Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:INSANITARIUM

INSANITARIUM

Insanitarium

ocena:3
Rok prod.:2008
Reżyser:Jeff Buhler
Kraj prod.:USA
Obsada:Jesse Metcalfe, Kiele Sanchez, Peter Stormare, Kevin Sussman, Evan Parke, Armin Shimerman, Olivia Munn
Autor recenzji:Radosław Mazurek
Ocena autora:3
Ocena użytkowników:5
Głosów:2
Inne oceny redakcji:

Pojedynek nauki i natury to dość powszechnie wykorzystywany w filmach motyw. Ta pierwsza, często reprezentowana przez ośrodki badawcze, firmy lub po prostu człowieka jako jednostkę, staje w szranki z siłami i zjawiskami nie do końca poznanymi, starając się je sobie podporządkować. Choć motywy bywają różne (chęć zysku, niesienie pomocy potrzebującym, pragnienie sławy, ambicja, pomoc bliskiej, śmiertelnie chorej osobie itd.) to skutki często bywają inne od oczekiwanych - wręcz tragiczne. Wyświechtaną regułą jest, że człowiek, mający czelność przeciwstawić się Matce Naturze, musi ponieść konsekwencje. A im bardziej jest ona straszna i widowiskowa, tym większe wrażenie robi na widzu. Seans jawi się wtedy niczym zły sen, a powrót do rzeczywistości jest niezwykle przyjemny. Bo mimo powszechnie znanych zagrożeń jakie niesie ze sobą rozwój naukowy, jesteśmy zbyt zajęci codziennością, aby o nich pamiętać lub uwierzyć, że mają szansę się ziścić. Co jakiś czas przypomina nam o tym kino.

O Jacku (Jesse Metcalfe) wiadomo mniej więcej tyle, że ma siostrę – Lily (Kiele Sanchez), która przebywa na leczeniu w szpitalu psychiatrycznym. Jest to efekt nieudanej (w wyniku interwencji brata) próby samobójczej, której dopuściła się po śmierci matki. Ubezwłasnowolniona, cierpiąca na depresję, pozbawiona zostaje możliwości zobaczenia się z Jackiem. Ten nie mogąc się pogodzić z tym faktem, postanawia za wszelką cenę zobaczyć się z siostrą. Symuluje chorobę psychiczną, dzięki czemu trafia na oddział doktora Gianettiego (Peter Stormare). Jak się szybko okazuje, lekarz wykorzystuje swoich pacjentów do eksperymentów z wynalezionym przez siebie środkiem o nazwie Orfeum. Oczywiście dla dobra nauki i ludzkości. Na skutki nie trzeba długo czekać. Zmienieni w krwiożercze bestie pacjenci zaczynają atakować tych, którzy nie zostali jeszcze zainfekowani. Zdradzają przy tym ogromny apetyt na ludzkie mięso. Sytuacja szybko wymyka się spod kontroli i rodzeństwo zmuszone jest ratować się ucieczką.

Historię przedstawioną przez Jeffa Buhlera (który jest zarówno reżyserem jak i scenarzystą) w „Insanitarium” można by oczywiście interpretować jako przestrogę przed zagrożeniami jakie niesie ze sobą nieodpowiedzialne zastosowanie zdobyczy naukowych. Tylko po co. Oklepany do granic możliwości szablon fabularny nikogo już dziś nie zaskoczy i nie skłoni do myślenia. Nie oszukujmy się – nie taki jest cel tej produkcji. Ma ona zapewnić widzowi rozrywkę. Niestety mało kto będzie się dobrze bawił oglądając to „dzieło”. Nad wyraz irytuje brak realizmu przedstawionego w filmie świata. Trudno zrozumieć czemu twórcy wymyślili tak naiwny sposób wprowadzenia głównego bohatera w wir akcji. Naiwność ta wynika w dużej mierze z tego, że poświęcenie Jacka symulującego chorobę wydaje się po prostu nielogiczne i, z punktu widzenia fabularnego, nieuzasadnione. Każe nam się bowiem wierzyć, że uczucie jakim główny bohater darzy siostrę, jest w stanie pchnąć go do tak desperackiego czynu. Nic jednak z tego co widzimy na ekranie o tym nie świadczy. Klinika doktora Gianettiego znacznie odbiega od standardów typowych dla tego typu placówek. Personel składa się z zaledwie paru osób (w tym, o zgrozo, tylko jednego ochroniarza) a większość pacjentów, w tym ci dość niebezpieczni, pałęta się wszędzie bez nadzoru. Niby szczegół, ale trzeba pamiętać, że film był kręcony w konwencji poważnej i taka niedbałość znacznie wpływa na odbiór. Niedociągnięć jest więcej. Brakuje tu postaci ciekawych, kogoś z kim widz by sympatyzował lub nienawidził. Doktor Gianetti, przypomina bardziej mafiosa, niż utalentowanego naukowca, więzień Hawthorne (Armin Shimerman) to postać bez charakteru a siostra Henderson stanowi marną podróbkę siostry Ratched z „Lotu nad kukułczym gniazdem” Formana. Lily przechodzi na naszych oczach błyskawiczną metamorfozę. Z pogrążonej w głębokiej depresji osoby, której wszystko jedno co się z nią stanie, popada najpierw w przerażenie, aby w samej końcówce z zacięciem walczyć o własne życie. Gdzieś pomiędzy jednym kęsem ludzkiego mięsa a drugim, zagubił się element psychologiczny. Zapomniano widocznie, że straszyć widza można nie tylko samą akcją. Ani przez chwilę nie ma więc wątpliwości co do kondycji psychicznej głównego bohatera a dramaturgia towarzysząca jego pobytowi w pułapce, jaką staje się placówka doktora Gianettiego, jest tylko umowna.

Film Jeffa Buhlera jest pozbawiony klimatu. Nie znajdziemy tu wysmakowanych estetycznie kadrów, przykuwającej widza do ekranu fabuły, ani ciekawych, pozostających w pamięci scen. Mamy za to sporo bezsensownie przelanej krwi, dużo trawionego ludzkiego mięsa i odrobinę seksu (w kiepskim niestety wydaniu). Wszystko to podane w nudnawo-mdłym sosie, który może u widza wywołać intelektualną niestrawność. Zastanawiać może udział w filmie Petera Stormare – aktora charakterystycznego, który współpracował między innymi z takimi reżyserami jak: bracia Coen („Fargo”, „Big Lebowski”), Wim Wenders („Million Dollar Hotel”), Lars von Trier („Tańcząc w Ciemnościach”), Steven Spielberg („Raport Mniejszości”) i Michael Bay („Armageddon”). Swojej kreacji w „Insanitarium” nie może zaliczyć do udanych. Na siłę można by się było w tym wszystkim doszukać pozytywu – Buhlerowi „udała” się bowiem jedna rzecz – jego dzieło pokazuje jak nie powinien wyglądać dobry horror. Tylko czy ktoś z tej lekcji wyciągnie wnioski?

Screeny

HO, INSANITARIUM HO, INSANITARIUM HO, INSANITARIUM HO, INSANITARIUM HO, INSANITARIUM HO, INSANITARIUM HO, INSANITARIUM HO, INSANITARIUM HO, INSANITARIUM HO, INSANITARIUM HO, INSANITARIUM HO, INSANITARIUM HO, INSANITARIUM HO, INSANITARIUM

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ ukazuje jak nie powinien wyglądać horror

Minusy:

- brak realizmu
- schematyczna fabuła
- słabe kreacje aktorskie
- wiejąca z ekranu nuda
- głupie zakończenie
- słaba realizacja od strony technicznej

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -