Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:DARK CITY

DARK CITY

Mroczne miasto

ocena:10
Rok prod.:1998
Reżyser:Alex Proyas
Kraj prod.:USA / Australia
Obsada:Rufus Sewell, William Hurt, Jennifer Connelly, Richard O'Brien, Kiefer Sutherland, Colin Friels
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:10
Ocena użytkowników:8.46
Głosów:13
Inne oceny redakcji:

Istnieją w kinematografii filmy, które od pierwszych sekund bez reszty pochłaniają uwagę odbiorcy i wizją zaprezentowanego na ekranie świata przedstawionego hipnotycznie wręcz oddziałują na jego wyobraźnię. Jak za dotknięciem magicznej różdżki, w jednym momencie wszystko przestaje istnieć, a fascynująca, kinowa rzeczywistość staje się jedyną prawdziwą. Wspominając o takim rodzaju kina, nie mam na myśli najbardziej znanych dzieł klasyków (choć ci także potrafią całkowicie zaprzątnąć niejedną głowę). Chodzi mi bardziej o twórców kina rozrywkowego, popularnego, wpływającego na szerszy krąg widzów, których obrazy niejednokrotnie stają się bardzo ważnym elementem popkultury, dając tym samym podwaliny do narodzin nowych mitów. Wszak władcami masowej wyobraźni nie są Guido Anselmi z „Osiem i pół” Felliniego czy Antonius Block z „Siódmej pieczęci” Bergmana, a Batman, Superman czy Terminator. Chyba najbardziej znanym twórcą kina popularnego, a zarazem niezwykle oryginalnego, odwołującego się przede wszystkim do wyobraźni i emocji widzów, jest Tim Burton, spod ręki którego wyszły takie obrazy jak „Batman”, „Edward Nożycoręki” czy „Gnijąca panna młoda”. Innymi filmowcami, dla których wizyjność świata przedstawionego odgrywa moim zdaniem kluczową rolę są Darren Aronofsky oraz Alex Proyas.

Ten ostatni, za sprawą rewelacyjnej ekranizacji komiksu „Kruk”, stał się jednym z filmowych odkryć 1994 roku. Chyba nikt bowiem dotąd dość prostej historii o zemście nie opakował w tak sugestywny, fascynujący oraz kipiący emocjami melanż wizualno-muzyczny. Dla wielu fanów tego filmu nie fabuła, a poszczególne sceny ilustrowane muzyką takich bandów jak The Cure, Nine Inch Nails, Rage Against the Machine czy Rollins Band stały się swego rodzaju artystycznym katharsis. Cztery lata później Alex Proyas zrealizował kolejny film, „Dark City”, który, może nie tak przebojowy jak „Kruk”, pod względem twórczej dojrzałości, oryginalności fabuły, a przede wszystkim niezwykłej plastyki świata przedstawionego przewyższa co najmniej o klasę swego poprzednika.

Dzieło Proyasa to przykład filmu skonstruowanego na fundamencie zwrotów akcji. Fabuła zbudowana jest niczym cebula, każda jej warstwa to nowe odkrycie w śledztwie prowadzonym przez głównego bohatera. Budzi się on pewnej nocy nagi w wypełnionej wodą wannie. Nie wie, kim jest, ani tego, co robi w nieznanym mu mieszkaniu. Nie pamięta nic ze swojej przeszłości. Przeszukując sąsiadujące z łazienką pokoje, w jednym z nich odkrywa potwornie zmasakrowane zwłoki kobiety. Nie otrząsnąwszy się z szoku, w rozmowie telefonicznej z nieznanym mu mężczyzną dowiaduje się, iż musi natychmiast uciekać. Jest bowiem zwierzyną łowną, na którą polują istoty posługujące się niezwykle groźnymi mocami. Mężczyzna, mając na uwadze strzępy informacji na swój temat otrzymane od tajemniczego informatora, zaczyna prowadzić śledztwo mające na celu ustalanie własnej tożsamości. Dopiero w jego trakcie, prześladowany przez policję oraz posługujące się nadludzkimi zdolnościami mroczne indywidua, uświadamia sobie, iż dochodzenie jest także bardzo bolesnym odkrywaniem prawdy o skutecznie dotąd skrywającym swe tajemnice świecie.

Najważniejszym atrybutem „Dark City” jest jego warstwa wizualna inspirowana niemieckim ekspresjonizmem. Obraz Proyasa jest niejako lustrzanym odbiciem „Metropolis” Fritza Langa. W obu filmach kluczową rolę odgrywa miejsce akcji - potężny, napawający lękiem miejski moloch, skrywający w swym wnętrzu mroczne sekrety. W niemieckiej produkcji byli nim robotnicy, ciężko pracujący pod ziemią na rzecz uprzywilejowanej klasy intelektualistów, zajmujących się przede wszystkim korzystaniem z dobrodziejstw indrustializacji. U Proyasa ludzie egzystujący na powierzchni gigantycznej metropolii niczym owady pozbawione wspomnień i świadomości żyją tylko i wyłącznie dniem dzisiejszym. Nie mają pojęcia, iż pod ich domami także kłębi się życie reprezentowane przez nadludzi, znających nie tylko prawdę o świecie, lecz także dysponujących tym, co odróżnia ludzi od zwierząt, wspomnieniami. Inspiracja ekspresjonizmem wynika nie tylko z wystylizowanej, pełnej deformacji rzeczywistości przesiąkniętej mrocznym surrealizmem oraz przestrzeniami rodem z halucynacji o niemającym początku i końca mieście-molochu. Istotna jest również sama historia opowiedziana w „Dark City”, której centralnym motywem są śledztwa prowadzone przez głównych bohaterów: nieznającego swej przeszłości mężczyznę oraz tropiącego seryjnego mordercę policjanta. Świat, w który obaj muszą się zagłębić, z biegiem czasu niechętnie i z oporami odsłania swój irracjonalny charakter oraz zdolnych do wszystkiego strażników prawdy skrywających się w jego cieniach. Podobne miejsca kinomani mogli zobaczyć nie tylko we wspomnianym „Metropolis” oraz pokrewnym mu „Die Strasse” Karla Grune, lecz także choćby wspominanym wyżej „Kruku”, „Łowcy androidów”, „Mieście zaginionych dzieci”, a przede wszystkim w dwóch pierwszych „Batmanach” zrealizowanych przez Tima Burtona.

Warstwa znaczeniowa filmu Proyasa skupia się na poszukiwaniu przez bohaterów prawdy o otaczającej ich rzeczywistości. Zarówno główny bohater jak i ścigający go przez większą cześć filmu inspektor Frank Bumstead (również nieliczne postacie drugiego planu) są jednostkami wyjątkowymi, na tyle bystrymi i krytycznymi, by dostrzec, iż bezpieczna normalność jest tylko fasadą, ułudą, za którą kryje się prawdziwy świat. Są niczym bohaterowie powieści Philipa K. Dicka albo Truman Burbank z „Truman Show”, którzy nie tylko nie godzą się żyć w kłamstwie, lecz także decydują się poświęcić życie na poszukiwanie Graala, jakim w ich przypadku jest prawda na temat funkcjonowania miasta. Proyas w swoim filmie próbuje także zmierzyć się z fundamentalną kwestią dotyczącą definicji człowieczeństwa. Dla reżysera jego istotą są wspomnienia, a więc przeszłość, na której człowiek może oprzeć swoją świadomość. W „Dark City” ludzie, którzy nagle orientują się, iż z ich pamięcią nie jest tak dobrze jak myślą, szybko zamykają się w sobie, nie próbując nawet zmierzyć się z problemem. Przestają wtedy przypominać ludzi, bliżej jest im do automatów wykonujących zaprogramowaną przez nieznanego demiurga czynność.

Powyższe konstatacje są tylko czubkiem góry lodowej przemyśleń, jakie towarzyszyły mi podczas projekcji „Dark City”. Film Alexa Proyasa wymyka się zarówno gatunkowemu zaszufladkowaniu jak również reżimowi jednej, jedynie słusznej interpretacji. Oglądając to dzieło można zachwycić się oczywiście tylko jego wizualną oraz powierzchowną, czysto filmową płaszczyzną, na którą składają się niezwykłe, oryginalne postacie, świetne aktorstwo, zwroty akcji, wreszcie urzekający świat wykreowany zarówno przez scenografów jak i speców od animacji komputerowych. Jednak „między słowami” (a może między kadrami?) udało się reżyserowi przemycić wiele niezwykle interesujących refleksji zarówno na temat historii, którą nie raz już manipulowano jak również dotyczących wymarzonej przez wielu decydentów kontroli nad ludzkim postrzeganiem rzeczywistości. „Dark City” może być więc nie tylko fascynującą ucztą dla oka, lecz także niezwykłą przygodą intelektualną, będącą źródłem największej satysfakcji z obcowania z dziełem filmowym.

Screeny

HO, DARK CITY HO, DARK CITY HO, DARK CITY HO, DARK CITY HO, DARK CITY HO, DARK CITY HO, DARK CITY HO, DARK CITY HO, DARK CITY HO, DARK CITY HO, DARK CITY HO, DARK CITY

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ kapitalna opowieść
+ niesamowita wizja miasta-molochu
+ skłania do refleksji
+ sugestywny, mroczny klimat
+ interesująca konstrukcja filmu
+ cała wizualna strona filmu nawiązująca do niemieckiego ekspresjonizmu
+ odwołania do klasyki literatury (Kafka, Chandler, Dick) i filmu („Batman” Burtona)
+ zjawiskowa Jennifer Connelly
+ świetny William Hurt

Minusy:

- nie zauważyłem

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -