Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:INFESTED - INVASION OF THE KILLER BUGS

INFESTED - INVASION OF THE KILLER BUGS

Inwazja Morderczych Much

ocena:1
Rok prod.:2002
Reżyser:John Olson
Kraj prod.:USA
Obsada:Zach Calligan, Lisa Ann Hardley, Daniel Jenkins, Amy Jo Johnson
Autor recenzji:Piotr Sawicki
Ocena autora:1
Ocena użytkowników:2.17
Głosów:12
Inne oceny redakcji:
BartX - 2
Flaco - 1

Nastały ciężkie czasy dla kina grozy. Nawet B-klasowe produkcje zatraciły swoją spontaniczność i wdzięk, który niegdyś potrafił zrekompensować niski budżet lub niedostatki warsztatowe twórców. "Inwazja morderczych much" to wymowna ilustracja tego smutnego stanu rzeczy: kolejny film, którego realizacja pozbawiona była choćby cienia sensu.

Grupa ludzi przyjeżdża na pogrzeb zmarłego w dziwnych okolicznościach przyjaciela. W jego domu gadają, gadają i trochę imprezują. Tymczasem wokół posiadłości latają sobie muchy. Tu jakaś zabzyczy, tam jakaś przysiądzie - nic specjalnego, toteż nikogo obecność tych niepozornie wyglądających owadów nie dziwi. Niebawem jednak okaże się, że te muchy to nie są jakieś tam sobie muchy, tylko mordercze, które wlatują ludziom do ust i nosów i składają tam jaja, z których wylęgają się larwy zamieniające swoje ofiary w chodzące zwłoki. Dla bohaterów luźna stypa zmienia się w koszmar...

Brzmi ciekawie, prawda? Pomysł na połączenie zakurzonej nieco tradycji horrorów o owadach ("Rój", "Kleszcze", "The Bug") z konwencją znaną choćby z "Nocy żywych trupów" zawiera w sobie pewien potencjał, toteż moje prywatne oczekiwania względem tego filmu były, nie będę ukrywał, wysokie. Muchy, które zamieniają ludzi w zombie - po prostu rewelacja. "Inwazja" jest dostępna w większości polskich wypożyczalni, toteż szybko zwróciła moją uwagę okładką; bez większego sceptycyzmu przyniosłem płytę do domu i zapodałem seans. Wniosek: nie oceniaj filmu po streszczeniu z tyłu okładki.

Przez pierwszą połowę filmu dzieje się tyle, że zebrani na stypie przyjaciele prowadzą rozmowy. O wszystkim i o niczym, czyli o życiu, seksie, polityce, pogodzie... - a każda z tych rozmów banalna, nudna, bylejaka. Czas leci, a my z niecierpliwością zerkamy na czasomierz: 10 minut, 20, 30 - i nic, dalej gadają, i tylko od czasu do czasu autorzy serwują nam widok muchy chodzącej po ścianie. Wreszcie, gdzieś przy 40 minucie, coś się zaczyna dziać. Muchy rozpoczynają krwawe żniwo. Zarażeni ludzie rzucają się na pozostałych, którzy barykadują się w domu. I tak dalej, jednak od strony wykonania całe to widowisko przyprawia o ból głowy.

Do największych porażek należy zaliczyć komputerową animację much. Entuzjastą CGI nie jestem, jednak to, co pokazali specjaliści zatrudnieni przy "Inwazji" może konkurować tylko z podobnymi osiągnięciami w "Wiedźminie". Widok szarżującego roju owadów żywo przypomina stare dobranocki, w których stado pszczół goniło Misia Yogi zmykającego ze skradzionym miodem.

W całym filmie odnotowałem dwie sceny gore. Pierwsza to odrąbanie głowy jednemu z zarażonych (co bynajmniej nie spowodowało jego unieszkodliwienia), druga - kilkuminutowe wygrzebywanie skalpelem larw z zainfekowanej nogi, co jednen z bohaterów praktykuje na sobie samym. Jednak nie warto ryzykować blisko półtorej godziny nudy tylko po to, żeby zobaczyć te średniej klasy obrazki.

"Infested" to dno kompletne. Nie straszy, nie śmieszy, zrobiony jest po macoszemu, bez odrobiny wdzięku, inwencji czy wyczucia stylu. Miłośnicy horrorów klasy B, których łatwo jest skusić kiczowato brzmiącym tytułem jak "Iwazja morderczych much", tym bardziej powinni stronić od tej bezdusznej i śmiertelnie nudnej produkcji. Niechaj zostanie na półkach wypożyczalni obok reszty równie niewyraźnych kawałków, których w ostatnich latach powstało całkiem sporo, jak to "Atak rekinów", "Pyton", "Ośmiornica" czy "Inwazja grzechotników".

Screeny

HO, INFESTED - INVASION OF THE KILLER BUGS HO, INFESTED - INVASION OF THE KILLER BUGS HO, INFESTED - INVASION OF THE KILLER BUGS HO, INFESTED - INVASION OF THE KILLER BUGS

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ dwie sceny gore

Minusy:

- nuda;
- zupełny brak wdzięku typowego dla dawniejszych filmów klasy B;
- komputerowe animacje much;
- zmarnowany ciekawy pomysł wyjściowy;
- zły film w najgorszym tego słowa znaczeniu.

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -