Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:TRICK 'R TREAT

TRICK 'R TREAT

Upiorna noc Halloween

ocena:10
Rok prod.:2008
Reżyser:Michael Dougherty
Kraj prod.:Kanada / USA
Obsada:Quinn Lord, Brian Cox, Dylan Baker, Leslie Bibb, Rochelle Aytes, Anna Paquin, Moneca Delain, Lauren Lee Smith
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:10
Ocena użytkowników:7
Głosów:24
Inne oceny redakcji:

W 1994 roku światło dzienne ujrzał jeden z najlepszych, a przy tym jeden z najbardziej kontrowersyjnych filmów ostatnich dwudziestu lat. Tego samego roku podczas wręczania jego reżyserowi Złotej Palmy w Cannes część widzów zgotowała mu owację na stojąco, inni gwizdali, ile tylko sił w płucach. Jaki film mam na myśli? Oczywiście „Pulp Fiction” Quentina Tarantino. Twórca ten, przez jednych okrzyknięty geniuszem, przez innych uważany za taniego sztukmistrza i hochsztaplera, zrobił film, który zmusił zarówno widzów jak i krytyków do całkowicie innego spojrzenia na kino. Jego dzieło bowiem uświadomiło wielu odbiorcom, ile frajdy oraz zabawy, a zarazem artystycznego kunsztu, może być w perfekcyjnym żonglowaniu znanymi, wydawałoby się do końca zgranymi kliszami, schematami oraz motywami przez lata wykorzystywanymi w sensacyjnym kinie klasy B. Tarantino udowodnił, iż amerykańska kinematografia jak żadna inna potrafi opowiadać fascynujące historie, jak również to, że zdolna jest ubrać je w błyskotliwą formę okraszoną niezwykłymi kreacjami aktorskimi oraz fantastycznymi dialogami. Czy musi być w tym jakaś głębia, poruszające ludzkie sumienia przesłanie czy wreszcie metafora inteligentnie opisująca widzianą za oknami rzeczywistość? W żadnym wypadku! Według reżysera „Kill Billa” kino to przede wszystkim zabawa, magia pozwalająca porwać widza i zabrać w ekscytujący świat ruchomych obrazów będących emanacją wyraźni artysty.

Dlaczego, pisząc o horrorze „Trick 'r Treat”, wspominam o Tarantino i jego definicji sztuki filmowej? Ano dlatego, iż debiut reżyserski Michaela Dougherty’ego jest dla horroru tym, czym „Pulp Fiction”, „Wściekłe psy” czy „Kill Bill” są dla szeroko pojętego kina sensacyjnego, czyli doskonałą, inteligentną rozrywką, przygotowaną przez kogoś, kto nie tylko czuje istotę kina, lecz także potrafi na nowo zdefiniować wydawałoby się skostniałą i wyeksploatowaną konwencję. Tarantino zadziwił wszystkich błyskotliwą i dowcipną opowieścią gangsterską, zaś Dougherty, balansując na granicy pastiszu i powagi, przygotował dla fanów horroru prawdziwy rollercoaster śmigający po świecie zamieszkanym przez zombie, demony, maniakalnych morderców oraz wyjących do księżyca wilkołaków.

Tak jak trudno w kilku słowach streścić obrazy pokroju „Pulp Fiction” czy „Magnolii” Paula Thomasa Andersona, również fabuły „Trick 'r Treat” nie da się opisać w paru zdaniach. Przede wszystkim, tak jak we wspomnianym już kilka razy filmie Tarantino ma ona charakter koła, więc początek historii jest jednocześnie jej końcem. W jej skład wchodzą cztery opowieści, których wspólnym mianownikiem jest miejsce i czas. Akcja bowiem rozgrywa się podczas Halloween w niewielkim amerykańskim miasteczku Warren Valley. Miejscową tradycją jest coroczna parada najróżniejszych straszydeł okraszona feerią świateł, sztucznych ogni oraz dobiegającej zewsząd muzyki. Nie brakuje również niezwykle wymyślnych dekoracji charakterystycznych dla Halloween, czyli wszelakiej maści wizerunków upiorów, goblinów oraz strachów z jack'o'lanternami na czele. Na tym pulsującym kolorami i dźwiękami tle obserwujemy z kilku perspektyw zmagania bohaterów ze światem nadprzyrodzonym, który według pradawnych wierzeń podczas Halloween z największą siłą mógł ingerować w życie śmiertelników.

Ale „Trick 'r Treat” to nie tylko cztery fascynujące, finezyjnie ze sobą połączone historie, lecz przede wszystkim zabawa konwencją oraz wchodzącymi w jej skład, wydawałoby się zgranymi już i wyeksploatowanymi, motywami. W filmie Dougherty’ego mamy więc do czynienia z psychopatycznym mordercą co roku zabijającym dziecko nieprzestrzegające zasad bezpieczeństwa podczas halloweenowych zabaw, wilkołakami spotykającymi się w czasie pełni księżyca, dziwną dziewczynką, outsiderem świata dziecięcego, której rówieśnicy postanawiają zrobić okrutny dowcip i wreszcie z samotnym dziwakiem zamieszkującym zamieniony w twierdzę dom i strzegącym nieznanych nikomu sekretów. Jednak wytrawniejsi odbiorcy dostrzegą jeszcze jedno piętro filmowego psikusa, jakim niewątpliwie jest „Trick 'r Treat”. Reżyser postanowił bowiem zabawić się nie tylko schematami znanymi z różnych filmów grozy, lecz także tematami wychodzącymi poza konwencję horroru. Tak naprawdę wspomniany wyżej morderca nie jest wcale tym, kim nam się wydaje. Podobnie rzecz się ma z jedną z bohaterek przebraną na czas halloweenowej parady za Czerwonego Kapturka. Znowu w historii o dziwnej, niepasującej do otoczenia dziewczynce, reżyser postanowił wykorzystać potencjał, jaki tkwi w tzw. „urban legend”, czyli na pozór prawdopodobnych, budzących wielkie emocje opowieściach, przekazywanych najczęściej ustnie lub poprzez brukową prasę.

Horror to gatunek, którego zakres tematyczny bardzo często, jeśli nie zawsze, skupiony jest wokół śmierci. Ukazuje człowieka jako istotę okrutną, zdolną pozbawić życia kogokolwiek w sposób nieraz bestialski. Ale moc ta bywa złudna, bowiem ludzka egzystencja jest niezwykle krucha i wystarczy nierzadko jeden ruch, by szybko ją zakończyć. „Trick 'r Treat” również opowiada o śmierci, wszak dzieje się w Halloween, podczas święta dedykowanego zmarłym. Jednak poprzez efektowne ukazanie halloweenowej zabawy i uczestniczących w niej ludzi starających się obłaskawić i oswoić śmierć za pomocą frenetycznych często harców, wreszcie dzięki zastosowaniu bardzo dynamicznej formy opowiadania, powstał film tętniący energią i wigorem. Zderzenie ze sobą żywotności spragnionych rozrywki młodych ludzi oraz czającego się w mroku zła, będącego przecież symbolem śmierci, dało reżyserowi możliwość igrania z filmowymi przyzwyczajeniami odbiorców. Podczas seansu „Trick 'r Treat” łatwo bowiem stracić rezon, gdyż zaskakiwani raz za razem, nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jakiego kolejnego asa z rękawa ni stąd, ni z owąd Dougherty rzuci nam pod nos.

Dzieło Michaela Dougherty’ego to powiew świeżości w zatęchłym magazynie z manekinami wilkołaków, demonów i psychopatycznych morderców. „Trick 'r Treat” to film inny, jednocześnie zabawny i straszny, wreszcie oryginalny, choć przecież garściami czerpiący pomysły z dziesiątków na pozór do niego podobnych produkcji. Trzeba jednak przynajmniej błysku geniuszu, by ze znanych, przykurzonych i już może lekko podniszczonych klocków złożyć budowlę, jakiej dotąd nikt sobie nawet nie wyobraził. Dougherty’emu, podobnie jak Tarantino w „Pulp Fiction” czy „Kill Billu”, udało to się wręcz fenomenalnie. Dla znawców kina grozy albo jego zagorzałych fanów „Trick 'r Treat” może być podróżą w czasie, do dnia (lub nocy), w którym z wypiekami na twarzy i szczenięcym przejęciem po raz pierwszy oglądało się horror. Pierwszego razu nie zapomina się nigdy, a tym z większym dreszczem przyjemności się go wspomina, jeśli myśl kojarząca się z nim potrafi uderzyć w najczulsze struny naszej wrażliwości.

Screeny

HO, TRICK 'R TREAT HO, TRICK 'R TREAT HO, TRICK 'R TREAT HO, TRICK 'R TREAT HO, TRICK 'R TREAT HO, TRICK 'R TREAT HO, TRICK 'R TREAT HO, TRICK 'R TREAT HO, TRICK 'R TREAT HO, TRICK 'R TREAT HO, TRICK 'R TREAT HO, TRICK 'R TREAT HO, TRICK 'R TREAT HO, TRICK 'R TREAT HO, TRICK 'R TREAT HO, TRICK 'R TREAT

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ cztery kapitalne historie
+ rewelacyjna realizacja
+ świetne kreacje aktorskie Briana Coxa i Dylana Bakera
+ błyskotliwe parafrazy znanych i wydawałoby się ogranych chwytów oraz motywów z filmów grozy
+ dynamizm i lekkość w opowiadaniu
+ świetne budowanie napięcia
+ konstrukcja filmu
+ stałe odwoływanie się do wiedzy odbiorców o konwencji kina grozy
+ mnóstwo kapitalnej zabawy

Minusy:

- nie straszy, ale jakie to ma znaczenie w przypadku „Trick 'r Treat”?!

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -