Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:VIRGIN GHOST OF JERUK PURUT, THE a.k.a Hantu perawan jeruk p

VIRGIN GHOST OF JERUK PURUT, THE a.k.a Hantu perawan jeruk p

Virgin Ghost Of Jeruk Purut, The

ocena:4
Rok prod.:2008
Reżyser:Nayato Fio Nuala
Kraj prod.:Indonezja
Obsada:Ratu Felisha, Monique Henry, Reza Pahlevi, Allanys Weber, Miller, Mastur
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Indonezyjskie kino grozy jest swoistym ewenementem. Z wyjątkiem nielicznych filmów, jak choćby pochodzącego z 2005 r. slashera „Psikoat” czy będącego indonezyjską wersją „Teksańskiej masakry piłą łańcuchowa”, „Macabre” (2009), w całości jest ono zdominowane przez opowieści o duchach. Nawet w sąsiednich krajach – w Malezji, Filipinach czy Singapurze możemy obejrzeć horrory o żywych trupach, slashery czy komediowe filmy grozy. A w Indonezji…? Jeśli akurat filmowcy z tego wyspiarskiego państwa nie starszą widzów którąś z legendarnych istot miejscowego folkloru – kuntilanakiem lub pocongiem, to sięgają bo blisko spokrewnione upiory, jak na przykład ducha jeruk purut. Dla widzów spoza tego egzotycznego kraju różnicy nie ma żadnej. A wrażenie obcowania wciąż z tą samą zjawą pogłębiają indonezyjscy filmowcy, którzy tworzą kolejne historie o mściwych duchach wedle tej samej nużącej formuły. Jest to, niestety, przypadek „The Virgin Ghost Of Jeruk Purut.” Nayato Fio Nuala.

Nadia przyłapuje swego chłopaka, Langa w ramionach Wandy, atrakcyjnej tancerki z nocnego klubu. Zszokowana tym widokiem wypada przez poręcz i spada z kilku pięter. Dziewczyna cudem wraca do życia. Kiedy jednak opuszcza szpital nie chce widzieć na oczy Langa. Wraz z przyjaciółką Vin przeprowadza się do ogromnego domu na peryferiach miasta. Budynek znajduje się nieopodal cmentarza, lecz cena za jego wynajem nie jest duża, więc Nadia decydują się zamieszkać w domu. Wkrótce gdy na dobre urządza się w nowym miejscu zaczyna prześladować dziewczynę upiorna zjawa kobiety. Czasem pojawia się tylko jej odcięta głowa lub ciało bez głowy. Zjawa nie tylko dręczy coraz bardziej przerażoną Nadię, lecz także jej bliskich i znajomych. Duch najwyraźniej czegoś chce od Nadii. Być może rozwiązania tragicznej tajemnicy, która wiele lat wcześniej miała miejsce, w domu którym obecnie zamieszkuje bohaterka.

Zaskakująco, prawda? Ale wszystko stanie się jasne, jeśli napiszeę że scenarzystą „The Virgin Ghost Of Jeruk Purut.” jest Ery Sofid, człowiek, który popełnił skrypty m.in. do horrorów Koya Pagayi: „12.00 A.M.”, „Malam Jumat Kliwon”, a także do „Birth in the Graveyard” Freddy`ego Lingga. Byłbym daleki od nazywania tych obrazów udanymi, a jeśli nawet tak jak „12.00 A.M.” wypadają w miarę przyzwoicie, to nie jest to z całą pewnością zasługą scenarzysty. Historie, które pisze Sofid są toporne, nudne i aż nieprzyzwoicie wtórne. Ulubionym tematem indonezyjskiego scenarzysty jest opowieść o zemście zza grobu, co niewątpliwie powala "oryginalnością".

Niestety, ale wszystkie te atrakcje odnajdziemy w obrazie Nayato Fio Nuala, którego zresztą sposób traktowania filmowej materii upodobnia go do Koyi Pagayo. Co to znaczy? Przede wszystkim obaj panowie lubują się w dynamicznym, „teledyskowym” filmowaniu, pełnym ruchliwej kamery i nietypowych ustawień kamery. Ale tak jak w przypadku Pagayo, tak też Fio Nuala nie potrafi efektownego stylu przemienić w styl efektywny. „Nowoczesny” sposób filmowania zamiast służyć przedstawianej historii, tylko irytuje swoim manieryzmem i pustym efekciarstwem. Szczególnie jest on drażniący w scenach grozy, ponieważ obydwaj twórcy migają „strasznymi” ujęciami, co rzecz jasna nie ma nic wspólnego z wywoływaniem grozy. Uwielbiają też jump scene, które przeważnie pojawiają się w filmie w ilości przytłaczającej i przeważnie bez większego sensu. No i zarówno Pagayo jak reżyser “The Virgin Ghost Of Jeruk Purut” współpracują z Efi Sofidem.

Obraz Fio Nuala rozpoczyna się kiepsko, niczym w wenezuelskiej telenoweli, w której bohaterowie wchodzą do mieszkań zawsze wtedy, gdy ich ukochani czule obściskują się z innym mężczyzną / inną kobietą. Na dodatek scena wypadnięcia Nadii przez poręcz jest fatalnie zrealizowana i kompletnie nieprawdopodobna. Ale im dalej, tym bynajmniej nie jest lepiej. Właściwie w „The Virgin Ghost Of Jeruk Purut.” nie ma ani jednej sceny, która zaskoczyłaby nas nieschematycznym rozwiązaniem. Sztampa i jeszcze raz sztampa. Na domiar złego szwankuje logika – nie wiadomo dlaczego zjawa prześladuje osoby nie związane z Nadią i nawiedzonym domem. Właściwie jedynym powodem, dla którego wytrwałem do końca była uroda Allanys Weber, grającej postać Wandy. Chętnie zobaczyłbym tę panią w jakimś filmie, w którym często zrzuca się z siebie ubrania. Niestety, w filmie Fio Nuala nie mam mowy choćby o mglistym cieniu odautorskiej inwencji. Wszystko jest tak, jak przykazuje konwencja, toteż los ślicznotki jest z góry przesądzony.

„The Virgin Ghost Of Jeruk Purut.” nie jest najgorszym indonezyjskim horrorem, jaki obejrzałem, lecz pociecha to marna. Wystarczająca jednak by nie ocenić tego obrazu tak samo nisko jak niestrawny „The Tunel Casablanca”. Cztery „czaszki” za sentyment do azjatyckich opowieści o duchach.

Screeny

HO, VIRGIN GHOST OF JERUK PURUT, THE a.k.a Hantu perawan jeruk p HO, VIRGIN GHOST OF JERUK PURUT, THE a.k.a Hantu perawan jeruk p

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ efektownie zrealizowany
+ uroda Allanys Weber

Minusy:

- sztampa i jeszcze raz sztampa
- manieryczna realizacja
- wszystko to już widzieliśmy i to w znacznie lepszym wydaniu
- mechaniczna groza

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -