Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:HIDDEN, THE

HIDDEN, THE

Ukryty

ocena:7
Rok prod.:1987
Reżyser:Jack Sholder
Kraj prod.:USA
Obsada:Kyle MacLachlan, Clu Gulager, Clarence Felder, Claudia Christian, Michael Nouri
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:8
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

Postać Kyle’a MacLachlana wielu fanom konwencji grozy powinna być bardzo dobrze znana. Na pewno do historii przejdzie jego rola agenta FBI Dale’a Coopera w jednym z najsłynniejszych seriali wszechczasów, „Miasteczku Twin Peaks”. Jednak owa produkcja to nie jedyna wizyta MacLachlana na planie filmowym dowodzonym przez słynnego Davida Lyncha. W 1984 roku aktor zadebiutował w „Diunie”, filmie, o którym jedni wypowiadają się w kategoriach artystycznej porażki, inni traktują go jak arcydzieło. Dwa lata później u boku Isabelli Rossellini i Laury Dern wystąpił w uznawanym przez wielu za najlepszy film Lyncha, mianowicie w „Blue Velvet”. Trzeci obraz z jego udziałem, „The Hidden” w reżyserii Jacka Sholdera, potwierdził, iż znakomicie czuje się w rolach oryginałów i ekscentryków. Któż wie, może świetna kreacja agenta FBI, Lloyda Gallaghera, okazała się przepustką do najważniejszej roli MacLachlana, o której pisałem na początku?

„The Hidden” to męskie, zwierające dużą porcję brutalności kino policyjne z domieszką science-fiction i horroru. Opowiada bowiem historię śledztwa prowadzonego w sprawie występków ludzi, którzy porzuciwszy swe normalne, niesplamione występkiem życie, stają się aniołami śmierci bezwzględnie zabijającymi każdego, kto stanie na ich drodze. Początkowo nic nie łączy sprawców licznych zabójstw – maklera giełdowego, pacjenta jednego z miejskich szpitali i striptizerki. Dla prowadzącego dochodzenie, Toma Becka, sprawa nabiera dodatkowego wydźwięku, kiedy dowiaduje się, że będzie musiał współpracować z agentem przysłanym przez FBI. To on uświadamia policjantowi, iż sprawcami wszystkich mordów nie są ludzie, a kosmita kontrolujący ich cielesne powłoki. Początkowo niedowierzający dziwacznemu agentowi Beck z czasem pojmuje wagę sytuacji, zwłaszcza, iż ścigana przez nich istota zmierza do finalizacji swego złowieszczego planu.

Początek filmu nie wskazuje na to, iż będziemy mieli do czynienia z kinem fantastycznym. „The Hidden” otwiera bowiem niesamowita sekwencja policyjnego pościgu za efektownym czerwonym ferrari mknącym ulicami ogromnej metropolii. Później również mamy do czynienia ze schematem znanym z kina sensacyjnego (odpowiedzialny policjant zostaje oddelegowany do zbadania, dlaczego kierowca ferrari, makler, dotąd nienotowany, nagle przeistoczył się w seryjnego mordercę), dopóki do śledztwa nie zostaje włączony agent FBI, który wprowadza swoją osobą aurę tajemniczości i niesamowitości. Kolejne minuty co prawda nadal obfitują w liczne strzelaniny, pościgi i morderstwa dokonywane przez tajemniczych zabójców, lecz z czasem coraz bardziej nabierają cech mrocznej produkcji science fiction z elementami horroru. Widzimy bowiem w akcji nie tylko bezwzględnych, nieczułych i posiadających nadludzkie moce morderców, lecz także momenty, w których dokonuje się przemieszczenie obcego pasożyta z jednego ludzkiego (i nie tylko) ciała w drugie.

Jest coś w produkcji Sholdera, co wyróżnia ją spośród tego typu filmów na potęgę przecież kręconych w latach 70-tych i 80-tych. Bliżej jej bowiem do „Terminatora” niż do tanich filmów sensacyjnych opowiadających o zmaganiach policjantów z psychopatami. Podobnie jak w filmie Camerona prosta, czasami kiczowata (specyfika lat 80-tych) historia jest tylko sztafażem, pod którym kryje się ciekawa i niekoniecznie optymistyczna refleksja. Już sam tytuł „The Hidden” („Ukryty”) wskazuje, iż oprócz dosłownego znaczenia (obcy pasożytujący na ludzkich ciałach) może mieć jeszcze inne, metaforyczne. Zastanawiający jest bowiem wachlarz postaci, jakie brał pod swe władanie obcy oraz ich zachowanie, kiedy znajdowały się już pod kontrolą najeźdźcy. Najpierw mamy maklera giełdowego, później niczym niewyróżniającego się mężczyznę, wreszcie striptizerkę, ważnego policjanta oraz wielce znaczącego polityka. Każdy z nich nagle stał się bezdusznym oprawcą niemającym najmniejszego poszanowania dla życia ludzkiego. Ktokolwiek stawał na drodze człowiekowi opanowanemu przez obcego, tracił życie. Najważniejsze stawało się dla niego realizowanie własnych potrzeb oraz dążenie do osiągnięcia celu nawet kosztem innego człowieka. Wziąwszy jeszcze pod uwagę upodobanie do drogich samochodów, wrzaskliwej muzyki oraz brak jakiejkolwiek empatii, można dojść do wniosku, iż reżyser chciał skrytykować hedonizm amerykańskiego społeczeństwa żyjącego w latach 80-tych. Dowodami potwierdzającymi tę tezę jest przedstawienie zachowań stojących w opozycji do opisywanych wyżej, a więc wskazanie na wagę rodzinnej więzi i ciepła oraz poświęcenia, na jakie może zdobyć się jeden człowiek wobec drugiego.

Film Sholdera nie jest oczywiście żadnym arcydziełem kina science fiction czy horroru choć nawiązuje najlepszych dzieł filmowych, takich jak „Blade Runner” (poszukiwania człowieka/nieczłowieka w pomieszczeniu, w którym produkuje się manekiny, czyli czegoś, co ma udawać istotę ludzką), „Terminator” (atak na posterunek policji) czy „Władcy marionetek” Heinleina oraz do wielu książek, jak chociażby autorstwa Philipa K. Dicka, poddających w wątpliwość człowieczeństwo otaczających bohatera ludzi. Dzięki świetnemu tempu, efektownym sekwencjom i niezłej grze aktorskiej, „The Hidden” pomimo ponad dwudziestu lat do momentu premiery ogląda się z dużą przyjemnością. Dzisiaj zapewne obraz „oprawiony” zostałby w ramy lepszych efektów specjalnych, jednak tym zrealizowanym w produkcji Sholdera niczego nie można zarzucić. Myślę, że dla zwolennika kina science fiction film reżysera wcześniejszego „Koszmaru z ulicy Wiązów 2” może być ciekawą wycieczką w momentami komiczne, ale na swój sposób urzekające lata 80-e.

Screeny

HO, HIDDEN, THE HO, HIDDEN, THE HO, HIDDEN, THE HO, HIDDEN, THE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ interesująca historia
+ zachęcający do refleksji
+ profesjonalnie zrealizowany
+ niezłe tempo
+ rola Kyle’a MacLachlana
+ jak na tamte lata, niezłe efekty specjalne

Minusy:

- momentami kiczowaty
- zbyt sielskie zakończenie
- za mało horroru

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -