Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:THE UNBORN

THE UNBORN

Nienarodzony

ocena:5
Rok prod.:2009
Reżyser:David S. Goyer
Kraj prod.:USA
Obsada:Odette Yustman, Gary Oldman, Cam Gigandet, Meagan Good, Carla Gugino, James Remar
Autor recenzji:Michał Bochenek
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:4.58
Głosów:12
Inne oceny redakcji:

Jumby wants to be born now...
\cytat z filmu\

O ,,Unborn” zrobiło się głośno na długo przed premierą. Stało się tak z trzech powodów: plakatu reklamującego film, jednego z aktorów i producenta obrazu. Jeżeli chodzi o plakat, wystarczy na niego spojrzeć. Jeśli dalej nie wiesz o co chodzi, to znaczy, że jesteś kobietą. Poster ten wywołał spore poruszenie wśród męskiej części widowni, a wielu z nich oświadczyło, że musi ten film obejrzeć. Drugim powodem jest zaangażowanie Gary'ego Oldman'a. Aktor ten obdarzony jest wielkim talentem, jednak nie często zobaczyć go można w horrorze (wyjątkiem jest ,,Dracula” z 1992 oraz ewentualnie ,,Hannibal” z 2001 roku). Należy więc docenić ludzi, którzy namówili go na udział w tym filmie, tym bardziej, że jest on jednym z największych plusów tej produkcji. Trzecim powodem jest osoba producenta – Michael Bay kojarzy się raczej z wysokobudżetowym kinem akcji (najnowszym wyreżyserowanym przez niego filmem jest ,,Transformers: Zemsta upadłych''), jednak jest on także producentem kilku remake'ów: ,,Teksańska masakra piłą mechaniczną”, ,,Piątek 13-go”, czy ,,Autostopowicz”. Tym niemniej, praktycznie każdy jego film jest (przynajmniej w pewnych kręgach) wydarzeniem.

Fabuła nie należy do tych najbardziej wymyślnych. Pokrótce wygląda ona tak: młoda kobieta, Casey Beldon, zaczyna być nawiedzana przez ducha małego chłopca. Wiedząc, że owe nawiedzanie nie skończy się dobrze ani dla niej, ani dla niej najbliższych, postanawia poszukać pomocy i zwalczyć prześladującego ją demona. Oczywiście, historia opowiedziana w filmie jest ciut bardziej skomplikowana (pojawia się nawet wątek nazistów), ale nie chcę zdradzać zbyt wiele. Fabuła tej produkcji pod żadnym względem się nie wyróżnia. Opowieści o złych duchach było chyba więcej niż odcinków ,,Mody na sukces”, więc i trudno w tej materii o coś oryginalnego. Najważniejsze, żeby opowieść nas choć trochę zainteresowała i tak jest w tym przypadku.

Horror powinien przerażać (wiem, Ameryki nie odkryłem). ,,Unborn”, w przeciwieństwie do większości nowych produkcji, zawiera w sobie pewną dawkę strachu, jednak osiągnięta ona została w dość kontrowersyjny sposób. Otóż, dawno nie widziałem filmu, w którym ilość jump scen była tak duża. Naturalnie, samo używanie tego typu scen nie jest przestępstwem, jednak powinny one być używane z umiarem i nie powinny być głównym fundamentem strachu. A tak niestety jest w tym filmie. Jest ich po prostu od groma i jeszcze więcej. A tak na dobrą sprawę, tylko jedna sprawiła, że naprawdę podskoczyłem. To chyba niezbyt dobry bilans.

Skoro już jestem przy minusach, wspomnę o tym największym. Aktorstwo w tym filmie leży i prosi o dobicie. Mam na myśli przede wszystkim rolę głównej bohaterki i jej chłopaka. O ile w tym drugim przypadku nie jest to aż tak dziwne (w końcu po aktorze grającym wcześniej w ,,Zmierzchu” nie należy oczekiwać zbyt wiele) , o tyle po Odette Yustman można było oczekiwać więcej. Nie pamiętam, aby w ,,Project: Monster”, w którym zagrała wcześniej, jej aktorstwo doprowadzało mnie na skraj rozpaczy, dlatego w tym większym szoku byłem, gdy zobaczyłem jej wyczyny w ,,Nienarodzonym”. Cała akcja w filmie skupia się na granej przez nią bohaterce, na jej rozpaczy, przerażeniu i zastanawianiu się czy jest szalona czy też naprawdę nawiedza ją duch. Niestety, Odette nie pokazała nic z tych rzeczy. Kiedy ma płakać, poleci jej kilka łez, ale w następnym ujęciu już wszystko jest dobrze. Kiedy ma krzyczeć, krzyczy, ale widz nie wierzy w jej strach. Największym jej plusem jest wygląd, który na pewno zainteresuje mężczyzn i część kobiet. Co do Gary'ego Oldman'a: aktor ten nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Zagrał dobrze, aczkolwiek bez rewelacji. Jednak na tle przeciętnej całości, jego gra wyróżnia się na plus.

Wypadałoby przejść teraz do plusów. I tu pojawia się problem, gdyż nie ma ich zbyt wielu. O grze Oldman'a wspominałem, o urodzie głównej bohaterki również. Do tego dodam jeszcze dobrze zrobione efekty specjalne i ciekawie zrealizowane monstra. Pochwalić też trzeba mimo wszystko to, że w filmie zawarto dawkę grozy. Małą, bo małą, ale jednak. Jak na nowy, amerykański horror to i tak dobrze.

Podsumowując, ,,Unborn” jest przeciętnym, nie wyróżniającym się horrorem. Ogląda się go jednak bez większego bólu. Ot, taka produkcja do obejrzenia i szybkiego zapomnienia. Nie polecam, ale i nie odradzam.

Screeny

HO, THE UNBORN HO, THE UNBORN HO, THE UNBORN HO, THE UNBORN HO, THE UNBORN HO, THE UNBORN HO, THE UNBORN HO, THE UNBORN

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ Gary Oldman
+ uroda głównej bohaterki
+ efekty specjalne

Minusy:

- AKTORSTWO!
- Nihil novi

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Ciekawostki:

Zobacz ciekawostki do filmu

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -