Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:MARNIE

MARNIE

Marnie

ocena:8
Rok prod.:1964
Reżyser:Alfred Hitchcock
Kraj prod.:USA
Obsada:Sean Connery, Tippi Hedren, Diane Baker, Martin Gabel
Autor recenzji:Paweł Waśkiewicz
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:7
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

„Marnie” to film, który powstał w latach sześćdziesiątych, czyli złotym okresie twórczości Alfreda Hitchcocka. Został nakręcony wkrótce po takich hitach jak „Psychoza” czy „Ptaki”, ale nigdy nie osiągnął podobnej owym dziełom popularności. Możliwe, iż przyczyną jego klapy były wygórowane oczekiwania widzów, którzy spodziewali się jeszcze jednej historii o szalonym mordercy lub pełnego efektów specjalnych widowiska, mówiącego o dramatycznej walce człowieka z naturą.

„Marnie” jest filmem znacznie spokojniejszym i bardziej stonowanym od poprzednich hollywoodzkich popisów mistrza suspensu, bardziej złożonym i skłaniającym do namysłu. Nie napotkamy tu fizycznego zagrożenia w postaci psychopatów czy potworów, zamiast tego zetkniemy się z ludzkimi problemami, niedoskonałością, niezamierzonym okrucieństwem czy wreszcie ciężarem wypchniętych ze świadomości wspomnień. Bohaterką opowieści jest Marnie, młoda dziewczyna o tajemniczej przeszłości i destrukcyjnych skłonnościach do rabowania niczego nieświadomych pracodawców. Pierwszy raz spotykamy ją w chwili, gdy dokonuje niezwykle owocnej kradzieży w biurze niejakiego Strutta, po czym zmieniwszy dokumenty, ubranie i kolor włosów udaje się do domu matki. Już pierwsze sceny w rodzinnym gniazdku bohaterki, położonym w starej dzielnicy portowej, emanują chłodem i niepokojem. Starsza pani wyraźnie odrzuca uczucia córki, ostentacyjnie faworyzując młodą wychowankę imieniem Jesse, co natychmiast daje do zrozumienia, że przeszłość Marnie jest o wiele bardziej ponura i złowroga, niż można by z początku przypuszczać.

Bohaterka wpada w poważne tarapaty, kiedy wiąże się z jedną ze swych ofiar, granym przez znakomitego Seana Connery’ego bogatym biznesmenem Markiem Rutlandem, który poznawszy prawdę o swej wybrance podejmuje ryzykowną decyzję: zmusza Marnie do zawarcia związku małżeńskiego i rozpoczyna heroiczne próby przywrócenia jej normalnego życia. Wraz nim podążymy krętą drogą ku prawdzie, odkrywając przeszłość dziewczyny oraz usiłując zrozumieć kierujące nią motywy.

Film Hitchcocka jest nie tyle horrorem czy thrillerem, co raczej swoistą psychoanalizą działań głównej bohaterki. Każdy szczegół jej zachowania ma swoje korzenie w przeszłości, na czele z naznaczonym tragedią dzieciństwem, zaś akcja filmu nieuchronnie prowadzi do mrocznego, świetnie nakręconego finału. I chociaż podobny motyw występował już w wielu filmach, dzieło Hitchcocka jest w pewnym sensie pionierskie. Widzowie dobrze obeznani z innymi produkcjami inspirowanymi podobnym tematem nie powinni mieć trudności z odgadnięciem zakończenia, jednak warto zapoznać się z „Marnie” choćby dlatego, aby na własne oczy przekonać się, jak sprawnie poradził sobie ze znanym tematem król suspensu. Każdy element fabuły został dopracowany i ujęty w niekonwencjonalny, ciekawy sposób. Ta dbałość o szczegół niesie jednak pewne konsekwencje: akcja filmu toczy się dość powoli i może znużyć przyzwyczajonych do współczesnego, efektownego kina widzów.

Film zawiera iście mistrzowskie sekwencje i ujęcia, charakterystyczne dla stylu Hitchcocka. Zwraca uwagę scena, w której Marnie obrabia sejf Rutlanda. Widzimy wtedy dwie części pomieszczenia przedzielone ścianą. W jednej znajduje się sprytna złodziejka, w drugiej zaś pracująca na ostatniej zmianie sprzątaczka. Obie kobiety są nieświadome swej obecności, lecz w każdej chwili może dojść do tragicznej w skutkach konfrontacji. W tym momencie każdy widz, którego wrażliwość wykracza poza poziom kawałka granitu, mimowolnie zaciśnie zęby w napięciu. Wrażenie robią także długie ujęcia Marnie, przemierzającej korytarze posiadłości Rutlandów z bronią w ręku. Dramatyzm scen nieodmiennie podkreśla charakterystyczna, przejmująca muzyka.

Film niewątpliwie spodoba się osobom, które nie oczekują od kina widowiskowych efektów specjalnych i dynamicznej akcji, lecz preferują ciekawie zarysowane postaci, emocje, wątki psychologiczne i dramaty wewnętrzne. Tych ostatnich nie brakuje, przeżywa je praktycznie każda z postaci, Poznajemy nie tylko motywacje głównej bohaterki, ale również odgadujemy pobudki kierujące postaciami pobocznymi, takimi jak szwagierka Rutlanda, matka Marnie czy pan Strutt. W niektórych scenach Hitchcock ociera się jednakże o przesadę, przykładowo ukazując dylemat Marnie, po raz drugi usiłującej ograbić swojego męża. Drżenie wyciągniętej dłoni, nagłe przybliżanie i oddalanie kamery, dramatyczny wyraz twarzy dziewczyny – trudno nie odnieść wrażenia pewnej sztuczności i przerysowania.

Doskonałe wrażenie robi gra Seana Connery’ego, specjalizującego się przecież w zupełnie innych gatunkach filmowych, który w filmie Hitchcocka daje popis niezwykłego aktorskiego zaangażowania. Znakomicie wypadają wszystkie postacie poboczne: w oczach Lil czai się ukryta złośliwość, ojciec Marka emanuje przesadną pewnością siebie, a pan Strutt wydaje się raz komiczny, a raz dziwnie złowieszczy. Tippi Hedren, odgrywająca rolę tytułową muza Alfreda Hitchcocka, spisuje się zupełnie nieźle, jednakże nie przekona do siebie tych, którzy krytykowali jej rolę w „Ptakach”. Ostateczny efekt jest jednak jak najbardziej pozytywny.

Jeżeli pragniecie zobaczyć film pełen świetnie przemyślanych postaci, o rozbudowanym podłożu psychologicznym i w dodatku doskonale wyreżyserowany, nie powinniście się „Marnie” zawieść. Jeżeli jednak drażni was wolne tempo akcji, nie angażują wewnętrzne dramaty bohaterów i oczekujecie przede wszystkim widowiskowego, efektownego spektaklu, prawdopodobnie nie jest to film dla was. Mimo wszystko warto jednak spróbować zapoznać się z tą niedocenioną perłą w filmografii Hitchcocka, chociażby z uwagi na to, że stała się inspiracją wielu późniejszych filmów.

Screeny

HO, MARNIE HO, MARNIE HO, MARNIE HO, MARNIE HO, MARNIE HO, MARNIE HO, MARNIE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ intrygująca, dobrze opowiedziana historia
+ sprawna gra na emocjach
+ reżyseria i wykonanie na najwyższym poziomie
+ rola Seana Connery’ego i postacie drugoplanowe

Minusy:

- dobrze znany, wyeksploatowany motyw
- nie każdego przekona do siebie gra Tippi Hedren

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -