Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:DR. LAMB a.k.a Gou yeung yi sang

DR. LAMB a.k.a Gou yeung yi sang

Dr Lamb

ocena:7
Rok prod.:1992
Reżyser:Danny Lee Billy Tang
Kraj prod.:Hong Kong
Obsada:Simon Yam, Danny Lee, Kent Cheng, Lau Siu-Ming, Eric Kei
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Czujesz ostatni oddech opuszczający ich ciała. Patrzysz w ich oczy. Osoba w takiej sytuacji jest Bogiem.
/Ted Bundy, seryjny morderca/

Pewnego letniego dnia grupa policjantów z hongkońskiego wydziału kryminalnego pod dowództwem inspektora Li zostaje wezwana do zakładu fotograficznego. Właściciel powiadomił stróżów prawa, gdyż odkrył makabryczne zdjęcia pozostawione przez jednego z klientów, taksówkarza Lama Gor-Yu. Policyjni technicy ustalili, że kobieta na zdjęciu została zamordowana. Kiedy następnego dnia po odbiór fotografii zgłasza się Lam, ludzie inspektora Li, aresztują mężczyznę jako podejrzanego. Przeszukanie w mieszkaniu taksówkarza, które dzieli razem z ojcem, siostrą, jej mężem oraz ich kilkuletnią córką dostarcza śledczym kolejnych dowodów potwierdzających winę Lama jako mordercy. Do wyjaśnienia sprawy i zidentyfikowania wszystkich ofiar taksówkarza potrzebne są jego szczegółowe wyjaśnienia. Mężczyzna milczy jak grób, toteż policja poddaje go niezwykle brutalnemu przesłuchaniu, podczas którego jest bity i poniżany. W końcu policjanci postanawiają wykorzystać rodzinę Lama, pokazując jej zdjęcia, na których mężczyzna molestuje kilkuletnią siostrzenicę. Wstrząśniecie najbliżsi wszczynają awanturę, bijąc Lama. Ten w końcu wykrzykuje, że „zabił je wszystkie”. W toku jego kolejnych przesłuchań poznajmy coraz bardziej wstrząsające okoliczności towarzyszące jego straszliwym zbrodniom.

Obraz Danny`ego Lee i Billy Tanga, jak większość hongkońskich filmów o seryjnych mordercach z nurtu Kategorii III, opowiada o historii, która zdarzyła się naprawdę. W tym przypadku zabójca działał w sierpniu 1982 r., w deszczowe dni napadając na kobiety, dusząc je a następnie kalecząc martwe ciała, ćwiartując a nawet dopuszczając się nekrofilii. Nic zatem dziwnego, że film, który stara się w miarę wiernie odtworzyć te potworne zbrodnie jest obrazem ponurym, pesymistycznym i niezwykle brutalnym. Ale jest także „Dr. Lamb” filmem znakomicie zrealizowanym. Sceny morderstw popełnianych w deszczowe noce sfilmowane w lodowatej błękitnej tonacji czy też sceny pastwienia się nad zwłokami ofiar zrealizowane przy użyciu miękkich, odrealniających filtrów mają wręcz hipnotyczną moc. Wydają się być fragmentami jakiegoś przerażającego koszmaru, który uwieczniony został na taśmie filmowej. Sposób filmowania najbardziej drastycznych momentów w tym filmie kontrastuje z realistycznie ukazanymi scenami aresztowania, przesłuchania czy wizji lokalnej. Przez sceny katowania Lama przez policję, bicia go po twarzy czy pałką po gołych stopach wydają się one równie szokujące jak sceny odcinania piersi czy ćwiartowania zwłok przez mordercę. Niewątpliwie twórcy filmu, jeśli nawet nie stawiają znaku równości między przemocą stróżów prawa a przemocą zabójcy, to z całą pewnością krytycznym okiem spoglądają na brutalne metody przesłuchań stosowane przez policję.

„Dr. Lamb” nie jest jednak obrazem interwencyjnym, jego największa wartość bierze się z próby wniknięcia w umysł zabójcy. Lam Gor-Yu, rewelacyjnie zagrany przez Simona Yama, jest postacią daleką od konwencjonalnych zabójców z wielu amerykańskich serial killer movies. Bohater Yama pełni w filmie ważną funkcję – nie tylko ma budzić grozę i odrazę swym szaleństwem, seksualną drapieżnością, amoralnością postępowania i drastycznością popełnionych morderstw. Choć zarówno jego motywacja jak też psychiczne zwichrowanie pchające go do mordowania „brudnych kobiet” (zabijał głównie prostytutki) są ukazane przekonująco, to postać psychopaty służy za pretekst. Pretekst czego? Jak w przypadku wielu filmów Category 3, fabuły tych obrazów najwięcej mówią o społeczeństwie, w którym żyją takie bestie jak Lam Gor-Yu. W życiorysie (filmowym) tego zabójcy uwagę zwraca społeczna pustka, w której żył bohater. Zatrważający jest fakt, że choć Lam od dziecka zdradzał niepokojące zachowania: podglądał kochających się rodziców, szpiegował siostrzyczkę pod prysznicem, obłapywał dziewczynki, nikt nie poczuł się zaalarmowany jego zachowaniem. Jeszcze bardziej niewiarygodne wydają się okoliczności, gdy Lam już jako dorosły sprowadzał zwłoki do domu i gdy domownicy opuszczali mieszkanie, oddawał się perwersyjnym praktykom. Morderca pozbywał się co prawda śladów krwi i innych dowodów jego makabrycznych ekscesów z zabitymi kobietami, ale i tak budzi zdziwienie, że nikt nie zauważył niczego podejrzanego. Ale czemu się dziwić, skoro najbliższa rodzina, nie miała pojęcia, że „wujek” molestuje siostrzenicę niemal pod ich okiem. Ale nie tylko przyzwalające, obojętne zachowanie otoczenia jest istotne w portrecie seryjnego zabójcy, Lama. Warto zwrócić uwagę na jego proletariackie pochodzenie, skandaliczne warunki, w których mieszka, a także na ukazywany jakby mimochodem nocny Hongkong – rozświetlone oślepiającym, ale w jakiś sposób odczłowieczającym światłem, dzielnice rozpusty. Sceny gdy Lam krąży taksówką po dzielnicach „czerwonych latarń” przywodzi na myśl słynnego „Taksówkarza”(1976) Martina Scorsese i postać Travisa Bickle`a, szaleńca który wydał wojnę „śmieciom miasta”. Morderca z „Dr Lamba” również wypowiedział wojnę społeczeństwu, któremu zawsze był kompletnie obojętny. W pewnym sensie zwyciężył, bowiem gdy zaczął mordować społeczeństwo w końcu zwróciło na niego uwagę.

Film Lee i Tanga jest także niezwykle wiarygodnym, niemal podręcznikowym przedstawieniem kategorii zabójców seryjnych zwanych „seksualnymi drapieżcami” („sexual predators”). Rzecz jasna, aby docenić ten aspekt trzeba mieć pewną orientację w temacie. W filmie bowiem nie tylko pokazano, że zabójcy z tej kategorii przestępców już od dzieciństwa wykazują nadmierne i niezdrowe zainteresowanie seksem. Zazwyczaj są zamknięci w sobie i mają problemy z naturalną formą zaspakajania seksualnego (w filmie Lam nie jest w stanie osiągnąć normalnej erekcji podczas stosunku z prostytutką). Orgazm przynoszą im nietypowe, połączone z agresją zachowania: gwałty, zabójstwa czy tak jak w przypadku Lama szczególne postępowanie ze zwłokami (perwersyjne upozowywanie martwych ciał, fotografowanie, kaleczenie, ćwiartowanie, a nawet nekrofilia). Warto zwrócić uwagę, że to co morderca z „Dr Lamba” robi ze zwłokami studentki – wyjątkowej dla niego osoby, bo „czystej i niewinnej”, której czesze włosy, maluje usta itp., przywołuje równie szalone zabiegi podejmowane przez słynnego seryjnego zabójcę, Teda Bundy`ego. Bundy, jak sam przyznał, po uduszeniu jednej z ofiar (Brendy Ball), trzymał jej ciało w mieszkaniu, mył włosy szamponem, poprawiał makijaż. Zabiegi dokonywane na zwłokach zwykłym ludziom mogą się wydawać szalone, ale wiele mówią o skrzywionym umyśle przestępcy. Podobnie jak odpowiedź, której Lam udziela policjantom na pytanie dlaczego po pierwszym zabójstwie nadal zabijał. „Bo nie było ono doskonałe”. To bardzo typowe dla seryjnych morderców, że pierwsze morderstwo pozostawia w nich spory niedosyt. Często się zdarza, ze dochodzi do niego przypadkowo, że sprawca nie działa nazbyt sprawnie a samo pozbawienie życia jest raczej efektem przypadku niż świadomego działania. Zabójca nie zniechęca się jednak, lecz jest jeszcze bardziej zmotywowany, by przy następnej okazji, zachować większą kontrolę nad przebiegiem zbrodni. Bowiem obok seksualnego zaspokojenia, najważniejszym czynnikiem stymulującym zabójcę jest całkowita kontrola, którą sprawuje nad sytuację i ofiarą. W „Dr Lamba” tę zasadę zilustrowano niemal podręcznikowo. Pierwsza zbrodnia popełniona przez Lam jest raczej przypadkowa, niezaplanowana i wynikająca z sytuacji. Podczas dokonywania drugiej Lam panuje już nad wszystkim. Wywozi ofiarę w odludne miejsce, zarzuca jej linkę na szyje, gdy ta zmożona alkoholem przysypia i zabija kobietę mimo, że za szybą majaczy rozmazana w strugach deszczu sylwetka jakiejś postaci. Zatem pod względem kryminologicznej wiarygodności ten film można postawić w ścisłej czołówce filmów o seryjnych mordercach.

„Dr. Lamb”, ze względu na sceny przemocy i seksualnych perwersji, jak również ze względu na podobną konstrukcję fabuły oraz udział tych samych aktorów (Danny Lee i Emilly Kwan odtwarzają tych samych bohaterów), porównywany jest do głośnego „The Untold Story”(1993) Hermana Yau. Z tego porównania wynikają trzy najważniejsze wnioski. Po pierwsze, że oba filmy to klasyka nurtu hongkońskie eksploatacji. Po drugie „Dr Lamb”, choć zawiera nieco humoru (scena wizji lokalnej), to wolny jest idiotycznych dowcipów, psujących odbioru filmu. I po trzecie: chociaż obraz Lee i Tanga jest filmem nieprzyjemny w oglądaniu, to w dziedzinie szokowania sceny szlachtowanie dzieci z „The Untold Story” niewiele jest w stanie przebić. Właściwie jest też czwarty wniosek: oba filmy są czymś więcej niż bezmyślnymi shockerami. Tak naprawdę to najwięcej z nich dowiadujemy się o bestii ukrytej w człowieku i o tym jak wiele bestia ta zawdzięcza społeczeństwu, w którym żyje.

Screeny

HO, DR. LAMB a.k.a Gou yeung yi sang HO, DR. LAMB a.k.a Gou yeung yi sang HO, DR. LAMB a.k.a Gou yeung yi sang HO, DR. LAMB a.k.a Gou yeung yi sang HO, DR. LAMB a.k.a Gou yeung yi sang HO, DR. LAMB a.k.a Gou yeung yi sang HO, DR. LAMB a.k.a Gou yeung yi sang HO, DR. LAMB a.k.a Gou yeung yi sang HO, DR. LAMB a.k.a Gou yeung yi sang HO, DR. LAMB a.k.a Gou yeung yi sang HO, DR. LAMB a.k.a Gou yeung yi sang HO, DR. LAMB a.k.a Gou yeung yi sang

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ klasyka horrorów Category 3
+ realizacja bez zarzutu
+ mimo klasycznego schematu filmów Kategorii III, ani przez moment nie przestaje interesować
+ sceny morderstw
+ brutalny i drastyczny
+ postać mordercy
+ rewelacyjny Simon Yam w roli zbrodniarza
+ tło społeczne
+ niemal podręcznikowy portret „sexual predator”
+ pozostaje na długo w pamięci

Minusy:

- mimo perwersji i brutalności, mniej szokujący niż „The Untold Story”
- dobrze znany schemat fabularny

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -