Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:CLOSET, THE a.k.a Yi Zhong

CLOSET, THE a.k.a Yi Zhong

Szafa

ocena:4
Rok prod.:2007
Reżyser:Dick Tso
Kraj prod.:Hong Kong
Obsada:Francis Ng, Yang Chihfei, Michelle Ye, Eddie Cheung
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Jaka szafa jest każdy widzi. Ale do czego może służyć, poza przechowywaniem odzieży, wie niewiele osób. Na przykład bohater filmu Dicka Tso, „The Closet”, Fred. Fred doskonale wie, że szafa może być najstraszniejszym miejscem dla zamkniętego w niej dziecka. Że może być najkoszmarniejszym wspomnieniem. To wspomnienie prześladuje bohatera nawet w dorosłym życiu. Szkoda jednak, że twórcy filmu szybko się nudzą szafą, urazem Freda i horrorem, który mógł pięknie się wykluć z wyjściowego pomysłu. Zamiast jednak pięknego ptaka, widz otrzymuje zbuka. Niestety.

Fred oraz jego żona Lee zamieszkują w domu na peryferiach miasta. Początkowo oboje są zadowoleni z nowego miejsca pobytu, lecz wkrótce zaczyna im doskwierać sąsiedztwo pana Yuena oraz jego mającej problemy psychiczne żony, Sary. Kobieta składa młodym małżonkom często niezapowiedziane wizyty, podobnie jak jej kilkuletnia córka, Bobo. Dziewczynka ucieka przed kłótniami jej rodziców i zaprzyjaźnia się z Fredem. Fred staje się także ostoją dla Sary przed porywczym Yuenem, nie wzbraniającym się przed stosowaniem przemocy wobec żony. Tymczasem bohater sam zmaga się ze swoimi problemami. Kiedyś trochę rzeźbił, ale porzucił to zajęcie na rzecz magicznej sztuki iluzji – został iluzjonistą. Za namową Lee zgodził się jednak wyrzeźbić statuę przedstawiającą jego ojca, który w dorosłym Fredzie wzbudza najgorsze wspomnienia. Dziwne sny, w której pojawia się córka ich sąsiadów nawiedzają także Lee…Bohaterka dowiaduje się na dodatek, że Sara z wzajemnością zakochała się we Fredzie. Czy to wymysł chorej kobiety czy prawda? Jedno jest pewne chora kobieta nie cofnie się przed niczym by zdobyć męża Lee.

Streszczenie fabuły wzbudzić może nie małą konsternację: gdzie tu jest horror? Pytanie jak najbardziej zasadne, ponieważ „The Closet” Dicka Tso (twórcy słynnego obraz tzw. Cat. 3 – „Chinese Erotic Ghost Story” z 1998 r.) tylko udaje film grozy. W istocie to dramat małżeński, z wątkiem psychopatologicznym. Miłośnik filmowego strachu ma prawo czuć się rozczarowany. Tym bardziej, że przez pierwszą połowę filmu twórcy sugerują widzom, że ogląda klasyczną ghost story z nawiedzonym domem oraz dziewczynką-duchem w roli głównej. Wraz z rozwojem opowieści, co raz mniej w niej elementów nadprzyrodzonych, a za to coraz więcej nieskładnego, naciąganego małżeńskiego dramatu (mając jednak na uwadze zakończenie, to raczej melodramat). Przez jakiś czas jest nawet ciekawie, ciekawiej z pewnością, niż wtedy gdy film Dicka Tso udawał horror, bo udając korzystał z ogranej do bólu konwencji asian ghost story i niemniej ogranych sposobów „straszenia”. Kiedy więc okazuje się, że żona sąsiadów bohaterów oraz jej córka nie są może do końca istotami z zaświatów, robi się interesująco, ponieważ prawdziwa tożsamość tych postaci pozostaje tajemnicą. Ta tajemnica trzyma do końcowych fragmentów filmu. Podstępnie. Rozwiązanie owej tajemnicy okazuje się być bowiem pozbawione jakiejkolwiek niespodzianki ( chyba, że brak niespodzianki uznać za …niespodziankę), na dodatek nie otrzymujemy niczego co mogłoby zadowolić nawet najbardziej wybrednego fana horroru.

Pytanie zatem o związek między „horrorową” a „dramatyczną” częścią pozostaje oględnie mówiąc otwarte. Podobnie jak o związek tytułowej szafy, z którą bohater wiąże traumatyczne wspomnienia, z resztą fabuły. Zresztą takich nieskładnych, niepowiązanych ze sobą wątków jest więcej (np. „straszenie” Lee) i jedyne do czego prowadzi ich obecność to narastające przekonanie, że scenarzysta filmu nie miał pojęcia o czym pisze. Żeby chociaż tę irytującą historię, która jedynie mnoży pytanie bez odpowiedzi, twórcy chińskiego horroru zrekompensowali widzom zaskakującymi zwrotami akcji, tempem nie pozwalającym na ukradkowe zerkanie na zegarek czy mrożącymi krew w żyłach scenami. A gdzież tam! Co do tych ostatnich, to jest ich jak na lekarstwo i potencjał grozy wystraszyć może co najwyżej przypadkowego widza, który na widok przebiegającej za plecami postaci dziewczynki nie uśmiechnie się z politowania. No, ale jako się rzekło, „The Closet” tylko udaje horror i to tylko przez pewną część. Gwoździem do trumny okazuje się fakt, że film Tso ma też niewiele do powiedzenia w kwestii tzw. przesłania., Cóż jest bowiem głębokiego i odkrywczego w tym, że brak miłości w rodzinie jest największym złem, które najbardziej odczuwa dziecko?

W tej sytuacji zatem jedynymi elementami, za które film można pochwalić, to sprawna realizacja oraz uroda chińskich aktorek…..Jakby nie patrzeć, niewiele, żeby zainteresować widzów, zwłaszcza horrorów.

Screeny

HO, CLOSET, THE a.k.a Yi Zhong HO, CLOSET, THE a.k.a Yi Zhong HO, CLOSET, THE a.k.a Yi Zhong HO, CLOSET, THE a.k.a Yi Zhong

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ sprawna realizacja
+ uroda aktorek

Minusy:

- niespójna, chaotyczna fabuła
- niestraszny
- mało emocji
- to tylko dramat małżeński udający horror

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -