Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:VAMPYRER a.k.a Not Like Others

VAMPYRER a.k.a Not Like Others

Inne niż wszyscy

ocena:6
Rok prod.:2008
Reżyser:Peter Pontikis
Kraj prod.:Szwecja
Obsada:Jenny Lampa, Ruth Vega Fernandez, David Dencik, Omid Khansari, Peter Järn, Jörgen Persson,
Autor recenzji:Adach
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:2
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

Wampiry w opowieściach ludowych, pod różnymi postaciami, występują chyba od zawsze. W literaturze pojawiły się bezpośrednio jednak dopiero w XIX wieku, a w kinie praktycznie od początku jego istnienia. Najsilniej do wizerunku dzisiejszego wampira przyczynił się Dracula z powieści Brama Stockera, lecz nie można powiedzieć, że tego typu postać pozostaje niezmienna. Właściwie w większości filmów grozy występuje krwiopijca o ponad naturalnych siłach, niemalże nieśmiertelny, „światłoczuły” i oczywiście uwielbiający ludzką posokę, z reguły bohater negatywny. Jednak już przynajmniej od lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku jego wizerunek ulegał zmianie, wystarczy wspomnieć tytułowego bohatera z „Krwi dla Draculi” Paula Morrisseya, z 1974 roku, ukazanego jako postać niezmiernie słabą, spanikowaną i osamotnioną, w niczym nieprzypominającą wizerunku silnych negatywnych bohaterów. Oczywiście obecnie pojawiają się również wampiry, które powstrzymują łaknienie picia ludzkiej krwi, zastępując ją np. świńską posoką, przedstawione jako pozytywni bohaterowie, zazwyczaj walczący z innymi krwiopijcami, czy też stworami nastającymi na życie ich lub gatunku homo sapiens. Dobrym przykładem jest tytułowy bohater z serii „Blade”, choć to nie do końca czysty gatunkowo wampir. To tylko kilka opcji, jakie można spotkać we współczesnym kinie, czy literaturze. Czy bohaterowie recenzowanego „Vampyrera” są bezwzględnymi mordercami, a może istotami słabymi, jak u Morrisseya, a może starają się ratować ludzi przed innymi potworami?

Dwie siostry – Vera i Vanja nie są osobami zbyt towarzyskimi. Większość czasu spędzają razem, nocami włócząc się po mieście. Pewnego wieczoru dziewczyny przebywają w barze. Vanja nie zwracając uwagi na otoczenie, przy barze samotnie pije alkohol, a Vera tańczy na parkiecie. W pewnym momencie, dziewczynę nagabuje szef gangu motocyklistów. Kobieta początkowo opiera się ordynarnym zalotom, lecz po chwili zaprasza go męskiej ubikacji. Mężczyźnie jednak zamiast seksu zadana zostaje śmierć. Choć nie obywa się bez walki, motocyklista stara się uratować życie m.in. strzelając do napastniczki. Z rozciętej tętnicy szyjnej dziewczyna spija krew, częstując nią również siostrę. Zaniepokojeni hukiem wystrzału oraz długą nieobecnością herszta jego kompani odkrywają prawdę i wyruszają w pościg za zabójczyniami.


„Inne niż wszyscy” to pełnometrażowy debiut Petera Pontikisa w roli scenarzysty i reżysera. Należy przyznać, że z jednej strony dosyć pomysłowy, z drugiej wiele w obrazie sztampy oraz niedoróbek. Muszę zaznaczyć, iż ocenienie filmu sprawiło mi spory problem. Obejrzałem go dwa razy. Za pierwszym, dostrzegłem przede wszystkim jego wady, chyba prawie wszystkie. Przy drugim seansie zaskoczyły mnie jego pozytywy, a wszelkie mankamenty częściowo odeszły na drugi plan. Fabuła recenzowanego horroru to prosta linia fabularna to dwie siostry ukrywające się przed zemstą gangu motocyklistów, całość jednak zdominowana przez skomplikowane relacje występujące pomiędzy Verą i Vanją. To oczywiście nic nowego. Tematem tysięcy filmów są stosunki panujące wewnątrz rodziny, między ojcem a córką, matką a synem, bratem a siostrą, etc. Co zatem ciekawego w kolejnym tego typu dramacie? Przede wszystkim jego otoczka oraz sposób jej przedstawienia.

Podstawowym mankamentem „Innych niż wszyscy” jest scenariusz. Niestety prosta fabuła nuży, brak jej dynamizmu. Można sporo zarzucić również samym bohaterom, zarówno tym z pierwszego planu, jak również drugiego. Ich zachowanie niekiedy bywa dziwne i nielogiczne, niełatwe do wytłumaczenia, choć z drugiej strony, chyba zamysłem reżysera nie było stworzenia historii autentycznej, z normalnymi ludźmi, w której tylko wampiryzm jest czynnikiem ponadnaturalnym. Tym razem jest właśnie czymś całkowicie wytłumaczalnym, przynajmniej z pozoru. O czym za chwilę.

Wiele do życzenia pozostawia również praca kamer i oświetlenie. Akcja „Wampyrera” toczy się w nocy. Niekiedy bywa, że występuje niedobór światła i niezbyt wiele można dostrzec. To kolejna wada, która przy moim drugim seansie straciła na znaczeniu. Zadałem sobie wtedy pytanie. Co, jeśli taki był zamysł reżysera? W wielu miejscach i różnych elementach rzemiosła kamerzystów, scenografów, itd. padały podobne pytania. Analogicznych niedoróbek w różnych filmach o niezbyt wysokim budżecie łatwo można się doszukać. Dlaczego zatem w tym wypadku podejrzewam jego twórców, że często mogły być zaplanowane? Odpowiedź na to pytanie znajduje się w tym wszystkim, za co należy pochwalić Petera Pontikisa.

Tytuł oryginalny - „Vampyrer” wyraźnie sugeruje, że film będzie opowieścią o wampirze (wampirach). W tym właśnie miejscu, fanów kina wampirycznego spotyka jedno z rozczarowań, choć tylko jeżeli spojrzeć na obraz jak na tego typu gatunek. Podstawowym atrybutem wampirów są kły, dzięki którym wgryzają się w szyje swoich ofiar. Bohaterki „Innych niż wszyscy” nie posiadają kłów, ostrych zębów. Atakują przy pomocy scyzoryka, rozcinając tętnice szyjne. Pomysł reżysera zatem faktycznie może rozczarować, ale spoglądając na portret psychologiczny, znakomicie się w niego wpisuje. Podobnie jest z innymi cechami typowych krwiopijców, które w „Wampyrerze” nie występują oraz tych obecnych, takich jak np. potrzeba picia ludzkiej krwi, co również znajduje uzasadnienie. Niewątpliwym atutem jest również sposób, w jaki twórcy zbudowali wzajemne relacje pomiędzy siostrami. To dialogi, właściwie banalne i bez treści, poza chwilami opisującymi przeszłość czy dodatkowe wydarzenia, to również mowa ciała, ważny behawioralny komponent ich postawy. Nie byłoby to możliwe bez dobrze dobranych odtwórczyń głównych ról, zwłaszcza Jenny Lampy, jako młodszej siostry – Very, która świetnie sportretowała swoją bohaterkę. Brak dialogów występuje również w relacjach między wampirzycami a innymi ludźmi, w większości mężczyznami. Występuje jednak jeden wyjątek. W pewnym momencie siostry się rozłączają. Vera uciekając przed motocyklistami, wsiada do taksówki. W rolę taksówkarza wcielił się Davis Dencik, najbardziej doświadczony aktor z całej ekipy. Sceny odbywające się w jego samochodzie należą chyba do najbardziej burzliwych emocjonalnie w całym horrorze, dialogi są najbardziej rozbudowane, a dynamika akcji najszybsza. Fragment z taksówkarzem oraz wrogie nastawienie motocyklistów to kolejne tło „Innych niż wszyscy”, to opis relacji damsko – męskich. Jakich? Erotycznych? Może. Wojny płci? Zapewne.

Powyżej opisałem film, który raczej z horrorem ma niewiele wspólnego. Nie jest to jednak do końca prawda. Choć siostry to nietypowe wampiry, choć krwi rozlano zaledwie kilka szklanek, to „Wampyrer” przesiąknięty jest ciemnością. Reżyser nie epatuje widza scenami graficznie ukazanej przemocy, to jednak taki nastrój wytwarza. Posiłkując się zarówno akcją, która toczy się w nocy oraz świetnie podkreślającą fabułę dark ambietnową muzyką. Oczywiście to wszystko tło do mroku obecnego w duszach właściwie wszystkich bohaterów. Jakże innego u Very i Vanji, jakże innego u motocyklistów.

Choć ukrytych znaczeń znaleźć można więcej, to warto poszukać je samemu. Zwrócę uwagę jeszcze tylko na jeden element, arenę zdarzeń – miasto. Zaprezentowane między innymi przy pomocy baru - pubu, kina, marketu, metra, czy przede wszystkim różnych zatopionych w nocnych ciemnościach ulic. Tego typu sceneria często występuje w filmach cyberpunkowych. Może zatem warto również poszukać innych jego elementów?

„Inne niż wszyscy” to film niespodziewanie ciekawy. Jednak nie dla wszystkich. Można na niego spojrzeć pod wieloma różnymi kątami. Można go oglądać na różne sposoby. Dla mnie tą metodą było patrzenie jak na obraz zawieszony na ścianie, przedstawiający miasto spowite ciemnością. Gdzieś daleko w tle zobaczyłem ledwo widoczne postacie ubrane na czarno, a na pierwszym planie dwie kobiety – jedna stojąca w bezruchu, spoglądająca na druga wolno idącą, która się od niej oddalała.

Screeny

HO, VAMPYRER a.k.a Not Like Others HO, VAMPYRER a.k.a Not Like Others HO, VAMPYRER a.k.a Not Like Others HO, VAMPYRER a.k.a Not Like Others HO, VAMPYRER a.k.a Not Like Others HO, VAMPYRER a.k.a Not Like Others HO, VAMPYRER a.k.a Not Like Others HO, VAMPYRER a.k.a Not Like Others HO, VAMPYRER a.k.a Not Like Others HO, VAMPYRER a.k.a Not Like Others HO, VAMPYRER a.k.a Not Like Others HO, VAMPYRER a.k.a Not Like Others

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ portret psychologiczny sióstr
+ reżyseria
+ gra aktorska
+ pomysł
+ nastrój
+ muzyka

Minusy:

- nic nowego
- scenariusz
- zdjęcia
- tylko dla „wytrwałych”

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -