Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:FROM WITHIN

FROM WITHIN

From Within

ocena:7
Rok prod.:2008
Reżyser:Phedon Papamichael
Kraj prod.:USA
Obsada:Adam Goldberg, Elizabeth Rice, Thomas Dekker, Kelly Blatz, Laura Allen, Rumer Willis, Steven Culp
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:5.5
Głosów:4
Inne oceny redakcji:

Wielu miłośnikom kina nazwisko greckiego filmowca, Phedona Papamichaela, nie powinno być obce. Od ponad dwudziestu bowiem lat funkcjonuje w przemyśle filmowym jako ceniony operator, twórca zdjęć do takich filmów jak „Fenomen”, „Lato albo 27 straconych pocałunków”, „Million Dollar Hotel”, „Tożsamość”, „Bezdroża”, „Spacer po linie”, „3:10 do Yumy” czy „W”. Grek współpracował więc z takimi tuzami amerykańskiej kinematografii jak Alexander Payne, James Mangold, Nana Djordjadze, Wim Wenders a nawet Oliver Stone. Niebagatelne doświadczenie z wyżej wymienionymi znakomitościami kina Papamichael postanowił wykorzystać w filmie „From Within”, horrorze pokazywanym w ramach trzeciej edycji After Dark Horrorfest. Zastanawiające jest, iż tej klasy twórca wybrał jako formę doskonalenia warsztatu reżyserskiego konwencję kina grozy. Miałem nadzieję, iż wybór ten podyktowany nie był obecną koniunkturą na horror, a wiarą w scenariusz autorstwa Brad Keene. Na szczęście, moje oczekiwania nie zostały zawiedzione, bo „From Within” to może nie arcydzieło, ale na pewno ciekawa i niegłupia historia ze znakomitym zakończeniem.

Mieszkańcami małego, amerykańskiego, prowincjonalnego miasteczka raz za razem wstrząsają informacje o samobójczej śmierci młodych, szczęśliwych dotąd ludzi. Niespodziewający się takiej tragedii bardzo bogobojni tubylcy za wszelką cenę próbują zgłębić tajemnicę zgonów swych dzieci, znajomych i sąsiadów. Każde kolejne samobójstwo radykalizuje wzburzone bezradnością społeczeństwo i popycha je do drastycznych, urągających wszelakiej moralności działań. Okazuje się, iż śmierć nastolatków i, jak się później okazuje, również starszych mieszkańców, ma związek ze zmową milczenia wokół tragicznej przeszłości jednej z kobiet zamieszkującej nieopodal miasta.

Papamichael pomysł swojego filmu osadził na fundamencie wstrząsu i szoku jaki może wywołać w konserwatywnej społeczności fala tajemniczych samobójstw, a więc czynów jaskrawo będących w opozycji wobec chrześcijańskich dogmatów. Senna amerykańska prowincjonalna mieścina na pozór może być wzorem cnót wszelakich choćby dla zepsutej, liberalnej Kalifornii czy dla goniącego bez ustanku za pieniędzmi Nowego Jorku. Jednak bogobojność jej mieszkańców jest tylko fasadą. Ich religijność opiera się nie na świadomości i posłuszeństwie wobec nakazów boskich, lecz na strachu przed ostracyzmem i pomówieniami sąsiadów w przypadku jakichkolwiek oznak indywidualizmu czy krytycznych postaw. Wiara wynika nie z głębokiego przeżycia, lecz na biernym dostosowaniu się do większości. Kiedy w mieście zaczyna panować ideowy chaos spowodowany karygodnymi naruszeniami praw danych przez Boga, w ludziach zaczynają ujawniać się najgorsze cechy i przywary, dotąd skrzętnie ukrywane w czterech ścianach domostw. Decydenci religijni doskonale zdają sobie sprawę z wad i występków swojej owczarni, lecz dopóki jej członkowie są lojalni, nikt na owe zło nie reaguje.

Głowna bohaterka, uczennica liceum, Lindsay, nie potrafi pogodzić się z sytuacją, w której religijna społeczność nie mogąc zapanować nad coraz większym niepokojem mieszkańców miasteczka znajduje kozła ofiarnego w Aidanie, młodszym bracie chłopaka, który swym samobójczym czynem zapoczątkował całą serię. Zaczyna pomagać chłopakowi, poznawać go, a tym samym dowiaduje się o nieszczęściu jakie spotkało jego rodzinę. Gdzieś w głębi serca rośnie w niej coś więcej niż sympatia wynikająca nie tylko z oczarowania jego osobą, lecz także pokrewieństwem losów. Lindsay bowiem wychowywana jest przez ciotkę, która na pozór wygląda na wzorową chrześcijankę, ukryta jednak w czterech ścianach bez reszty oddaje się alkoholowi i puszczaniu się z byle kim. Przebywając razem z Aidanem dziewczyna coraz jaśniej zaczyna dostrzegać to, co dotąd było przed nią ukryte, a więc prawdziwy charakter religii wyznawanej w miasteczku. Postawa mieszkańców wobec całkowicie niewinnego Aidana z niechęci przeradza się w czystą nienawiść. Chłopak uznany bowiem zostaje za dziwadło, odmieńca, buntownika i indywidualistę, którego pozbycie się uchronić ma zaniepokojoną społeczność przed kolejnymi samobójstwami. Opowiadając się w otwartym już konflikcie po stronie swojego nowego przyjaciela, Lindsay dowiaduje się również jaką mroczną tajemnicę skrywają co poniektórzy przedstawiciele miejscowego ruchu religijnego. Wiedza ta jednak nie chroni przed niebezpieczeństwem, które coraz bardziej jej zagraża. Kiedy bowiem w nieprawdopodobnych okolicznościach ginie najlepsza przyjaciółka Lindsay, wszystko zaczyna wskazywać, iż następną ofiarą będzie ona sama.

„From Within” Phedona Papamichaela traktuje o przemianie młodej bohaterki, która pod wpływem niepokornego i krytycznie nastawionego do świata chłopaka z bezwarunkowo posłusznej i lojalnej członki kościoła staje się buntowniczką starającą się o elementarną sprawiedliwość w świecie znajdującym się pod dyktatem jedynie słusznej ideologii. Mając świadomość gigantycznej hipokryzji mieszkańców jej rodzinnego miasteczka nie tylko nie potrafi przejść do porządku dziennego nad krzywdą niewinnej osoby, lecz także boli ją zaprzedanie chrześcijańskich ideałów konfliktowi podsycanemu przez nienawiść. Zaczyna ją przerażać nie tylko czające się coraz bliżej nieznane, nadnaturalne niebezpieczeństwo, lecz także, a może przede wszystkim, jej najbliżsi, którzy z błyskiem fanatyzmu w oczach próbują bez skrupułów pozbyć się Aidana jak i jej samej.

Ciekawym elementem, nadającym „From Within” trochę filozoficznego wymiaru, jest wplecenie w treść filmu symboliki lustra. Większość ofiar zaraz przed śmiercią spogląda na swoje odbicie w zwierciadle. Nie widzi w nim nic szczególnego, może tylko mniejszą lub większą dumę z siebie będącą niewątpliwie oznaką próżności. Jednak po zniknięciu z pola widzenia bohaterów, lustrzane odbicia zaczynają żyć własnym życiem. To one, wprawiając w skrajne przerażenie swoich właścicieli, próbują za wszelką cenę ich unicestwić. Pomimo deklaracji o całkowitym oddaniu chrześcijaństwu, a więc religii miłości i poświęcenia, w mieszkańcach miasteczka tkwi duchowa pustka, którą w obliczu kryzysu bardzo sprawnie potrafi zagospodarować zło. Lustrzany wizerunek może więc symbolizować prawdziwą naturę tubylców, może być wyzwoleniem ich prawdziwego „ja”, które uwolnione z okowów ram przedmiotu codziennego użytku będzie wymierzało karę za popełnione grzechy.

„From Within” to bardzo solidnie i starannie nakręcone kino, które co prawda nie zaskakuje oryginalnością i odkrywczością, jednak intryguje ciekawą historią. Pozbawiony wizualnych fajerwerków obraz nie epatuje ani bezsensowną przemocą, ani nieuzasadnionymi scenami gore. Phedon Papamichael priorytetowo potraktował nie straszenie widza za pomocą tanich chwytów, lecz treść swojego obrazu oraz klimat jaki przez cały seans towarzyszy opowiadanej historii. Jako doświadczony operator zadbał o to, aby reżyserowany przez niego film wyróżniał się świetnie skomponowanymi, nastrojowymi, a momentami wręcz poetyckimi (scena rozmowy dwojga bohaterów przy wiadukcie) zdjęciami. Grek potrafi również przestraszyć, ale nie robi tego jednak w sposób nachalny zalewając widza komputerowo wykreowanymi stworami wypruwającymi swoim ofiarom cyfrowe flaki. Już sama konstrukcja filmu oraz niesamowite zakończenie sprawiają, iż „From Within” ogląda się z przeświadczeniem o poważnym i profesjonalnym nastawieniu twórców do podejmowanego przez siebie tematu.

Okazuje się, iż horror z amerykańskimi nastolatkami jako głównymi bohaterami wcale nie musi być spektaklem schlebiającym najbardziej prymitywnym gustom. Jeśli tylko filmowym bohaterom poświęci się trochę uwagi, pomyśli nad ich motywacjami wynikającymi zarówno z osobistych dramatów jak i trudności związanych z niełatwymi, życiowymi wyborami, może powstać intrygujący obraz grozy, który na dłużej zagości w pamięci wielu widzów. I nieważne jest to, iż przez skromność budżetu „From Within” ogląda się jak produkcję telewizyjną, bowiem film Phedona Papamichaela spełnia najważniejszy warunek dobrego przedstawiciela kina popularnego – opowiada ciekawą i zajmującą historię.

Screeny

HO, FROM WITHIN HO, FROM WITHIN HO, FROM WITHIN HO, FROM WITHIN HO, FROM WITHIN HO, FROM WITHIN HO, FROM WITHIN HO, FROM WITHIN

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ intrygująca historia
+ przemyślana konstrukcja filmu
+ kapitalne zakończenie
+ starannie skomponowane zdjęcia
+ obraz środowiska poddanego religijnej dyktaturze
+ ciekawi bohaterowie

Minusy:

- momentami film zbyt mocno przypomina kino obyczajowe
- dwubiegunowe, a więc mało realistyczne, ukazanie religijnego konfliktu między mieszkańcami miasta

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -