Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:HISTERIA

HISTERIA

Histeria

ocena:6
Rok prod.:2008
Reżyser:James Lee
Kraj prod.:Malezja
Obsada:Liyana Jasmay, Noris Ali, Ainul Aishah, Ady Putra, Kazaar Saisi, Vanidah Imran
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Kino egzotycznej Malezji jest jednym z najbardziej tajemniczych i najsłabiej poznanych przez Zachód. Aż do 1995 r. ta istniejąca od 1933 r. kinematografia nastawiona wyłącznie była na rynek krajowy i eksport swoich filmów do sąsiedniej Indonezji i Singapuru. Pierwszym malajskim filmem zaproszonym na prestiżowy festiwal do Cannes były „Kaki Bakar” (1995). Z kolei „Spinning Gasing” (2000) był pierwszym filmem z Półwyspu Malajskiego, którym zainteresował się duży, międzynarodowy dystrybutor, Columbia Tristar. Po dekadzie kiepskich lat 90., kiedy roczna produkcja filmów drastycznie spadła, w kinie malajskim nastąpiło niespodziewane ożywienie. Ostanie lata to wzrost produkcji, ożywienie w kinie niezależnym oraz coraz bardziej urozmaicona oferta rodzimego kina. Zmiany te wywarły pozytywny wpływ na malajski horror. Przez wiele lat czerpał on bowiem z miejscowego niezwykle bogatego w nadprzyrodzone postaci folkloru, kręcąc się wokół kilku popularnych bohaterów lokalnych legend: pontianaka, orang minyaka czy toyola. Dopiero od połowy lat 90. zaczęły pojawiać się filmy reprezentujące inne odmiany horroru niż ghost story m.in „Zombie Kampung Pisang” (2007) – komediowa w tonie opowieść o żywych trupach czy „I Know What U Did Last Raya” (2004) – malajska wersja amerykańskiego teenage slashera „Koszmar minionego lata” (1991). W 2007 r. pojawił się na ekranach kin Malezji, „Susuk”, nowocześnie zrealizowany horror, z intrygującą fabułą, kilkoma mocniejszymi momentami i zaskakującym finałem. Rozbudził on nadzieję azjatyckich fanów grozy na malajskie horrory, które swym poziomem nie ustępują najlepszym produkcjom japońskim czy koreańskim. Pochodząca z 2008 r. „Histeria” w reżyserii Jamesa Lee, niestety, tylko częściowo spełnia nadzieje na interesujące kino grozy na wysokim poziomie. Próba połączenia teen age slashera z ghost story i monster movie udała się – powiedzmy to wprost – średnio.

Murni oraz jej pięć koleżanek uczęszcza do żeńskiego college`u. Większość dziewcząt to tak zwane „trudne przypadki”: pochodzą z rozbitych rodzin lub z rodzin, które nie interesują się szczególnie dziewczynami. Chcąc zwrócić na siebie uwagę bohaterki straszą się nawzajem historyjkami o duchach. W końcu wpadają na pomysł, by jedna z nich odegrała dla zabawy opętanie. Bohaterka jest tak przekonująca, że dyrekcja college`u wzywa nawet egzorcystę, który rozpoczyna rytuał oczyszczenia. Wtedy dziewczyny wybuchają śmiechem. Dyrekcja za ten wybryk postanawia ukarać dziewczęta, zatrzymując na weekend w szkole, którą mają posprzątać. Okazuje się, że w college`u podczas weekendu towarzyszyć będzie im nauczyciel Heiami, a także nowa uczennica, Zeta. Bohaterki postanawiają przetestować nową koleżankę, tym bardziej, że ta przechwala się, że niczego się nie boi. Dziewczyna godzi się zostać na noc zamkniętą w szkolnym laboratorium, które podobno jest nawiedzone. Rzeczywiście, po chwili Zeta dostrzega tajemnicza postać i przerażona zaczyna krzyczeć. Okazuje się, że to kolejny wygłup Murni i jej przyjaciółek. Atmosfera zabawy wkrótce znika, gdy okazuje się, że żadna z dziewcząt nie wie, gdzie jest jedna z nich, Juanita. Młode uczennice nie zdają sobie sprawy, że coś potwornego i żarłocznego przedostało się zza mury szkoły. I że zaczęło się polowanie.

Jeśli ktoś miał, wątpliwą przyjemność, obejrzeć któryś z malajskich horrorów o pontianaku (miejscowa odmiana indonezyjskiego kuntilanaka), będących w istocie melodramatmi z elementami nadprzyrodzonymi (dwuczęściowy „Red Eyed Ghost” z 2004-5), to z pewnością zauważy zasadniczą zmianę w podejściu do filmowej grozy. W „Histerii” nie znajdziemy ani jednego melodramatycznego wątku, za to cała historia koncentruje się wokół straszenia: wpierw dla zabawy, potem na serio. Druga rzecz, która zwraca uwagę to brutalność filmu, w którym nie brak widoków zakrwawionych zwłok, ludzkich wnętrzności czy odciętej głowy. Dawka gore, jeśli porównać ja z osiągnięciami w tej materii Japończyków czy choćby Tajlandczyków wydać się może śmieszna, jednak jak na realia malajskiego kina to obraz Lee jest niewątpliwie krwawy i brutalny. Przykuwa uwagę także obyczajowa śmiałość, jakby nie było w kraju, w którym dominującym wyznaniem jest islam (stąd chusta na głowie jednej z nauczycielek). Jedna z uczennic „nie lubi bowiem chłopców” i nawet próbuje pocałować swoją koleżankę. Nie najgorzej prezentuje się „Histeria” od strony technicznej. Film jest zrealizowany sprawnie, dużo nim travellingów i szybkiego montażu. Irytować może tylko sposób nakręcenia scen grozy, w czasie których kamera zaczyna się trząść jak w delirium i zamiast spotęgowania uczucia strachu, otrzymujemy wizualny bełkot.

Niestety, jak w przypadku sporej części malajskich horrorów, obraz Lee charakteryzuje się powolnym tempem oraz scenariuszem, z którego można było wycisnąć znacznie więcej, gdyby nie kilka fragmentów zbędnych lub bezzasadnie przeciągniętych. Zanim w college`u pojawi się krwiożerczy upiór obserwujemy kolejne wygłupy bohaterek i wiele „martwych scen”. Zupełnie nie wykorzystaną postacią jest Zeta, która z początku wydaje się intrygująca, by w końcu stopić się z pozostałym bohaterkami, zagranymi przez urodziwe aktorki, lecz wypadającymi na ekranie dość nijako. Na szczęście główna bohaterka Murni (Liyana Jasmay), jest wystarczająco interesująca, by z uwagą śledzić jej losy, choć jak na najważniejszą postać w filmie zbyt rzadko pojawia się na ekranie. Rażąca jest także konwencjonalność niektórych rozwiązań fabularnych: telefony nagle przestają działać, wszyscy dorośli giną szybko (zza szybko jak na choćby odrobinę realizmu), a bohaterki natychmiast po wysłuchaniu słusznej rady, by nie opuszczały pokoju, właśnie go …opuszczają i rozdzielają się, stając się łatwym łupem dla krwawo-galaretowego stwora. Niezamierzenie groteskowo wypada scena z małym milusim kotkiem, który nagle atakuje jedną z dziewczyną. Na szczęście scena z nauczycielem zaatakowanym przez opętaną uczennicę jest stosownie krwawa i gwałtowna.

Niewiele można tez powiedzieć o upiorze, który nigdy nie jest ukazany wystarczająco długo by można przyjrzeć się mu uważniej. Na pewno jednak nie jest długowłosą dziewczyną w białych szatach, co niewątpliwie można zaliczyć na plus produkcji. Zaletą jest także, że twórcy oszczędnie korzystają z potwora, dzięki czemu jego obecność nie nuży. Interesująco przedstawia się relacja między Murni a upiorem, której rzeczywisty charakter poznajemy dopiero w finale, niezbyt może zaskakującym, ale w miarę sensownie kończącym całość. Demon okazuje się narzędziem zemsty w rękach poniewieranej przez koleżanki bohaterki. Można zatem w „Histerii” dopatrzeć się drugiego dna, rzecz by można, psychoanalitycznego w postaci Murni i jej relacji z upiorem (który oszczędza dziewczynę jako jedyną).

Gdyby spróbować umieścić film na jakieś skali porównawczej to niewątpliwie znalazłby się on za bardzo dobrym „Susuk” a zdecydowanie przed „Don`t Look Back”(2007), najbardziej kasowym filmem w dziejach malajskiego kina. Swoją drogą popularność tego obrazu jest zupełnie niezrozumiała, biorąc pod uwagę poziom filmu, temat (kolejna opowieścią o pontianaku) oraz nieudolne naśladownictwo „Klątwy Ju-on” i „Shuttera-Widmo”. Dla miłośników azjatyckiej egzotyki, „Histeria” Jamesa Lee z pewnością będzie wartą uwagi pozycją. Dla pozostałych widzów – niekoniecznie.

Screeny

HO, HISTERIA HO, HISTERIA HO, HISTERIA HO, HISTERIA HO, HISTERIA

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ sprawna realizacja
+ próba połączenia ghost story ze slasherem
+ jak na realia malajskie, krwawy i brutalny
+ intrygujący prolog
+ przyzwoite zakończenie
+ oszczędne gospodarowanie straszydłem
+ urodziwe aktorki

Minusy:

- nie wykorzystany potencjał
- wolno się rozkręca
- martwe sceny
- nie wykorzystany wątek Zety
- kilka klisz i idiotycznego zachowania bohaterów

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -