Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:MALAM JUMAT KLIWON

MALAM JUMAT KLIWON

Malam Jumat Kliwon

ocena:4
Rok prod.:2007
Reżyser:Koya Pagayo
Kraj prod.:Indonezja
Obsada:Ben Joshua, Robertino, Gracia Indri, Debby Kristy, Nadiah Hasan, Daffy Ariaga
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:1
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

Co łączy te trzy święta: Zaduszki, Halloween, oraz Jumat Kliwon? Ze znalezieniem wspólnego mianownika dla dwóch pierwszych nie powinno być problemu: są to uroczystości poświęcone zmarłym. Ale co z tą trzecią, egzotyczną, niewiele (a właściwie nic) mówiącą nazwą? Jumat Kliwon to, rzecz jasna, także święto osób, które odeszły z ziemskiego łez padołu, tyle że obchodzony przez mieszkańców Jawy. Słowo „jumat” oznacza wtorek zaś „kliwon” to jawajski kalendarz ustanowiony w XVII w. przez sułtana Agunga z Mataramy na miejsce obowiązującego poprzednio kalendarza hinduskiego. Jumat Kliwon to zatem dzień szczególny, zwłaszcza mając na uwadze jak bogaty w różnej maści duchy, upiory i demony jest azjatycki folklor. To nie jest niewinne palenie świeczek na grobach zmarłych czy urocze straszenie się maskami z wydrążonej dyni, to prawdziwy festiwal grozy z zaświatów. Idealny czas, na akcję horroru. Choćby takiego jak „Malam Jumat Kliwon” w reżyserii Koya Pagayo.

Grupka pięciorga znajomych po wieczorze spędzonym na dyskotece postanawia przejechać się samochodem. Pech sprawia, że trafiają na kontrolę drogową. Nie dość, że przekroczyli prędkość, to towarzystwo co nieco wypiło. Z tego mogą wyjść tylko kłopoty. Jeden z młodzieńców, Ramon nie zastanawiając się, naciska na pedał gazu i z pozostałą trójką ucieka z miejsca zdarzenia. Gdy w końcu zatrzymują sie, orientują się, że znaleźli się na kompletnym pustkowiu. Udaje im się dotrzeć do opuszczonego, zrujnowanego budynku szpitala i w jego ponurych wnętrzach postanawiają przeczekać noc. Nie mają pojęcia, że w szpitalu wiele lat temu doszło do tragedii. Zlinczowana przez okolicznych mieszkańców Suci, kobieta uprawiająca czarną magię, trafiła do szpitala w ciężkim stanie. Zanim zmarła, przeklęła to miejsce i zapowiedziała swą zemstę. Wkrótce po jej śmierci personel medyczny rzucił się sobie do gardeł. Wszyscy zginęli. Szpital zamknięto…A tymczasem grupka młodzieży, przebywająca w nim, nie zdaje sobie sprawy z jeszcze jednego faktu. Że dziś wieczór rozpoczął się Jumat Kliwon. Noc duchów.

Na początek małe wyjaśnienie. Horror Pagayo rozgrywa się w czasie jawajskiego święta zmarłych, ale raczej nie można uznać go za przerażający. Nie żeby się reżyser nie starał. Stara się nawet zanadto. Tyle, że w tych staraniach stawia nie na jakość, lecz na ilość. Ale po kolei. Pierwsze dziesięć, piętnaście minut „Malam Jumat Kliwon” fan grozy może sobie podarować. Ot, typowy młodzieżowy obraz, z typowymi bohaterami i dręczącymi ich rozterkami w rodzaju, kto z kim wyjdzie na weekend. Horror zaczyna się w momencie, gdy młodzi bohaterowie dostają się do wnętrza zrujnowanego szpitala. Uczciwie trzeba przyznać, że scenograf wykonał kawał porządnej roboty. Zagracone korytarze, odpadający tynk z sufitu, zwisające resztki tapet, kabli, porzucony zardzewiały sprzęt medyczny – sceneria iście wymarzona dla filmu grozy. Dodajmy, że przez pewien czas reżyser umiejętnie wykorzystuje scenograficzne tło dla perypetii bohaterów. Jest nastrojowo i posępnie, można odnieść wrażenie, że szpital stopniowo osacza nieświadomych zagrożenia młodych ludzi. Gdy w końcu dochodzi do pierwszej manifestacji przebudzonego zła, Pagayo z dużą dbałością o nastrój narastającej grozy, inscenizuje scenę. Tę dbałość widać jeszcze w kilku następnych odsłonach, w których złe duchy zaczynają prześladować bohaterów.

Niestety, wraz z rozwojem akcji, twórcy filmu zaczynają tracić cierpliwość. Zamiast nastroju i pomysłowej aranżacji scen grozy, stawiają na mechaniczne mnożenie jump scene, bez potrzeby i należytego uzasadnienia. Owszem, akcja dzieje się w Nocy Duchów, ale czy to wystarczający powód, żeby upiory wypełzały dosłownie z każdego kąta: spod łóżek, ze ścian, z sufitu, z podłogi? Niemal każda scena filmu to scena ataku zjawy na bohatera, co przy założeniu, że w filmie takich momentów jest kilkaset, oczywistym staje się, że reżyser kompletnie stracił kontrolę nad materią filmowej grozy. I sytuacji nie poprawia kilka udanych fragmentów ( maszerujące pielęgniarki zombie). „Malam Juwat Kliwon” staje się nużącym popisem braku wyobraźni twórców i prymitywnym przykładem horroru, który nie dbając o logikę i nastrój, stara się wcisnąć widzowi wielkie buuuu!, wyskakujące z każdego milimetra taśmy filmowej.

Przy takiej „strategii” reżysera i jego ekipy jeszcze bardziej uwydatniają się pozostałe wady filmu. Papierowi, nieinteresujący bohaterowie, popełniający jedno głupstwo za drugim (zaraz po przybyciu do szpitala rozdzielają się, a gdy zaczyna robić się gorąco, błąkają się po budynku zamiast jak najszybciej z niego uciekać), prościutka jak konstrukcja pewnego rolniczego narzędzia fabuła, zakończenie bez odrobiny zaskoczenia. Na dodatek z czasem zaczyna irytować nawet sposób filmowania, niewątpliwie dynamiczny i efektowny, ale jak duchy w tym filmie, nadużywany bez umiaru (chodzi zwłaszcza o filmowanie z tzw. "żabiej perspektywy”).

W internecie można natknąć się na opinie, że „Malam Juwat Kliwon” to najsłabszy horror Koya Pagayo. Nie znam wszystkich „dzieł” indonezyjskiego „Nakaty”, ale z całą odpowiedzialnością mogę potwierdzić, że zrecenzowany obraz jest znacznie mniej udany niż debiut reżysera, „Call My Name 3X”. „Malam Juwat Kliwon” można zatem sobie, bez zbędnych wyrzutów sumienia podarować albo zakończyć jego seans na początkowych scenach w nawiedzonym szpitalu.

Screeny

HO, MALAM JUMAT KLIWON HO, MALAM JUMAT KLIWON HO, MALAM JUMAT KLIWON HO, MALAM JUMAT KLIWON

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ przyzwoita realizacja
+ początkowe sceny w nawiedzonym szpitalu
+ sceneria
+ kilka scen grozy…

Minusy:

- ilość zamiast jakości filmowej grozy
- nużący, mechaniczny sposób straszenia
- papierowi bohaterowie
- rażąca głupota bohaterów
- prościutka fabuła
- manieryczny styl filmowania

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -