Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:ZOMBIELAND

ZOMBIELAND

Zombieland

ocena:7
Rok prod.:2009
Reżyser:Ruben Fleisher
Kraj prod.:USA
Obsada:Woody Harrelson, Jesse Eisenberg, Emma Stone, Abigail Breslin, Bill Murray
Autor recenzji:Michał Bochenek
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:6.84
Głosów:19
Inne oceny redakcji:

Czytając pierwsze doniesienia o 'Zombieland' można było mieć obawy co do jakości tej produkcji. Oto szykował nam się kolejny horror komediowy z umarlakami w roli głównej. Jedyną nadzieją pozostawał udział Woody'ego Harrelsona, jednak wiadomo, że nawet najlepszy aktor ze słabego obrazu nie uczyni arcydzieła. Na szczęście, wszelkie obawy nie znalazły oparcia w rzeczywistości – 'Zombieland' to bardzo dobry film, który dostarcza widzowi wiele zabawy i zapada w pamięć (przynajmniej na trochę).

Fabuła w omawianej produkcji niestety raczej nie istnieje. Ot, wiemy, że naszą planetę opanowały żywe trupy. Nie wiadomo skąd się wzięły (pomijając mgliste wzmianki o chorobie wściekłych krów) ani co tak naprawdę się wydarzyło. Głównego bohatera (nawet nie poznajemy jego imienia – wszyscy mówią na niego Columbus, bądź Ohio; od miejsc, do których zmierza) poznajemy w chwili, gdy zmierza w kierunku domu swoich rodziców. W drodze poznaje nieustraszonego kowboja, który ofiaruje mu podwiezienie. W międzyczasie spotykają jeszcze dwie młode siostry i we czwórkę postanawiają jakoś odnaleźć się w nowym świecie. W sumie to tyle, jeśli chodzi o historię opowiedzianą w filmie (naturalnie, nieco uprościłem, aby nie chcę zdradzać zbyt wiele). Jest to chyba najsłabszy element tego filmu, ale wiecie co? Tak naprawdę, to wcale to nie przeszkadza w cieszeniu się seansem.

Wymienianie zalet zacznę od wspomnienia o pewnym novum. Otóż, główny bohater zapisuje w swoim notatniku zasady, które mają mu pomóc w przetrwaniu w tych trudnych czasach. Przykładowo, jedna z takich zasad brzmi: 'Uważać na łazienki'. I na samym początku filmu, gdy Columbus słyszy dziwne odgłosy dobiegające z ubikacji na stacji benzynowej, przypomina sobie ową zasadę i... uwaga... Nie wchodzi do środka! Wszystkim, którzy znają doskonale klisze z filmów grozy, taka sytuacja powinna być miłym zaskoczeniem. Inne zasady to między innymi: 'Kondycja', 'Dobić', 'Nie zgrywać bohatera' czy też 'Zapinać pasy'. Zasady te przejawiają się przez cały film i zaliczam je zdecydowanie jako plus, bo dzięki nim widać, że twórcy traktowali swoje dzieło z odpowiednim dystansem, niezbędnym przy produkcji takich produkcji.

Przejdźmy teraz do zalet. Absolutnie dwoma największymi plusami 'Zombieland' są: humor oraz Woody Harelson. Oba się ze sobą wiążą, ale zacznijmy od tego pierwszego. Z komediami jest taki problem, że to co jednego doprowadzać będzie do niekontrolowanych wybuchów śmiechu, drugi uważać będzie za żałosne żarty. Z 'Zombieland' też zapewne będzie taki problem. Mnie jednak ten film wprowadził w naprawdę dobry nastrój, a przypomnienie niektórych fragmentów lub też dialogów od razu wywołuje u mnie uśmiech na twarzy (co biorąc pod uwagę jesienną depresję, nie jest wcale łatwym zadaniem). Mam nadzieję, że większość z Was reagować będzie w podobny sposób. Drugi plus to Woody – od zawsze uważałem go za dobrego aktora, ale rolą narwanego kowboja na trwale zapisał się na liście moich ulubionych aktorów. Mimo iż nie jest to zbyt oryginalna ani odkrywcza postać, na długo zapada w pamięć. Jego rola wprowadza mnóstwo humoru do omawianego obrazu. Uważam, że gdyby w tej roli wystąpił ktokolwiek inny, ocena byłaby niższa – Harrelson jest do niej po prostu stworzony. Z zalet filmu wymienić jeszcze absolutnie muszę epizodyczny udział Billa Murray'a. Jego postać to bardzo miła niespodzianka, która przy okazji dostarcza niezapomnianych wrażeń ( -Żałuje Pan czegoś? -Może 'Garfielda'...).

Jednak na koniec, żeby nie było za miło, łyżka dziegciu. Po pierwsze: poza Harrelson'em i Murray'em aktorstwo w filmie kuleje. O fabule już wspominałem. Rozczarowuje trochę fakt, iż bardzo mało miejsca poświęcono żywym trupom, więc zwolennicy tych przemiłych stworzonek nie będą niestety mieli okazji się nimi nacieszyć. Niewielka ilość zombie w filmie negatywnie też wpływa na napięcie w filmie. Na dobrą sprawę, jedynie w końcówce udało się przemycić trochę adrenaliny. Strachu nie uświadczymy wcale. Dlatego nie nazwałbym 'Zombieland' horrorem komediowym. To komedia z zombie w tle. Czy to dobrze, czy też źle, zależy tylko i wyłącznie od podejścia widza. Mnie osobiście film bardzo się spodobał i na pewno wrócę do niego jeszcze nie raz i nie dwa, ale jestem pewien, iż będzie grono osób, które kręcić będą nosem na ten tytuł. Pozostaje jeszcze kwestia oceny. Obiektywnie, chłodnym okiem recenzenta sądzę, iż należy się 6. Z kolei subiektywnie jestem tą produkcją zauroczony i wystawiam jej 8. Średnio wychodzi więc 7.

Screeny

HO, ZOMBIELAND HO, ZOMBIELAND HO, ZOMBIELAND HO, ZOMBIELAND

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ Woody Harrelson i Bill Murray
+ humor
+ solidnie zrealizowany

Minusy:

- szczątkowa fabuła
- aktorstwo (z pominięciem dwóch nazwisk wymienionych w plusach)
- mało zombie
- to komedia, nie horror

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Ciekawostki:

Zobacz ciekawostki do filmu

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -