Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:CASABLANCA TUNEL, THE a.k.a Terowongan Casablanca

CASABLANCA TUNEL, THE a.k.a Terowongan Casablanca

Tunel Casablanca

ocena:2
Rok prod.:2007
Reżyser:Nanang Istiabudi
Kraj prod.:Indonezja
Obsada:Asya Shara, Ardina Rasti, Nino Fernandez, Aldiansyah, Jupiter Fortissimo, Ray Sahetapy
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:2
Ocena użytkowników:2
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

W południowej części Dżakarty, stolicy Indonezji znajduje się tunel, zwany Casablancą. Na pozór nie ma w nim niczego szczególnego: ulica w pewnym momencie skręca w tunel, ruch jest duży, samochody mkną w jedną i drugą stronę. A jednak. Według raportów policji jest to miejsce, w którym dochodzi do zaskakująco dużej ilości wypadków samochodów. Indonezyjczycy, dumni ze swojego folkloru, który słynie z bogactwa mściwych duchów, demonów i upiorów, mają własne wytłumaczenie zdumiewająco często zdarzających się nieszczęść w Tunelu Casablanca. Uważają bowiem, że jest to miejsce nawiedzone przez ducha kobiety, która zmarła podczas porodu. Zmarła mści się na śmiertelnikach za swoją gwałtowną śmierć, a także za śmierć jej dziecka. Wedle indonezyjskiej tradycji mściwy duch kobiety zmarłej podczas narodzin dziecka nazywa się kuntilanakiem. Jest to jedna z ulubionych postaci kina grozy z Indonezji (podobnie jak inna legendarna postać, pocong). Jest to także ulubiona postać indonezyjskich widzów, którzy choć doskonale znają historię kuntilanaka, z chęcią oglądają kolejną filmową wersję jej tragicznego życia i pełnego żądzy zemsty życia po śmierci. Widz europejski niekoniecznie musi podzielać entuzjazm azjatyckiej publiczności. Zwłaszcza gdy otrzymuje takiego dziwoląga jak „The Casablanca Tunel” w reżyserii Nananga Istiabudiego.

Astari i Refa są w sobie zakochani. Właśnie świętują pomyślne ukończenie szkoły średniej i z tej okazji postanawiają spędzić ze sobą noc. Refa uspokaja Astari, że będą „uważać”, ale po kilku miesiącach okazuje się, że dziewczyna zaszła w ciążę. Przez te kilka miesięcy uczucie Refy do Astari zdecydowanie osłabło na sile. Kiedy jednak ciężarna dziewczyna robi chłopakowi awanturę, Refa obiecuje, że nie będzie uciekał od odpowiedzialność za nieoczekiwane ojcostwo. W rzeczywistości jednak upija Astari i wraz z kumplami wywozi nieprzytomną dziewczynę do kobiety zajmującej się nielegalnym wykonywaniem aborcji. Podczas zabiegu dziewczyna budzi się i cały plan podstępnego pozbawienia dziecka kompletnie zawodzi. Astari umiera a wraz z nią jej nienarodzone dziecko. Mija kolejnych kilka miesięcy. Refa ma nową dziewczynę, Agnes, ale jego życie dalekie jest od doskonałości. Cały czas nękają go wyrzuty sumienia. Wkrótce on oraz jego kumple stają się celem prześladowań ze strony mściwego ducha zmarłej Astari, która pod postacią kuntilanaka mści się za swoją tragiczną śmierć.

Indonezyjskie kino grozy poczyniło spore postępy w ostatnich latach. Klasyka rodzimego horroru - „Queen of Black Magic” (1979), „Mystic In Bali” (1981), ustąpiła miejsca nowocześnie zrealizowanym obrazom, czerpiącym już nie z charakterystycznego, kiczowatego stylu wykreowanego przez Studio Braci Shaw z Hong Kongu, ale wyraźnie inspirując się dokonaniami Hideo Nakaty czy Takashi Shimizu. Tego rodzaju filmy kręci np. Koya Pagayo („Call My Name 3x”) oraz Rizal Mantovani („The Chanting”). Nurt „kiczowaty” nie został jednak całkowicie wyparty i obrazy w rodzaju „Ghost” (2001, „Jelangkung”), czy „Suster Ngesot”(2007), łączą ambicje efektownego, „teledyskowego” opowiadania ze sporą dawką kiczu. Takim filmem jest także „The Casablanca Tunel”. Rezultat końcowy jest jednak wyjątkowo niestrawny. Niestrawny – jeśli oglądać go na trzeźwo.

Właściwie obraz Nananga Istiabudiego, reżysera bez specjalnie imponującego dorobku (ledwie trzy filmy), jest utworem, który kuleje niemal w każdym elemencie. Już pierwsze sceny, kiedy z jednego z wieżowców wzbija się w powietrze latająca biała koszula nocna, udająca ducha, dowodzą, że czeka na seans filmu z rewelacyjnie nieudolnymi efektami specjalnymi i z historią, która przyniesie nam wiele zabawnych, choć kompletnie niepożądanych w filmie grozy, chwil. Poza żenującymi amatorskimi efektami jesteśmy też raczeni kiepściutkim aktorstwem (uroda głównej bohaterki, Agnes niewiele pod tym względem zmienia) oraz scenami grozy, w których koszmarnie (w znaczeniu fuszerki) ucharakteryzowana aktorka fruwa w powietrzu, znika i nagle się pojawia, doprowadzając bohaterów do histerycznego przerażenia a widzów do histerycznego śmiechu. Twórcy filmu nie znają litości dla odbiorcy, bowiem scen „grozy” jest mnóstwo. A to duch zawiśnie z sufitu, a to przyklei się do szyby samochodowej, a to wypełźnie spod łóżka. Na dodatek przez cały film pojawia się specyficzne buuuu!, które nie opuszcza bohaterów, nawet jeśli tylko opuszczają żaluzje lub się odwracają. To buuuu! jest jak śmiech z taśmy w sitcomach i oznacza, że w tym momencie widz ma umierać z przerażenia. Ale co począć skoro zamiast umierać ze strachu, umiera się ze śmiechu. Szkoda tylko, że najzabawniejsza chwila oferowana przez twórców pojawia się na samiuteńkim końcu filmu. Jest to chwila, kiedy dowiadujemy się, że podczas zdjęć realizowanych w tunelu, ekipie filmowej przytrafiały się dziwne rzeczy. „Wierzcie lub nie!” - informuje nas ostatnie zdanie. Sorry, ale nie wierzymy. Za to śmiejemy się do rozpuku. I wiemy nawet dlaczego historyjka, która nam chcą sprzedać filmowcy jest tak naiwna.

Śmiech, śmiechem, ale jest w filmie kilka poważnych momentów, kiedy nieoczekiwanie przychodzi nam do głowy, że „The Casablanca Tunnel” byłby nawet udanym filmem, gdyby powyrzucać z niego większość scen „grozy”, zainwestować w efekty specjalnie i wynająć dobrze opłaconego scenarzystę. Na szczęście myśl owa pojawia się na chwilę. Obraz Istiabudiego nie traci tym samym swego największego waloru – „piwnego horroru”. „Piwny horror” to film grozy, który odkrywa przed widzem swe nieocenione wartości dopiero podczas oglądania w gronie kumpli i kilku skrzynek piwa. Nie jest to najgorszy przedstawiciel indonezyjskiego kina, ale przygody z tą egzotyczną kinematografią od tego obrazu nie polecałbym zaczynać.

Screeny

HO, CASABLANCA TUNEL, THE a.k.a Terowongan Casablanca

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ w miarę zwarta historia
+ kilka momentów sensowego kina
+ uroda odtwórczyni głównej roli

Minusy:

- nieudolnie pod każdym względem
- kicz, ale nie inteligentny
- nie zamierzenie śmieszne efekty specjalne
- żenując poziom scen grozy
- przewidywalna, nudna fabuła
- film idealny na wieczór z kumplami, przy piwie

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -