Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:I BOUGHT A VAMPIRE MOTORCYCLE

I BOUGHT A VAMPIRE MOTORCYCLE

I Bought a Vampire Motorcycle

ocena:6
Rok prod.:1990
Reżyser:Dirk Campbell
Kraj prod.:Wielka Brytania
Obsada:Amanda Noar, Neil Morrissey, Michael Elphick, Anthony Daniels, David Jones
Autor recenzji:M@rio
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:8
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

„Bezbłędnie logiczną w czynie jest tylko maszyna.”
/autor nieznany/

Chyba każdy chłopiec marzył kiedyś o własnym motorze. Pamiętam jak dziś, że w czasach, kiedy nie było skuterów i tym podobnych wynalazków, posiadanie motorynki marki Romet było swego rodzaju nobilitacją, a posiadaczom tych maszyn automatycznie przyklejano łatkę celebrytów dziecięcego świata. Teraz czasy się zmieniły, ale nostalgia za wiatrem we włosach i własnym potworkiem na dwóch kółkach została. Rzeczony mit własnego motoru wzięli pod lupę brytyjscy filmowcy, serwując nam „I Bought a Vampire Motorcycle”

Anglia. Gdy gang motocyklistów uśmierca nawiedzonego okultystę, zły duch wstępuje w jedną z warczących maszyn. Pech chce, że Noddy (Neil Morrissey) wraz ze swoją dziewczyną, Kim (Amanda Noar), zupełnie nieświadomi powagi sytuacji, kupują nawiedzony motocykl. Szybko okazuje się, że motor nie tylko odmawia posłuszeństwa swych właścicielom, ale także wyrusza w samotną wyprawę, której szlak znaczą ślady ludzkiej krwi.

Wyobraźnia filmowców nie zna granic. W produkcjach grozy antagonistami potrafią być najbardziej prozaiczne przedmioty w rodzaju samochodu, telewizora, lodówki, czy nawet maglownicy. Czemu by zatem nie dorzucić do tego grona motocyklu-mordercę, który po kolei szlachtuje swoje ofiary z wprawą godną seryjnego mordercy?

Dirk Campbell, reżyser „I Bought a Vampire Motorcycle”, czuje się w produkcjach telewizyjnych jak ryba w wodzie. Z ekranu wylewa się potok szaleństwa, absurdu i kiczu. Ten niskobudżetowy komedio-horror jest kolejną wariacją na temat mitu wampirycznego. Maszynę marki 750cc Norton Commando ciągnie do krwi jak mysz do sera. Motor mieli w swych mechanicznych zębiskach ludzkie członki, rani, okalecza i morduje. Techno-wampir działa jednak tak, jak jego klasyczni koledzy po fachu. Kuli się na widok krzyża, od czosnku dostaje zgagi, pokropienie święconą wodą jest dla niego jak smagnięcie biczem, a noc to jego jedyna przyjaciółka. Dawka gore jest tu całkiem potężna, począwszy od dekapitacji głowy, a skończywszy na przebijaniu na wylot ludzkich kończyn. Twórcy filmu łaskoczą nas mackami obrzydliwości, wprowadzając silne akcenty bezkompromisowego humoru. Scena z gadającymi odchodami to prawdziwa uczta dla fanów produkcji w rodzaju „Martwicy mózgu”, czy „Złego smaku” i jednocześnie największe kuriozum „I Bought a Vampire Motorcycle”!

Braki budżetowe, karykaturalne postacie i cała otoczka „serowatości”, które przyklejone są do filmu Dirka Campbella, bez wątpienia zarezerwowane są dla dość specyficznej grupy odbiorców. Kto lubi i nie boi się sięgać w czeluście najbardziej pokrętnych opowieści filmowych, nie stroniących od ekstremalnych rozwiązań, misz maszu gatunkowego i taniej obrzydliwości, ten powinien znaleźć w „I Bought a Vampire Motorcycle” coś w sam raz dla siebie. A jeśli nie... to zawsze można skusić się na seans przy wtórze piwnych toastów. W każdym razie, nie traktujcie tego filmu całkiem serio, bo robiąc to, grzebiecie go żywcem w ziemi.

Screeny

HO, I BOUGHT A VAMPIRE MOTORCYCLE HO, I BOUGHT A VAMPIRE MOTORCYCLE HO, I BOUGHT A VAMPIRE MOTORCYCLE HO, I BOUGHT A VAMPIRE MOTORCYCLE HO, I BOUGHT A VAMPIRE MOTORCYCLE HO, I BOUGHT A VAMPIRE MOTORCYCLE HO, I BOUGHT A VAMPIRE MOTORCYCLE HO, I BOUGHT A VAMPIRE MOTORCYCLE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ w kategorii „cheese movie” daje radę
+ tak kuriozalny, że aż śmieszny

Minusy:

- ma w sobie wszystkie grzechy niskobudżetówek

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -