Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:FEAR ITSELF, EP.13: THE CIRCLE

FEAR ITSELF, EP.13: THE CIRCLE

Fear Itself, EP.13: The Circle

ocena:8
Rok prod.:2008
Reżyser:Edurado Rodriguez
Kraj prod.:USA
Obsada:Johnathon Schaeck, Ashley Scott, Victoria Pratt
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:2
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

Wśród fanów kina grozy o pochodzącym z Wenezueli Edurado Rodriguezie zrobiło się głośno, kiedy w 2002 roku pokazano na Festiwalu Filmowym w Cannes jego krótkometrażówkę zatytułowaną „Daughter”. Film został bardzo dobrze przyjęty, zaś niektórzy krytycy zaczęli nawet wspominać, iż Rodriguez dla horroru może być kimś tak ważnym jak Clive Barker. W tym porównaniu musi tkwić choćby ziarno prawdy, bowiem trzynasty, ostatni epizod serii „Fear Itself”, „The Circle”, w reżyserii Edurado Rodrigueza jest pod każdym względem najlepszym ze wszystkich dotychczasowych.

Małżonkowie, Brian i Lisa, postanawiają spędzić Halloween z dala od zgiełku wielkich imprez i dzieciaków biegających z okrzykiem „cukierek albo psikus!” na ustach. Mężczyzna jest pisarzem, jednak od dłuższego czasu nie potrafi zmusić się do pracy twórczej. Przyjęcie zorganizowane przez żonę dla niego i trójki zaproszonych przyjaciół ma być elementem łagodzącym narastającą frustrację artysty spowodowaną twórczą niemocą. Spokojna impreza przeradza się w koszmar, kiedy wszyscy orientują się, iż las okalający domek pisarza zaczyna pochłaniać ciemność niosąca zagładę dla wszystkiego, co żyje. Kiedy w przerażających okolicznościach umiera jeden z gości, Brian ze zgrozą uświadamia sobie, iż wszystko czego jest świadkiem, do złudzenia przypomina mu rzeczywistość opisaną w jego ostatniej książce pt. „Spragnieni krwi”. Spokojna halloweenowa noc przeradza się w horror, o jakim dotychczas mógł tylko przeczytać w książkach swojego kolegi po fachu, Stephena Kinga.

Nie bez kozery przywołuję tu nazwisko Króla Horroru. Akcja filmu bowiem dzieje się gdzieś w stanie Maine, a więc w miejscu, które szczególnie King upodobał sobie jako miejsce akcji swoich powieści. Oprócz tego autor „Carrie” wielokrotnie wspominał, iż jego największą fobią jest nagła, niczym nieuwarunkowana niezdolność do pracy twórczej. King panicznie bał się tego, iż nagle, nie wiadomo z jakiego powodu nie będzie w stanie napisać kolejnej powieści czy jakiegokolwiek innego tekstu. W chwili obecnej jego lęk nie powinien mu już spędzać snu z powiek, bowiem pieniędzy, jakie zdobył dzięki swojej pracy twórczej, starczy mu zapewne na jakieś kilkaset lat.

„Podejście” do Stephena Kinga to nie jedyne nawiązanie filmu Edurado Rodrigueza do przedstawicieli szeroko pojętej konwencji grozy. Niewątpliwie jednym z nich jest motyw zaprzedania przez artystę duszy diabłu w zamian za wenę twórczą oraz uzyskanie dzięki niej miejsca w panteonie mistrzów sztuki wszelakiej. Czytać o tym mogliśmy choćby w „Doktorze Faustusie” Tomasza Manna. Niezwykle istotnym elementem zapożyczonym z bardzo znanego filmu grozy jest miejsce akcji „The Circle”, czyli niewielki domek położony pośród rozległych lasów. Chodzi oczywiście o „Evil Dead” Sama Raimiego oraz zło nieopatrznie przywołane przez odczytanie przez grupę młodych ludzi inwokacji ze słynnego „Necronomiconu”. Zresztą koszmar bohaterów filmu Rodrigueza również zaczyna się od momentu, kiedy podczas przyjęcia dochodzi do lektury rzekomo nowej powieści pisarza cierpiącego dotąd na niemoc twórczą.

Jednak powyższe dywagacje to tylko interesujące szczegóły sprawiające, iż ciekawe widowisko filmowe, jakie zaprezentował nam Wenezuelczyk może być w odbiorze jeszcze bardziej intrygujące. „The Circle” to przede wszystkim kawał naprawdę solidnego kina grozy, które nie tylko zostało nakręcone z werwą i dużą dawką dynamizmu, lecz ma w sobie jakąś głębię i zaskakuje niebanalnym zakończeniem. Widać, iż charakterystyczną dla horroru pracę kamery Rodriguez podpatrzył u najlepszych, bo to, co możemy zaobserwować na ekranie najbliższe jest właśnie wczesnym filmom Raimiego. Tyle że u Rodrigueza wszystko jest na serio, bez najmniejszego pierwiastka smoliście czarnego humoru tak charakterystycznego w obu odsłonach „Evil Dead”. Od początku filmu, kiedy tylko akcja przenosi się w odludne leśne ostępy, wiadomo, iż reżyser nie będzie bawił się w kreowanie onirycznej atmosfery z wolna opanowującej wyobraźnię widza, lecz szybko przejdzie do coraz szybciej następujących po sobie wydarzeń, by raz za razem zaskakiwać odbiorcę. Kiedy wreszcie na ekranie zło zostaje pokonane, szybko uświadamiamy sobie, że ów fakt tak naprawdę jest tylko początkiem prawdziwego koszmaru.

Nawiązując do święta Halloween, reżyser wykorzystał fakt, iż wielu ludzi wierzyło w to, że koniec października i początek listopada są szczególnymi dniami, w których nie tylko zmarli mają najłatwiejszy dostęp do żywych, lecz także magia szczególnie mocno oddziałuje na rzeczywistość. Ale to tylko fabularny chwyt pozwalający osadzić akcję filmu w szczególnym, posiadającym wiele znaczeń i interpretacji czasie. Przede wszystkim jednak „The Circle”, podobnie jak II część „Dziadów” Adama Mickiewicza, przestrzega przed igraniem z ludzkimi, czasami niezwykle silnymi, uczuciami. Jak się okazuje, w filmie Rodrigueza sytuacja taka może doprowadzić nie tylko do utraty życia, lecz także jej destrukcyjne skutki mogą oddziaływać tam, gdzie kara za nierozważny występek trwa wiecznie.

Screeny

HO, FEAR ITSELF, EP.13: THE CIRCLE HO, FEAR ITSELF, EP.13: THE CIRCLE HO, FEAR ITSELF, EP.13: THE CIRCLE HO, FEAR ITSELF, EP.13: THE CIRCLE HO, FEAR ITSELF, EP.13: THE CIRCLE HO, FEAR ITSELF, EP.13: THE CIRCLE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ bardzo ciekawa historia
+ świetna realizacja
+ dynamizm
+ przytłaczająca atmosfera filmu
+ interesujące nawiązania do znanych postaci i filmów ze świata grozy
+ wykorzystanie pomysłu pisarza jako demiurga świata przedstawionego

Minusy:

- niektóre efekty specjalne

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -