Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:10 RILLINGTON PLACE

10 RILLINGTON PLACE

Dom przy Rillington Place 10

ocena:9
Rok prod.:1971
Reżyser:Richard Fleischer
Kraj prod.:Wielka Brytania
Obsada:Richard Attenborough, John Hurt, Judy Geeson
Autor recenzji:Katarzyna Sawicka
Ocena autora:9
Ocena użytkowników:9.33
Głosów:3
Inne oceny redakcji:

W latach 40-tych i 50-tych dwudziestego wieku, John Reginald Halliday Christie, ochrzczony mianem „Whispering Strangler”, dokonał co najmniej ośmiu morderstw o podłożu seksualnym. Ten kulturalny, szanowany, niepozorny pan w okularach i z łysiną, zdobywał zaufanie przyszłych ofiar, by następnie zwabić je do swego lokum, usytuowanego na londyńskiej ulicy Rillington Place, odurzyć gazem, udusić i zgwałcić. Ciała zakopywał w ogrodzie, albo ukrywał w samym mieszkaniu. Kiedy zwłoki zostały przypadkowo odkryte, Christie został aresztowany, skazany i powieszony w 1953 roku.

„10 Rillington Place” nie stanowi ani biografii Christiego, ani nie opisuje szczegółowo wszystkich jego zbrodni. Koncentruje się na ciągu zdarzeń, na tyle tragicznych, kontrowersyjnych i niejasnych, że nie tylko wciąż wzbudzają wątpliwości, ale uznawane są za jedną z przyczyn zniesienia kary śmierci w Wielkiej Brytanii. Jego uczestnikami, jest, poza Szepczącym Dusicielem (postać tę odtwarza sam reżyser), młode małżeństwo, z dzieckiem – nowi lokatorzy w domu przy Rilligton Place. Prości i tonący w długach, Timothy (John Hurt) i Beryl (Judy Geeson) Evans, błyskawicznie dają się omotać pozornie troskliwemu i budzącemu respekt Christiemu, z łatwością bawiącemu się w stróża porządku, przyjaciela, psychologa, lekarza, mistrzowsko dobierającemu role odpowiednio do potrzeb. Kiedy okazuje się, że Beryl jest w niechcianej ciąży, małżonkowie ustalają z Christiem, że ten – w związku ze swymi rzekomymi medycznymi umiejętnościami – dokona aborcji. Oczywiście, Christie ani nie chce, ani nie potrafi przeprowadzić nielegalnego zabiegu, chodzi mu tylko o zaspokojenie swych morderczych popędów, i nie ogranicza się jedynie do pani Evans. Jako doskonałemu manipulatorowi, udaje mu się wrobić Timothy’ego, kiedy zbrodnie wychodzą na jaw. Młody mężczyzna zostaje skazany na karę śmierci.

W przypadku filmów, opisujących poczynania seryjnych morderców, często zdarza się, że widz targany jest dwuznacznymi emocjami. Wielokrotnie bowiem morderca wzbudza nie tylko odrazę czy strach, ale też pewnego rodzaju fascynację – z powodu swej inteligencji, charyzmy; współczucie – na przykład za przyczyną traumatycznego dzieciństwa; ciekawość – powodowaną niejasną tożsamością sprawcy. Czasem niejednoznaczność odczuć widza bierze się z jakiegoś ludzkiego pierwiastka, który drzemie w portretowanym potworze. Ale Johna Christiego odbiorca ma osądzić jednoznacznie. Christie ma wywoływać jedynie obrzydzenie i strach. Jest odrażający nie tylko mentalnie, ale i fizycznie (i chodzi tu nie tylko o sam wygląd, ale i o jego fizyczne reakcje - Christie lubieżnie dyszy, wybałusza oczy, nawet jego uśmiech wywołuje ciarki na plecach). Podczas gdy maska kulturalnego, uprzejmego i schorowanego pana, który dzielnie walczył na wojnie tylko wzmaga w widzu odczucie odrazy, na innych bohaterów filmu działa wyjątkowo skutecznie. I to nie tylko na ofiary, ale i jakiekolwiek inne osoby mające z nim kontakt. Przy czym Evansowie są ofiarami idealnymi – naiwnymi, niezbyt rozgarniętymi, potrzebującymi pomocy. W dodatku niepiśmienny Timothy ma skłonności do agresji, picia i nałogowo łże, czego Christie nie omieszka wykorzystać.

W rzeczywistości, poza filmowymi ramami, ani bohaterowie, ani zdarzenia, które miały miejsce w domu przy ulicy Rillington Place, nie są aż tak czarno-białe. Christie był jako dziecko bity i musztrowany przez ojca, zdominowany przez siostry i nadopiekuńczą matkę, co bynajmniej nie rozgrzesza jego czynów, ale pokazuje, że i oprawca sam był początkowo ofiarą i pozwala lepiej poznać przyczynę późniejszych zaburzeń. Co więcej, okazuje się, że nie ma stuprocentowej pewności, co do tego, że pośmiertnie oczyszczony z zarzutów Evans był rzeczywiście niewinny i został przez Christiego wrobiony – film prezentuje tę najbardziej „oficjalną” wersję zdarzeń w oparciu o książkę „10 Rillington Place”. Według innej wersji, przedstawionej w „The Two Killers of Rillington Place”, domostwo przy londyńskiej ulicy gościło w tym samym czasie nie jednego, a dwóch morderców, oczywiście Christiego, ale i Evansa, który jakoby został jednak słusznie oskarżony i skazany.

Abstrahując od tego czy film prezentuje prawdziwą wersję zdarzeń czy też nie, „10 Rillington Place” to prawdziwy psychologiczny majstersztyk. Attenborough odtwarza rolę mordercy genialnie – trudno wyobrazić sobie kogokolwiek lepszego do tej roli; Hurt niezwykle przekonująco odgrywa postać zmanipulowanej, bezradnej, ale i niepozbawionej wad „ofiary”. Tempo filmu jest prowadzone przez Fleischera idealnie – jest na tyle wolne, by rozbudować warstwę psychologiczną obrazu, a jednocześnie nie za wolne, co nie pozwala widzowi znudzić się. Liczne zbliżenia sprawiają, że film staje się potwornie, momentami wręcz nieznośnie, intymny, a niewielka ilość muzyki, a właściwie jej brak w dalszej części filmu, wzmaga realizm zdarzeń. Otaczające bohaterów londyńskie ulice i wnętrza są szare, brudne i smutne; tym samym, otoczenie koresponduje idealnie z tym, co znajduje się wewnątrz postaci, dodając intensywności psychologicznej sferze filmu. Widz wpuszczony zostaje nie tylko do ciasnych, obskurnych pokojów domu przy Rillington Place, ale i do, jeszcze bardziej odpychającego czy smutnego wnętrza bohaterów. A o takim doświadczeniu nie da się zapomnieć.

Screeny

HO, 10 RILLINGTON PLACE HO, 10 RILLINGTON PLACE HO, 10 RILLINGTON PLACE HO, 10 RILLINGTON PLACE HO, 10 RILLINGTON PLACE HO, 10 RILLINGTON PLACE HO, 10 RILLINGTON PLACE HO, 10 RILLINGTON PLACE HO, 10 RILLINGTON PLACE HO, 10 RILLINGTON PLACE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ sugestywny portret brytyjskiego seryjnego mordercy Johna Christiego
+ psychologiczny majstersztyk; intensywny, intymny, realistyczny
+ prezentuje historię wciąż budzącą wątpliwości i będącą jedną z przyczyn zniesienia kary śmierci w Wielkiej Brytanii
+ aktorzy, zwłaszcza Attenborough
+ reżyseria

Minusy:

- brak

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -