Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:HOLE, THE

HOLE, THE

Bunkier

ocena:6
Rok prod.:2001
Reżyser:Nick Hamm
Kraj prod.:Wielka Brytania
Obsada:Thora Birch, Keira Knightley, Desmond Harrington, Daniel Brocklebank, Laurence Fox, Embeth Davidtz
Autor recenzji:Radosław Mazurek
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:6.86
Głosów:7
Inne oceny redakcji:

„Czy kochałaś kiedyś kogoś tak mocno, że nie obchodziło cię, co się z tobą stanie?”
/cytat z filmu/

Elizabeth Dunn jest uczennicą elitarnej angielskiej szkoły. Mike, w którym Liz jest beznadziejnie zakochana, to syn gwiazdy rocka i najbardziej pożądany mężczyzna w szkole. Popularna i atrakcyjna Frankie potrafi zawrócić w głowie niemal każdemu chłopakowi. A Geoff to gwiazda szkolnej drużyny rugby i przyjaciel Mike’a. Kiedy Liz dowiaduje się, że Mike rozstał się ze swoją dotychczasową dziewczyną, postanawia zbliżyć się do niego. Chłopak nie zwraca na nią wcale uwagi, dlatego dziewczyna za wszelką cenę próbuje spędzić z nim trochę czasu i dać mu tym samym sposobność, aby zwrócił na nią uwagę. Z pomocą przychodzi Martin, kolega, który podkochuje się w Liz. Przy jego pomocy udaje im się oszukać opiekunów (którzy myślą, że uczniowie spędzą czas z rodzicami) oraz rodziców (którzy myślą, że ich dzieci są na wycieczce). Zamiast z resztą kolegów zwiedzać Walię, Liz (prowodyr całego przedsięwzięcia), Mike (przekonany przez przyjaciela obietnicą dobrej zabawy), Frankie (próbująca pomóc przyjaciółce) i Geoff (skuszony przez Frankie) planują kilkudniową imprezę w starym opuszczonym bunkrze. Zgodnie z ustaleniami mają się tu bawić aż do czasu powrotu kolegów z wycieczki. Zabawa przeradza się w koszmar, kiedy okazuje się, że drzwi do bunkra nie da się otworzyć. Po 18 dniach Liz udaje się wreszcie wydostać z pułapki. Wycieńczonej i będącej w szoku dziewczynie zostaje przydzielona pani psycholog, która stara się jej pomóc oraz dowiedzieć, co wydarzyło się w feralnym bunkrze.

„Bunkier”, to adaptacja powieści Guya Burta pod tym samym tytułem (w oryginale „After the Hole”). Reżyser, Nick Hamm, nadał filmowi jedynie lekki zarys psychologiczny. Nie skupił się na postaciach, ich wzajemnych relacjach oraz zachowaniu w trakcie narastającego z dnia na dzień zagrożenia. Bardziej interesowało go natomiast ukazanie samej historii w różnych wariantach, tak, aby widz czuł się zdezorientowany i do samego końca nie wiedział komu wierzyć. Od pierwszej sceny filmu, kiedy widzimy wycieńczoną Liz (Thora Birch), Hamm wzbudza w widzu ciekawość i każe się zastanawiać, co wydarzyło się podczas tych osiemnastu dni. Dziewczyna relacjonuje dr Horwood (Embeth Davidtz) ze szczegółami przebieg wydarzeń. Przedstawia siebie jako cichą, potulną uczennicę, szukającą zrozumienia i pomocy, ślepo zakochaną w Mike’u, także jako ofiarę tragicznych wydarzeń, które doprowadziły ją na skraj załamania nerwowego. To na podstawie jej zeznań głównym podejrzanym o zamknięcie uczniów w bunkrze, staje się Martin. Ten nie potwierdza jednak wersji Liz. Mało tego, podczas przesłuchań wyłania się całkiem inny, niż znany dotychczas, obraz dziewczyny. Według chłopaka jest ona osobą wyrachowaną, która dobrze wie czego chce i zrobi wszystko, aby zrealizować swój cel, nawet kosztem innych. Nie przyznaje się też do stawianych mu zarzutów. Wraz z upływem czasu pojawia się również trzecia wersja wydarzeń, która przybiera formę „myśli” Elizabeth.

Niestety, w filmie Hamma rozwiązanie tajemnicy bunkra przychodzi bardzo łatwo i nie wiąże się z żadnymi zaskakującymi zwrotami akcji. Podane są nam jak na tacy kolejne wersje jednej historii, a fakt, że ta prawdziwa wyszła w końcu na jaw, nie jest wcale zasługą dr Horwood. Zaskoczyć widza mogą jedynie rozbieżności miedzy każdą z tych wersji, natomiast dochodzenie mające ustalić przyczyny tragedii wydaje się tu jedynie dodatkiem. A szkoda. Aż prosiło się przecież o bardziej rozbudowany wątek przesłuchania Liz przez panią psycholog. Tu, przykładem chociażby słynnego „Milczenia owiec”, można by się pokusić o stworzenie interesującego duetu, który elektryzowałby widownię. Na tego rodzaju wyrafinowaną grę między postaciami się jednak nie zdecydowano, a rola Embeth Davidtz została ograniczona do minimum. Jeszcze raz – szkoda. Zgubił się gdzieś dzięki temu aspekt psychologiczny, a film stał się łatwiejszy w odbiorze. Być może takie właśnie były zamierzenia jego twórców.

Pozytywnie można natomiast ocenić dobór aktorów. Przekonująco wypada charakterystyczna i rozpoznawalna Thora Birch, znana z bardzo dobrego „American Beauty”. Obsadzenie mało znanej jeszcze wtedy Keiry Knightley (zagrała później w „Królu Arturze” i trylogii „Piraci z Karaibów”) w roli głupiej blondynki, również wydaje się dobrym posunięciem. Podobnie jest z resztą obsady. Warto odnotować, że muzyką skomponował ulubieniec Darrena Aronofsky’ego, Clint Mansell (twórca przejmującej ścieżki dźwiękowej do filmu „Źródło”). Nie wyróżnia się ona niczym szczególnym.

„Bunkier” to film o szaleństwach młodości i obsesyjnej miłości. To sprawnie zrealizowany dramat okraszony jedynie odrobiną psychologii, dzięki czemu może on trafić w gusta szerszej części publiczności. Może trafi i w Twoje, drogi widzu.

Screeny

HO, HOLE, THE HO, HOLE, THE HO, HOLE, THE HO, HOLE, THE HO, HOLE, THE HO, HOLE, THE HO, HOLE, THE HO, HOLE, THE HO, HOLE, THE HO, HOLE, THE HO, HOLE, THE HO, HOLE, THE HO, HOLE, THE HO, HOLE, THE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ ciekawa historia
+ przyzwoite aktorstwo

Minusy:

- za mało psychologii
- skoncentrowano się na akcji kosztem rozbudowania postaci
- rozwiązanie zagadki przychodzi zbyt łatwo
- brak klimatu odizolowania i narastającego zagrożenia

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -