Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:COFFIN, THE

COFFIN, THE

Trumna

ocena:6
Rok prod.:2008
Reżyser:Ekachai Uekrongtham
Kraj prod.:Tajlandia/Korea Południowa/Singapur
Obsada:Karen Monk Man-Wai, Ananda Everingham, Andrew Lin, Aki Shibuya, Florence Vanida,, Napakpapha Nakprasitte,
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:3.33
Głosów:3
Inne oceny redakcji:

Śmierć jest jedyną pewną rzeczą w życiu człowieka. Świadomość śmierci byłaby jednak nie do zniesienia, gdybyśmy ciągle o niej myśleli. Dlatego staramy się wyprzeć ją z naszego świadomego istnienia, rzucamy się w wir życia, zaprzeczamy jej istnieniu, bagatelizujemy, udajemy, że nasz koniec nadejdzie w odległej niesprecyzowanej przyszłości. Lecz kiedy pewnego dnia dowiadujemy się, że ktoś z bliskich nam osób zmarł albo gdy lekarz z ponurą miną oświadczy nam, że zachorowaliśmy na śmiertelną chorobę, wtedy z bolesną konstatacją uświadamiamy sobie, że nasze życie jest kruche jak wiosenny lód. Uświadamiamy sobie, że wobec śmierci wszystkie ludzkie uczucia, cała mądrość i bogactwo człowieka są niczym. Nic dziwnego zatem, że historia ludzkości stała się poniekąd historią walki ze śmiercią, o jej okiełznanie, powstrzymanie albo chociaż oddalenie. Władcy budowali wspaniałe grobowce, mające unieśmiertelnić ich chwałę, alchemicy wynajdywali cudowne eliksiry, medycy tworzyli coraz doskonalsze leki a pisarze roztaczali wizje nieśmiertelnych żywotów. W to pragnienie uniknięcia „jedynej pewnej rzeczy w życiu” wpisuje się także specyficzny tajski rytuał zwany non long sador cro („zaśnij w trumnie, odpędź zły los”). Celem tego obrzędu jest przechytrzenie śmierci i oddalenie nieszczęścia. Rytuałowi poddają się bohaterowie tajlandzkiego horroru „Trumna”, lecz jak się okaże, nikt ani nic nie może zakłócić odwiecznego ruchu koła dharmy.

Chris, młody mężczyzna jest zrozpaczony stanem swej ukochanej, Mariko, która zapadła w śpiączkę. Sue, która wkrótce ma wyjść za mąż, za Jacka, dowiedziała się, że cierpi na nowotwór płuc. Chris i Sue, w różnym czasie, decydują się wziąć udział w ceremonii pogrzebowej non long sador cro. Kładą się w trumnach i po pewnym czasie doświadczają dziwnych, przerażających wizji. Po chwili wszystko wraca do normy. Ale tylko pozornie. Okazuje się bowiem, że rzeczywiście ukochana Chrisa budzi się ze śpiączki, ale mężczyznę z coraz większą natarczywością prześladują wizje tajemniczej kobiety z poparzoną twarzą. Również w życiu Sue dochodzi do znaczących, choć wstrząsających zmian: znika nowotwór, ale w wypadku ginie jej niedoszły mąż, Jack. Wkrótce zmarły mężczyzna zaczyna nawiedzać przerażoną kobietę. Chris postanawia dowiedzieć się kim jest kobieta z jego koszmarów. Sue stara się uwolnić od wizji swego zmarłego narzeczonego. Okazuje się, że nie będzie to takie proste.

„Trumna” to najbardziej znany tajlandzki horror 2008 r. Jego twórcy dołożyli wszelkich starań, by film stał się wizytówką azjatyckiego kina grozy. W realizacji filmu uczestniczyły studia filmowe z trzech krajów: Cineclick Asia z Korei Południowej, tajlandzka TIFA oraz amerykański Triumphant Picture. Reżyserię filmu powierzono jednemu z najgłośniejszych tajlandzkich filmowców, Ekachaiemu Uekrongtham`owi, wsławionemu realizacją filmu „Beautiful Boxer” (2003), opowieści o mistrzu tajskiego boksu, Parinyu Charoenpholu, który zmienił płeć. Głośnym obrazem był także pochodzący z 2007 r. „Pleasure Factory”, film ukazujący życie „czerwonej dzielnicy” w Singapurze. Zadbano również o międzynarodową obsadę, angażując do filmu gwiazdy z Hong Kongu: Karen Monk oraz Andrew Lina. W filmie pojawia się także japońska aktorka Aki Shibuya, lecz magnezem, który miał przyciągnąć publiczność jest przystojny Ananda Everingham, gwiazda „The Shutter-Widomo”. Jakby na deser w rolach drugoplanowych pojawiają się dwie piękne tajlandzkie aktorki: Florence Faivre oraz znana z dwóch części „Art. of The Devil”, Napakpapha Nakprasitte. Krótko mówiąc, producenci przygotowali istny the best of best.

Niestety, nawet gdyby film realizował Steven Spielberg a główną rolę grał Leonardo di Caprio, filmu z kiepskim scenariuszem nic byliby w stanie uratować. A potencjał był ogromny. Nikt przecież nie będzie odbierał ekipie filmowej i aktorom ich niewątpliwych umiejętności i niepoślednich talentów, lecz cóż począć skoro scenariusz tylko na papierze prezentował się atrakcyjnie. Na usprawiedliwienie dodajmy, że film Uekrongthama został bezpardonowo pocięty, co spowodowało, że niektóre wątki stały się nieczytelne. Wycięto na przykład scenę, z której dowiadujemy się co rzeczywiście łączyło Chrisa z May (oboje byli niegdyś parą). Oczywiście, takie radosne kaleczenie materiału filmowego nie może nie pozostać bez negatywnego wpływu na całość filmu, lecz uczciwie przyznajmy, że nieco zawinił także reżyser. Wydaje się, że Uekrongtham chciał pogodzić klasyczną ghost story z dramatem psychologicznym o zacięciu egzystencjalnym. To nie miał być kolejny klon „The Shutter- Widom” i bardzo dobrze. Tylko tyle, że próba pogodzenia ambicji z rozrywką udała się średnio. Osoby szukające w tym filmie mocnych wrażeń raczej ich nie znajdą, choć kilka jump scene`s jest przyzwoicie wykonana i należycie zaskakuje. Z kolei ci widzowie, którzy zapragnęliby głębszych refleksji będą musieli się obejść smakiem. Bo jedyna głębsza treść sprowadza się do stwierdzenia, że nie można oszukać przeznaczenia. Koło dharmy (symbol buddyzmu, oznaczający m.in. cykl narodzin i śmierci) wprawione niegdyś w ruch przez Buddę już nigdy się nie zatrzyma.

Mimo tych niedoskonałości „Trumna” nie tylko nie jest złym filmem, ale odznacza się wieloma zaletami. Imponuje przede wszystkim stroną realizacyjna. Zdjęcia Choocharta Nantitanyatada urzekają swoją urodą, podkreślaną melancholijną, oszczędną muzyką Bruno Brugnano. Kilka scen jest tak pomysłowo zainscenizowanych, że nie mamy wątpliwości, że reżyser wraz z operatorem to prawdziwi artyści. Spore wrażenie sprawia już pierwsze ujęcie, przedstawiające kobietę leżącą w trumnie. Odjazd kamery okazuje ogromny plac pełen trumien ustawionych wokół gigantycznego posągu Buddy ze świątyni Phra Si Rattana Mahathat. W filmie mamy tez kilka udanych scen grozy: kompletnie zaskakująca scena wypadku samochodowego Sue, scena ze zwielokrotnionym w lustrach garderoby odbiciem zmarłego narzeczonego bohaterki czy wizyjne obrazy biegnącego po trawiastych wzgórzach Chrisa. Warto też zauważyć, że jakby mimochodem kamera chwyta element tajskiego krajobrazu. A to górka, a to las, a to posąg Buddy, kawałek świątyni, mnisi buddyjscy no i oczywiście rytuał trumienny (ciekawe, czy prawdziwy?). „Trumna” może i miała być wizytówką azjatyckiego kina grozy, ale ostatecznie wyszła raczej pocztówka Tajlandii.

Film Uekrongthama zdecydowanie wybija się poza przeciętność tajlandzkich horrorów. Co nie znaczy, że jest to – zwłaszcza horror – udany. Niezdecydowanie reżysera, nie najlepszy scenariusz i prosta w gruncie rzeczy intryga przekreśliły spory potencjał tkwiący zarówno w ekipie i aktorach, jak tez w materiale fabularnym. Cieszy jednak fakt, że miłośnicy azjatyckiego horroru otrzymują azjatycki film grozy, choćby na dvd. Do tej pory poza nielicznymi wyjątkami zmuszeni byli oglądać amerykańskie remake`i azjatyckich filmów. A zważywszy na bezwzględne potraktowanie oryginałów, była to istna tortura. Dlatego warto odnotować fakt, że fan horrorów z Azji otrzymuje przyzwoicie wydany produkt. „Trumna” nie jest najbardziej udanym przedstawicielem azjatyckiego kina grozy, ale jako forpoczta lepszych filmów, sprawdza się bardzo dobrze.

Screeny

HO, COFFIN, THE HO, COFFIN, THE HO, COFFIN, THE HO, COFFIN, THE HO, COFFIN, THE HO, COFFIN, THE HO, COFFIN, THE HO, COFFIN, THE HO, COFFIN, THE HO, COFFIN, THE

Patronat medialny: Horror Online
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ sprawnie zrealizowany
+ potencjał
+ prolog
+ kilka udanie zainscenizowanych scen grozy
+ zdjęcia
+ muzyka
+ kilka udanych jum scene`s
+ próba pogodzenia ambicji z rozrywką
+ piękne aktorki z wyjątkiem nieciekawej Karen Monk

Minusy:

- słaby scenariusz
- pocięty film
- ani nazbyt straszny ani nazbyt głęboki
- wolne tempo
- niektóre wątki są mało czytelne

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

DVD:

Zobacz recenzję wydania DVD

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -