Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:HIENA

HIENA

Hiena

ocena:7
Rok prod.:2006
Reżyser:Grzegorz Lewandowski
Kraj prod.:Polska
Obsada:Borys Szyc, Magdalena Kumorek, Krzysztof Dracz, Robert Wabich, Aleksander Wysocki, Jakub Romanowski
Autor recenzji:Emilio
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:8
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

Robotnicze tereny Górnego Śląska, pustostany, mokradła i przygnębiający świat widziany oczyma przestraszonego dziecka. Czy można wyobrazić sobie lepszą scenerie dla filmu grozy? Postindustrialne tereny same w sobie potrafią być bardzo interesujące a ich historie często skrywają mroczne tajemnice. Niejednokrotnie chronią się w nich „dzicy lokatorzy” czego przykładem może być Poznański „BUDOMEL” Jednak w miejscach tych ukrywać się mogą równie dobrze zbiegli przestępcy, upiory dziecięcej wyobraźni, a jak pokazuje film Grzegorza Lewandowskiego także miejskie legendy…

Horror w rodzimej kinematografii to cały czas gatunek nieco egzotyczny. Co prawda ostatnimi czasy mieliśmy okazje oglądać kilka filmów, które w mniejszym lub większym stopniu starały się przestraszyć widza ale żadnego z nich nie można nazwać wielkim sukcesem. Była dość solidnie reklamowana „Pora Mroku” lecz nie spełniła pokładanych w niej oczekiwań, „Dla Ciebie i Ognia”, które mimo że zasługuje na miano niezłego filmu to jednak nie sprawdza się jako horror oraz właśnie „Hiena” Moim zdaniem spośród tej trójki najlepiej broni się właśnie obraz Lewandowskiego, co nie oznacza bynajmniej, że jest to film szczególnie wyróżniający się…

Mamy tutaj historie chłopca, który traci ojca w wypadku w miejscowej kopalni. Osamotnione i przepełnione lękiem dziecko zamyka się w swoim własnym piekle. Nie potrafi znaleźć oparcia ani w matce, która sprowadza pod dach kolejnych śmierdzących gorzałą adoratorów ani w szkolnych przyjaciołach. Wpadając w sidła strachu, który stara się przezwyciężyć, bohater niczym litanie odlicza każdego dnia kroki przechodząc przez ciemny tunel. Spośród okolicznych ruin, jedno miejsce obrosło lokalną sławą, jest to barakowóz Bryndzy, człowieka, którego okrucieństwo w stosunku do własnych dzieci stało się kanwą dla popularnych wśród dzieci opowieści. Tymczasem tajemnicze morderstwa, pogłoska o zbiegłej z ogrodu zoologicznego hienie i pojawienie się w opuszczonym wagonie dzikiego lokatora rzucają złowrogi cień na całą okolice…

Muszę przyznać, że „Hiena” to obraz dosyć oryginalny. Nie straszy nas ogranymi trikami i powtarzanymi do bólu we współczesnym kinie grozy schematami. Mamy tutaj do czynienia z lekiem podskórnym, z potworem ukrytym w naszej podświadomości. Zdarzenia przedstawione tutaj są okraszoną mrokiem wersją historii o potworze spod łóżka małego dziecka. Z jednej stronie mamy świadomość, że potwory nie istnieją ale jednak z jakiegoś irracjonalnego powodu boimy się zajrzeć pod łóżko. Wszystko rozgrywa się w wyobraźni młokosa, dla którego hiena zakopująca szczątki ofiar na martwym polu jest jak najbardziej realna. Obraz Lewandowskiego jest dobrym przykładem na to, że ciężki chwilami nieco surrealistyczny klimat oraz ukazanie degradacji miejsc, które niegdyś tętniły życiem może dać porażający efekt. Ukazane od strony technicznej wręcz perfekcyjnie lokacje wyglądają ponuro i kapitalnie wpisują się w klimat historii. Miałem jednak czasami wrażenie, że reżyser zbyt mocno przerysowuje. Można powiedzieć, że wyszło na to, że daniem twórców Śląsk to miejsce gdzie nie ma niczego poza brudem i ubóstwem a każdy człowiek to potencjalny morderca, gwałciciel lub w najlepszym wypadku alkoholik. Zapewne miejsce akcji pokazano od najgorszej strony aby pogłębić wrażeni opuszczenia i alienacji bohatera, więc można to reżyserowi wybaczyć. Nie można natomiast niezdecydowania, bo czym w końcu miał być ten film? Dramatem? Horrorem? Filmową przypowieścią? Klimat grozy owszem jest, ale trudno ten film przydzielić do jakiegokolwiek gatunku, toteż niektórzy miłośnicy dreszczowców poczuli się oszukani. Dla wielu mrugniecie okiem do widza poprzez zrobienie z Borysa Szyca Freddiego Kruegera to jednak za mało. Nie nazwałbym „Hieny” półproduktem, ale chyba czegoś zabrakło do pełni sukcesu. Bardziej konwencjonalnego straszenia? Może bardziej zdecydowane pójścia w stronę horroru nie przyniosłoby oczekiwanego rezultatu, a tylko pogorszyło sprawę? Trudno powiedzieć, w każdym razie krytycy nie pokochali „Hieny” tak jak wielu innych horrorów zresztą. Ja jednak udzielam jej oceny promującej i mimo wszystko polecam gdyż jest to bez wątpienia najlepszy od lat Polski film grozy.

Screeny

HO, HIENA HO, HIENA HO, HIENA HO, HIENA

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ Borys Szyc
+ zdjęcia
+ ciekawa historia
+ całkiem udany rodzimy film grozy

Minusy:

- momentami przerysowany
- czy horror to właściwe określenie tego filmu?

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Ciekawostki:

Zobacz ciekawostki do filmu

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -