Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:FROGS

FROGS

Żaby

ocena:1
Rok prod.:1972
Reżyser:George McCowan
Kraj prod.:USA
Obsada:Ray Milland, Sam Elliott, Joan Van Ark
Autor recenzji:BartX
Ocena autora:1
Ocena użytkowników:3.22
Głosów:27
Inne oceny redakcji:
bufik - 2

"Czy ich mózg jest równie dobry jak nasz?" zadają sobie pytanie bohaterowie tego filmu w momencie kiedy gromada żab otacza ich dom. Cóż, jedno jest pewne: mózg scenarzysty "Żab" najpewniej jest "równie dobry" jak mózg tytułowych płazów.

Fabułę filmu streszcza się wyjątkowo łatwo: fotograf w pogoni za interesującymi zdjęciami trafia na wyspę, gdzie roi się od sporych rozmiarów żab. Jako znawca tajemnic przyrody zostaje poproszony przez właściciela wyspy o radę jak ich się pozbyć, ale odpowiada wtedy dyplomatycznie, że nie należy ich zabijać, bo przecież natura sama dba o swoją równowagę - i stara się go uspokoić, że "za rok nadmiar wyginie". Kto by jednak chciał czekać rok? Na pewno nie mieszkańcy wyspy, których żabie kumkanie doprowadza powoli do szału. Jednak po pierwszych próbach wytrucia żab, stają się one nader... mściwe. I tak poszczególni mieszkańcy wyspy zaczynają po kolei ginąć - a to gekony obrzucają kogoś trucizną (naprawdę!), a to kogoś poobłażą pijawki, a to znów przyczai się na kogoś krokodyl. W zasadzie jedynymi stworzeniami, które jakoś nie chcą nikogo atakować są tu właśnie żaby. Ale zaraz... one są przecież po prostu "mózgiem" całej operacji! Jak mogliśmy na to nie wpaść!

Przez pierwszych parę minut wydaje się, że przynajmniej będzie zabawnie: napisy początkowe ukazują głównego bohatera robiącego zdjęcia różnym niepokojącym zwierzętom. Krokodylowi. Wężom. ŻABOM!!! Właśnie tak: kiedy pojawia się zdjęcie żaby ścieżka dźwiękowa wybrzmiewa przerażającym "Iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii!". I przyznam szczerze, że gdyby ten film do końca konsekwentnie demonizował żaby właśnie w taki przesadny sposób - chyba nie miałbym wyjścia i musiałbym go polubić! Niestety, jak już napisałem wcześniej, żaby są tu - jeśli dobrze zrozumiałem scenariusz - tylko od myślenia i planowania. Niby też fajnie, ale jednak nie aż tak. Jeśli chodzi o sceny, w których natura mści się na człowieku, to uważam, że tylko jedna się broni: bohaterka biegnie przez las i na każdym kroku napotyka jakiegoś negatywnie do niej nastawionego zwierzaka aż w końcu wpada na grzechotnika i kończy rolę. Ze względów czysto rozrywkowych podoba mi się też gekon rozlewający truciznę, ale mimo wszystko nie jest to coś, co mogłoby ten film uratować. W sumie mamy tu parę minut zabawy a osiemdziesiąt minut nudy.

Plusem jest na pewno Sam Elliott w swojej wczesnej roli: jeszcze czarnowłosy, bez wąsa, z ironicznym uśmieszkiem na twarzy. Tyle że jego bohater nie ma tu kompletnie nic do roboty! Przybywa na wyspę, wydaje ekspertyzę na temat żab, flirtuje bezowocnie z jedną z bohaterek, a potem już tylko powtarza w kółko "Musimy się stąd wynieść. Natychmiast". Tak więc kiedy zaczyna mijać pierwsze zauroczenie tym zwariowanym pomysłem na film, pojawia się niemiłosierna nuda - i trwa ona zbyt długo żeby można "Żaby" szczerze polubić.

Screeny

HO, FROGS HO, FROGS HO, FROGS HO, FROGS HO, FROGS HO, FROGS

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ szalony pomysł,
+ Sam Elliott.

Minusy:

- nuda,
- nuda,
- nuda.

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -