Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:UNSEEABLE, THE  a.k.a  Pen choo kab pee

UNSEEABLE, THE a.k.a Pen choo kab pee

Unseeable, The

ocena:7
Rok prod.:2006
Reżyser:Wisit Sasanatieng
Kraj prod.:Tajlandia
Obsada:Suporntip Chuangrangsri, Tassawan Seneewongse, Siraphan Wattanajinda
Autor recenzji:Adach
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:8
Głosów:1
Inne oceny redakcji:
Krzysztof Gonerski - 8

Wraz z nadejściem nowego milenium i popularnością „Ringu” Hideo Nakaty, oczy i serca horroromaniaków, znudzonych amerykańską papką, zwróciły się w stronę Azji. Oczywiście Japonia, ze swoimi długowłosymi, bladolicymi zjawami wyraźnie dominuje pośród państw kontynentu. Niemniej szybko dołączyły do niej Korea Płd. i Tajlandia, dzięki przebojowi „Shutter” z 2004 roku. Oczywiście groza azjatycka nie kończy się tylko na trzech wspomnianych państwach. W ostatnich latach na Zachód dociera coraz więcej produkcji z Filipin, Indonezji, czy Indii. W Azji przeważają opowieści o duchach, różne w zależności od kraju pochodzenia, choć wspomniane już długowłose zjawy z Japonii, dzięki sporej popularności na całym świecie pojawiały się również w innych państwach regionu. Na tym tle Tajlandia wyróżnia się nie tyle wierzeniami, wywodzącymi się z opowieści ludowych, co przede wszystkim tym, że akcja znaczącej liczby horrorów ulokowana jest na wsi. Podobnie jest z recenzowanym „The Unseeable”, wyreżyserowanym przez jednego z najciekawszych współczesnych tajskich twórców, Wisita Sasanatienga.

Nualjan, młoda, ciężarna kobieta przemierza kraj w poszukiwaniu zaginionego męża. Pewnego dnia, zmierzając do Bangkoku, zatrzymuje się w starej posiadłości ziemskiej. Domostwo zamieszkują cztery kobiety. Gość dosyć szybko zaprzyjaźnia się z inną młodą kobietą – Choy, która pomaga jej przebrnąć surową dyscyplinę, wprowadzoną przez zarządzającą majątkiem, Miss Somjit. Już od pierwszej nocy Nualjan zauważa dziwne zjawiska. Poznaje tajemniczą mieszkankę jednego z budynków, babcię Erb. Intryguje ją przeszłość właścicielki posiadłości, Madame Ranjuan. Mijają kolejne dnia, a ilość dziwnych wydarzeń się zwiększa. Choy twierdzi, że to duchy zamieszkujące okolicę, lecz Nualjan wierzy, że wszystko da się wyjaśnić racjonalnie.


Wisit Sasantieng to jeden z czołowych reżyserów tzw. nowej fali tajskiej kinematografii, obok takich twórców jak: Nonzee Nimibutr („Nang Nak”, „Jan Dara”, „Three”), Pen-Ek Ratanaruang („Last Life in the Universe”) i Apichatpong Weerasethakul („Mysterious Object at Noon”, „The Adventure of Iron Pussy”). Na jego dorobek składają się trzy filmy: „Łzy Czarnego Tygrysa” (rok prod. 2000, oryg. „Tears of The Black Tiger”), „Obywatel Pies” (rok prod. 2004, oryg. „Citizen Dog”) oraz recenzowany horror z 2006 roku „The Unseeable”. Dzięki dwóm pierwszym z wymienionych obrazów Sasanatieng dał się poznać jako twórca nietuzinkowy, który wypracował sobie własną formę kinowej wypowiedzi. Reżyser zasłynął z komedii okraszonych absurdalnym poczuciem humoru i wysokim poziomem surrealizmu. Jednak jego największym wyróżnikiem była oprawa wizualna. W stylizowanych na spaghetti western „Łzach Czarnego Tygrysa” zaskakuje nienaturalne, „malowane” tło nałożone na dalszy plan. W „Obywatelu psie”, określanym czasem mianem tajskiej „Amelii”, reżyser posługuje się silnie kontrastującymi ze sobą różnorodnymi barwami scenografii i lokacji. Sasanatieng jest również twórcą scenariusza do obydwu wspomnianych powyżej filmów. Po dwóch komediach przyszła pora na horror. Od razu pojawia się pytanie. Czy twórca wyśmienitych komedii potrafi stworzyć równie wspaniały horror? Warto wspomnieć, że Sasanatieng miał już w przeszłości do czynienia z kinem grozy. Swoją przygodę z filmem rozpoczął, jako scenarzysta, współpracując z Nonzee Nimibutrem, przy „Nang Nak”, jednym z najbardziej kasowych filmów w historii Tajlandii. Z drugiej strony, tym razem za scenariusz odpowiedzialny był Kongkiat Khomsiri, czyli jedna siódmą tzw. Ronin Team, twórców głośnego, aczkolwiek przeciętnego „Art of The Devil 2”. Obawy zatem były uzasadnione. Czy słusznie?

Po seansie moje obawy zostały rozwiane, chociaż pierwsze minuty raczej odrzucały. Główna bohaterka trafia do domu, który jednoznacznie przywodzi na myśl stare, gotyckie budowle, razem z ich atrybutami, czyli skrzypiącymi schodami lub zawiasami, tajemniczymi pokojami, dziwnymi kuframi, pojawia się nieznany chłopiec – duch, czy w końcu nocną burzą. Taki arsenał straszenia nie jest dzisiaj niczym oryginalnym i raczej mógłby świadczyć o słabości scenariusza. Właściwie większość przerażających dźwięków doświadczony horroromaniak z pewnością skojarzy z różnych produkcji. Problem polega na tym, że również niespecjalnie przerażają, użyte jakby od niechcenia, bez należytego wyczucia. Co ciekawe Sasanatieng poszedł inną drogą, niż oferują tradycyjne azjatyckie „ghost stories”. Mianowicie nie budował napięcia przez połowę filmu, a od razu przystąpił do straszenia widza. Gdyby chodziło o inny film, zapewne wymienione powyżej elementy byłyby mankamentem. W wypadku „The Unseeable” to jednak atuty, ze względu na ich nietypowe użycie, dzięki specyficznemu stylowi, jaki był obecny we wcześniejszych produkcjach Sasanatienga. Wprawdzie brakuje silnych kontrastów, jednak reszta warsztatu reżysera nie uległa zbyt wielkiej zmianie. Jego wcześniejsze produkcje to proste historie obudowane rozliczne dodatki, zwłaszcza „Obywatel pies”, który tak naprawdę jest prostą opowieścią, powiększoną o dodatkowe epizody, pozornie niemające zbyt wiele wspólnego z filmowym życiorysem głównego bohatera, zarazem będące swoistą humorystyczną przyprawą. Podobnie jest w recenzowanym horrorze. Widz otrzymuje pozornie nieskomplikowaną opowieść romantyczną, którą reżyser wzbogacił o różne epizody, wizualizowane w postaci retrospekcji oraz różnych opowieści.

Od strony rzemiosła nie można „The Unseeable” zbyt wiele zarzucić. Wspomniane powyżej dźwiękowe efekty specjalne, wprawdzie nie powodują, iż widz podskakuje na fotelu, ale budują odpowiedni nastrój, który razem z opowieścią o losach samotnej, ciężarnej kobiety nadaje filmowi mroczną tajemniczość. Warto na chwilę zatrzymać się przy obrazie. Wyżej wspomniałem, że brakuje kontrastów z poprzednich produkcji Sasanatienga. To tylko częściowa prawda. Reżyser nie zaprzestał epatowania widza zadziwiającymi widokami. Pierwsza sprawa to użyta kolorystyka, odwrotnie niż poprzednio pozbawiona wysokiego kontrastu, sprawiająca wrażenie wypłowienia, z częstym nadużyciem barwy brązowej lub za dnia zieleni. Ciekawostką jest również praca kamer, które często pokazują poszczególnych bohaterów ze wszystkich stron, ale przy użyciu tylko jednej kamery, „obiegającej” ich dookoła. Warto również zwrócić uwagę na różne rekwizyty, które nieoczekiwanie pojawiają się, odpowiednio wzmacniając tajemniczość filmowej opowieści.

„The Unseeable” to intrygujący i zaskakujący film. Reżyser zbudował dosyć dynamiczną historię, którą zaopatrzył w kilka nieoczekiwanych zwrotów akcji. Co niekoniecznie wpłynęło pozytywnie na odbiór filmu, gdyż niektóre z nich wydają się ciekawsze niż samo zakończenie. Podstawowym zarzutem względem recenzowanego horroru jest rzemieślniczość, o której wyżej wspomniałem. Można odnieść wrażenie, że Sasantieng tylko bawił się w tworzenie horroru, budując go ze znanych rozlicznych sposobów na straszenie, nie brakuje również sytuacji komediowych. Co ciekawe twórca z rozmysłem wykorzystał elementy grozy typowe w produkcjach zachodnich, obok tajskich, ludowych wierzeń, użytych jednak w bardzo nietypowo. W ten sposób jedna z najbardziej przerażających zjaw z tego kraju, w „The Unseeable” pełni daleką od tradycji rolę. Z pewnością znajomość tajskich legend jest przydatna, aby docenić wszystkie walory obrazu, nie jest jednak niezbędna, aby wieczorową porą, podczas seansu, z mroczną przyjemnością obejrzeć horror.

Screeny

HO, UNSEEABLE, THE  a.k.a  Pen choo kab pee HO, UNSEEABLE, THE  a.k.a  Pen choo kab pee HO, UNSEEABLE, THE  a.k.a  Pen choo kab pee HO, UNSEEABLE, THE  a.k.a  Pen choo kab pee HO, UNSEEABLE, THE  a.k.a  Pen choo kab pee HO, UNSEEABLE, THE  a.k.a  Pen choo kab pee HO, UNSEEABLE, THE  a.k.a  Pen choo kab pee HO, UNSEEABLE, THE  a.k.a  Pen choo kab pee HO, UNSEEABLE, THE  a.k.a  Pen choo kab pee HO, UNSEEABLE, THE  a.k.a  Pen choo kab pee HO, UNSEEABLE, THE  a.k.a  Pen choo kab pee HO, UNSEEABLE, THE  a.k.a  Pen choo kab pee HO, UNSEEABLE, THE  a.k.a  Pen choo kab pee HO, UNSEEABLE, THE  a.k.a  Pen choo kab pee

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ reżyseria
+ dźwięk
+ retrospekcje
+ nastrój
+ pomysłowość
+ różnorodność środków

Minusy:

- zakończenie
- rzemieślniczość

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -