Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:INCUBUS a.k.a Nightmares

INCUBUS a.k.a Nightmares

Incubus

ocena:3
Rok prod.:2006
Reżyser:Anya Camilleri
Kraj prod.:Wielka Brytania
Obsada:Reid, Christian Brassington, Akemnji Ndifernyan, Mihai Stanescu
Autor recenzji:Michał Bochenek
Ocena autora:3
Ocena użytkowników:3
Głosów:2
Inne oceny redakcji:

In-cu-bus, [in-kyuh-buhs]:
1. Wyimaginowany demon lub zły duch, który nawiedza ciało i umysł śpiącej osoby.
2. Koszmar senny.
3. Coś co dręczy, jak np. zły sen.

/z materiałów dystrybutora/

Firma Carisma i jej wydawnictwa z serii Kino Grozy mają zarówno wielu zwolenników, jak i przeciwników. Jak zwykle w takich przypadkach bywa, prawda leży gdzieś pośrodku. Firma ta wydała w naszym pięknym, nadwiślańskim kraju kilkanaście filmów, wśród których trafiały się zarówno perełki ('Inni', 'Hotel zła'), filmy dobre, solidne, niezłe ('Droga bez powrotu'), jak i totalne nieporozumienia ('Maglownica 3' czy 'Odrodzone zło'). Niestety, przeważały te ostatnie. Z przykrością zawiadamiam, że opisywany 'Incubus' również zalicza się do tej trzeciej grupy.

Fabuła przedstawia się następująco: grupka przyjaciół miała wypadek samochodowy. Auto zniszczone, trzeba więc szukać pomocy. Oczywiście komórki nie działają, a w zasięgu wzroku ani żywej duszy. Bohaterowie postanawiają więc iść na piechotę do najbliższej autostrady. A jak to w horrorach bywa, najkrótsza droga wiedzie przez las. Gdy zapada noc, kwiat młodzieży postanawia znaleźć schronienie: dokucza im mróz i burza. Znajdują pozornie opuszczoną fabrykę i niewiele myśląc, chowają się w niej. Odkrywają, że budynek to tak naprawdę tajna stacja badawcza, w której przeprowadzano eksperymenty nad snami. Jedynym ocalałym jest pogrążony w śpiączce człowiek zamknięty w szklanej celi. Nie przypuszczają, że to właśnie on przy pomocy ich własnych snów doprowadzi do zguby.

Tyle historii. Jak widać, absolutnie nic nowego. Grupkę młodzieży, która szukając schronienia sprowadza na siebie jeszcze większe kłopoty widzieliśmy już w tysiącach innych horrorów. A motyw zabijania dzięki snom jest żywcem zerżnięty z 'Koszmaru z ulicy Wiązów'. Film praktycznie nie pokazuje nic nowego – wszystko co jest w nim zawarte było maglowane w produkcjach grozy wiele, wiele razy. Wiemy już, że 'Incubus' nie grzeszy oryginalnością. A jak jest z jego innymi elementami?

Jeśli gwiazdą filmu jest Tara Reid, aktorka znana choćby z 'Alone in the Dark' słynnego Uwe Boll'a, możemy się domyślać, że aktorstwo nie będzie powalające. Bardzo ubolewam nad faktem, że tak właśnie jest. Wszak, jeśli aktorstwo w filmie dopisuje, można nawet przełknąć słabą fabułę. Tu aktorzy nie popisali się zbytnio, w związku z czym widz nie ma 'oparcia' – wszystko jest naciągane, nieprawdopodobne, nielogiczne i nieprzekonujące. Dodatkowo razi fakt, że nic o tych bohaterach nie wiemy, co skutecznie uniemożliwia nam jakiekolwiek utożsamianie się z nimi. Z ręką na sercu, zapamiętałem jedynie to, że jeden z bohaterów ma na imię Bug. A dodać należy, że z pamięcią u mnie jest jeszcze dobrze.

Ale moim zdaniem absolutnie największym minusem filmu są rozmaite błędy: fabularne, techniczne. Żeby nie być gołosłownym: młodzież miała poważny wypadek samochodowy – w końcu auto leży na boku dobrych kilkanaście metrów od drogi i nie da się go naprawić. To nie była pierwsza lepsza stłuczka. Czemu więc nikt z bohaterów nie jest w szoku, ba, nikt nie ma nawet najmniejszego zadrapania! Hm, może to po prostu reklama, jak bardzo bezpieczne są auta w... No tak, przecież nawet nie wiadomo, w jakim kraju dzieje się akcja filmu. Czyli reklama jednak odpada... Jest jeszcze masa takich 'smaczków': ot, chociażby skąd główna bohaterka, która przypadkiem znalazła się w tajnym ośrodku wie wszystko o eksperymentach w nim przeprowadzanych? Z błędów technicznych wymienię tylko jedną drobnostkę: cień kamerzysty, który podczas filmu mignął mi wielokrotnie. Ja wiem, czepiam się, to produkcja niskobudżetowa i nie ma co wymagać od niej zbyt wiele, ale takie zagrania aż rażą po oczach.

Czy omawiany film ma jakieś zalety? Owszem, ma. Przede wszystkim, przez niemal cały seans towarzyszy nam lekko upiorny klimat. Twórcy wykorzystali możliwości jakie tkwiły w opuszczonym ośrodku badawczym. Ten obraz raczej nikogo nie przestraszy, ale odczuwa się jednak pewien niepokój oglądając te obskurne ściany, opuszczone piwnice i tak dalej. Na plus zaliczam również, ku swojemu ogromnemu zaskoczeniu, zakończenie. Czemu sam się temu plusowi dziwię? Zakończenie jest kiepsko zagrane i zupełnie nie oryginalne (jak cały film zresztą). A jednak można podskoczyć w fotelu. Ten jeden jedyny raz podczas seansu.

'Incubus' jest kolejnym słabym filmem wydanym przez Carismę. Zdecydowanie go nie polecam – podczas tych 85 minut można zrobić wiele ciekawszych rzeczy i obejrzeć wiele lepszych produkcji. Jednak, gdyby ktoś nieopatrznie włożył płytkę z filmem do odtwarzacza, radzę wyłączyć szare komórki i nie zwracać uwagi na nielogiczności scenariusza oraz błędy realizatorskie. Jeśli do tego dojdzie spożywanie napojów wysokoprocentowych może uda się nawet zaczerpnąć trochę przyjemności z seansu.

Screeny

HO, INCUBUS a.k.a Nightmares HO, INCUBUS a.k.a Nightmares HO, INCUBUS a.k.a Nightmares HO, INCUBUS a.k.a Nightmares

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ klimat dopisuje
+ zakończenie (mimo wszystko)

Minusy:

- niemal wszystko, a w szczególności:
- aktorstwo
- zero oryginalności
- masa rozmaitych błędów

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -