się wydostać z dziwnego miejsca, ziejącego pustką i całego skąpanego w bieli. Trzeci wątek wiąże się z osobą Mickey`a, brata bohaterki, który po niebytności w rodzinnym miasteczku, powraca do Kodiak. Zastaje miasto kompletnie opustoszałe…

Nie ma się specjalnie nad czym rozwodzić. Oto, kolejny niskobudżetowy horror w ofercie IDG Poland, którego poziom najdobitniej określa przytoczony na wstępie recenzji fragment dialogu z filmu. Fragment ten można potraktować także jako motto całego obrazu, w którym na pozór coś się dzieje, lecz w istocie szaleje huragan nudy. Rozciągnięte w nieskończoność sceny, irytujący montaż, sprawiający wrażenie wykonywanego na domowym pececie, drewniane aktorstwo, drętwe i głupie dialogi, uboga sceneria ograniczona do kliku nijakich wnętrz i ulic prowincjonalnego miasteczka – oto „atrakcje” czekające na widza, który nieopatrznie natknie się na ten filmowy koszmarek. Najgorsza jest jednak pretensjonalność tej amatorskiej produkcji, której twórca, Ronald Jerry, ma niewątpliwie ambicje, ale nie ma ani odpowiednich funduszy, ani talentu ani precyzyjnego pomysłu. Reżyser stara się tworzyć „kino artystyczne”, ale do miana artystynJerry`emu bardzo daleko. Zamiast oryginalnego przemyślanego wywodu otrzymujemy bełkot, który w finale znajduje banalne rozwiązanie i z którego kompletnie nic nie wynika. Widz, który chciałby znać odpowiedzi na dwa zasadnicze pytania: co było powodem zniknięcia mieszkańców Kodiak oraz co z tym zdarzeniem miała wspólnego rodzina Allenów, nie doczeka się odpowiedzi, ponieważ twórcy filmu najwyraźniej uznali, że „niedopowiedzenie” będzie bardziej „artystyczne”. Tyle tylko, że w tym przypadku pomylili niedopowiedzenie ze zwykłą niedorzecznością.

Gdy ogląda się amatorskie filmy, realizowane przez grupkę znajomych, najpewniej pożyczoną kamerą cyfrową trudno liczyć na porywające wykonanie. Tego rodzaju produkcje nadrabiają nad wyraz widoczne braki w budżecie pomysłowością i bezkompromisowością wypowiedzi. Niestety, w „Amoku” nie znajdziemy ani zachwycających inwencją scen ani historii, którą moglibyśmy uznać za bezkompromisową. Dwie „czaszki” przyznaję jedynie za wyjściowy koncept miasta-widma oraz za ambicje reżysera, który unikał bezceremonialnego kopiowania cudzych pomysłów, lecz w miarę swoich ograniczonych środków i zdolności, starała się przekazać coś od siebie. Może następnym razem efekt końcowy okaże się bardziej strawny.

Screeny

HO, COPE HO, COPE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ pomysł miasta-widma
+ ambicje reżysera

Minusy:

- produkcja amatorska ze wszystkim tego negatywnymi konsekwencjami

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

DVD:

Zobacz recenzję wydania DVD

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -