Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:FUNHOUSE

FUNHOUSE

Lunapark

ocena:7
Rok prod.:1981
Reżyser:Tobe Hooper
Kraj prod.:USA
Obsada:Elizabeth Berridge, Shawn Carson, Cooper Huckabee, Largo Woodruff
Autor recenzji:Sabbath
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:6.11
Głosów:9
Inne oceny redakcji:
Kamiko - 5

Wesołe miasteczka to miejsca, które zwykle kojarzą się z rozrywką i dobrą zabawą. Tym razem jednak, dla bohaterów filmu "Funhouse", wesołe miasteczko okaże się prawdziwym koszmarem...

Amy, wraz ze swym nowym chłopakiem Buzz'em i dwójką przyjaciół (Lizą i Richiem), wybiera się do lunaparku, który od niedawna jest największą atrakcję w mieście. Początkowo wszystko przebiega zgodnie z planem, a tryskająca życiem i młodzieńczą energią czwórka przyjaciół, bawi się znakomicie! Nietety... w momencie, gdy nadchodzi pora zamknięcia wesołego miasteczka i opuszczenia go przez gości, Buzz wpada na pomysł by pozostać w nim na noc. Szybko okaże się jednak, że nie była to najmądrzejsza decyzja. Chwilę później, nastolatkowie są świadkami morderstwa, a w roli głównej występuje tajemnicza postać skrywająca swą twarz za maską Frankensteina. Od tej pory sytuacja ulega diametralnej zmianie, a beztroska zabawka przemienia się w walkę o życie...

"Funhouse" to film Toba Hoopera, który po raz kolejny udowodnił, że nie należy do trzymających równy poziom reżyserów. Produkcji brakuje polotu, trzymającej w napięciu atmosfery i pomysłów, które w tego typu horrorze, powinny występować w większej ilości. W rezultacie otrzymujemy prosty, nieskomplikowany slasher, w którym pada mało ofiar, a widz straszony jest dziecinnymi sztuczkami pokroju starszej kobiety z pomarszczoną twarzą. Kolejnym elementem, który wywołał u mnie rozczarowanie to wątek chłopca o imieniu Joey (brat Amy), któremu reżyser poświęcił w filmie wiele czasu, tymczasem jego postać okazała się bezużyteczna i kompletnie nic nie wniosła. Po co w takim razie Tobe Hooper umieścił ją w filmie? Najprawdopodobniej po to, by dzięki tego typu zagrywkom uzyskać "regulaminowe" 90 minut, bo dobre pomysły w "Funhouse" ograniczają się zaledwie do kilku elementów. Jeśli już mowa o pozytywnych stronach to nie sposób pominąć uroczej Elizabeth Berridge, dzięki której całość jest znacznie przyjemniejsza w odbiorze, oraz na swój sposób oryginalnych lokacji. W filmie nie zabrakło także nawiązań do kilku znanych dzieł grozy (takich jak chociażby "Psycho", "Halloween" czy "Bride of Frankenstein"), których obecność uczyniła film ciekawszym.

"Funhouse" to film, który powstał w czasach, gdy Tobe Hopper święcił sukces "Teskańskiej masakbry piłą mechaniczną" (1974), a więc w czasach gdy uważano go za jednego z najgenialniejszych reżyserów kina grozy. Niestety... dobre chęci i reputacja nie wystarczyły. Całość, która jest nieporównywalnie gorsza od "The Texas Chainsaw Massacre", niczym szczególnym nie zachwyca. Mimo tego, "Funhouse" to pozycja, która po dzień dzisiejszy pozostaje jednym z najbardziej charakterystycznych slasherów lat 80--tych. Film, mimo niewielkiej dawki grozy, napięcia i krwi, ogląda się przyjemnie, a efekt końcowy na długo pozostaje w pamięci.

Screeny

HO, FUNHOUSE HO, FUNHOUSE HO, FUNHOUSE HO, FUNHOUSE HO, FUNHOUSE HO, FUNHOUSE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ lokacje (wesołe miasteczko)
+ słodka Elizabeth Berridge
+ przyjemny w odbiorze

Minusy:

- nierówny
- brak polotu
- brak ciekawych rozwiązań

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -