Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:AMUSEMENT

AMUSEMENT

Śmierć się śmieje

ocena:3
Rok prod.:2009
Reżyser:John Simpson
Kraj prod.:USA
Obsada:Katheryn Winnick, Laura Breckenridge, Jessica Lucas, Keir O’Donnell
Autor recenzji:BartX
Ocena autora:3
Ocena użytkowników:5.5
Głosów:8
Inne oceny redakcji:

Gdyby tak powycinać z filmu „Śmierć się śmieje” kilka najlepszych fragmentów i wymyślić scenariusz, który nadawałby im trochę więcej sensu – mógłby z tego wyjść całkiem przyzwoity horror. Niestety, pomimo paru dobrych pomysłów, udanej ścieżki dźwiękowej, całkiem klimatycznych zdjęć i nie najgorszego aktorstwa, dzieło Johna Simpsona za nic nie chce się połączyć w spójną całość i szybko zaczyna nudzić.

Ale tak to jest kiedy napisanie scenariusza powierza się facetowi, który wcześniej wykombinował fabułę dla dwóch nędznych remake’ów: „Kiedy dzwoni nieznajomy” z 2006 roku i o rok późniejszego „Autostopowicza”. W przypadku „Śmierć się śmieje”, Jake Wade Wall – bo to on jest tym niesławnym scenarzystą – postanowił na siłę pozlepiać ze sobą kilkanaście pomysłów podpatrzonych w innych horrorach (także tych, które sam niedawno przerabiał) i liczył pewnie, że stworzy dzięki temu film grozy, w którym po pierwsze co chwilę dzieje się coś nowego, a po drugie – łechtana jest sentymentalna natura widza bo z niemalże każdą sceną przypomina sobie, że kiedyś przecież widział już coś podobnego i było to bardzo, ale to bardzo fajne. Tak się jednak składa, że „Śmierć się śmieje” bardzo fajna na pewno nie jest.

Oglądamy tu trzy osobne historie, które początkowo wydają się być niepołączone ze sobą w żaden sposób, ale – jak pokazuje ostatni akt film – w rzeczywistości wszystkie wyrastają z pewnego traumatycznego wydarzenia sprzed lat... Najpierw widzimy jak Shelby (Laura Breckenridge) i jej chłopak (Tad Hilgenbrink) pakują się w tarapaty siedząc na ogonie pewnego podejrzanego TIR-a; w pewnym momencie przez okno z tyłu pojazdu dostrzegają zdenerwowaną dziewczynę trzymającą kartkę z napisem „Pomóżcie mi!”. A już za chwilę wyskakuje ona – czy też zostaje wyrzucona? – z pędzącego TIR-a na jezdnię. W drugiej historii, opiekunka dla dzieci o imieniu Tabitha (Katheryn Winnick) musi przełamać swój lęk przed klaunami zasypiając w pokoju pełnym takich właśnie laleczek... nie mówiąc już o tym, że jeden z czających się w ciemności klaunów ma rozmiar człowieka i zdaje się żyć własnym, psychopatycznym życiem. I wreszcie trzecia historia: Lisa (Jessica Lucas) trafia do niepokojącego domostwa, gdzie zniknęła jej przyjaciółka i chce za wszelką cenę sprawdzić czy będzie w stanie wyjść stamtąd żywa. Zamieszkujący w domu morderca (Keir O’Donnell), którego znakiem rozpoznawczym jest opętańczy śmiech będzie oczywiście starał się utrudnić jej to zadanie.

Poza faktem, że te trzy błahe opowiastki bardzo niechętnie łączą się w jedną fabułę, nie sposób nie zauważyć innych wad filmu Simpsona. Morderca – pomimo niezłej roli O’Donnella – zupełnie nie przeraża, reżyser nie najlepiej radzi sobie z budowaniem napięcia, a w założeniu inteligentny i zaskakujący finał tak naprawdę okazuje się łatwy do przewidzenia. Co parę minut można by też sobie zadawać pytanie o motywację któregoś z bohaterów albo podważać logikę jakiejś sceny. Mistrzostwo świata zdobywa pod tym względem pierwszy epizod, w którym i ofiary i morderca działają absolutnie bezsensownie, tak jakby za wszelką cenę chcieli tylko zaskoczyć widza udowadniając mu, że takiego idiotycznego rozwiązania na pewno się nie spodziewał.

Jest tu parę momentów, które co prawda nie przetaczają nam przez żyły nie wiadomo jakich ilości adrenaliny, ale za to ożywiają atmosferę albo – zgodnie z tytułem filmu – trochę nas rozbawiają. Wiadomo: zawsze miło popatrzeć na mordercę przebranego za klauna, a puenta „sceny z odsłoniętymi wnętrznościami dwóch bohaterek” (nazwijmy ją tak żeby zbyt wiele nie zdradzać) może niektórych zaskoczyć. „Śmierć się śmieje” to jednak przede wszystkim horror dla tych, którzy lubią tropić niedorzeczności fabularne – znajdą ich tu więcej niż w dziesięciu innych złych horrorach.

Screeny

HO, AMUSEMENT HO, AMUSEMENT HO, AMUSEMENT HO, AMUSEMENT

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ technicznie nie jest źle
+ parę scen daje radę

Minusy:

- to nie jest mądry film
- to nie jest sensowny film
- nie wciąga
- nie straszy
- rozpada się na trzy części

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -