Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:STRANGE CIRCUS a.k.a Kimyô na sâkasu

STRANGE CIRCUS a.k.a Kimyô na sâkasu

Strange Circus

ocena:10
Rok prod.:2005
Reżyser:Shion Sono
Kraj prod.:Japonia
Obsada:Masumi Miyazaki, Issei Ishida, Hiroshi Oguchi, Tomorowo Taguchi, Rie Kuwana, Fujiko
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:10
Ocena użytkowników:4.5
Głosów:2
Inne oceny redakcji:

But who are you? Take off your mask!
/cytat z filmu/

Pisarka literatury erotycznej Taeko skończyła właśnie swe ostatnie dzieło. Yuji młody chłopak o dziewczęcej urodzie zwraca uwagę ekscentrycznej autorki, która z racji swej niepełnosprawności rzadko opuszcza swój dom. Yuji zostaje asystentem Taeko, co niezmiernie cieszy wydawcę, przeczuwającego, że pisarka nie jest tą, za którą się podaje i być może ukrywa przed światem mroczną tajemnicę. Chłopak godzi się szpiegować dla wydawcy. Jak się okazuje zadanie zdemaskowania pisarki przyjmuje bynajmniej nie z powodu lojalności wobec wydawcy, lecz by zrealizować własny szalony plan. Plany Yujiego pozostają w ścisłym związku z fabułą ostatniej powieści Taeko. Kobieta opisała w niej historię dwunastolatki imieniem Mitsuko, regularnie gwałconej przez swego ojca. Ojciec, który był dyrektorem w szkole, w pogadankach dla uczniów podkreślał wagę rodzinnych więzów. W domu natomiast na przemian gwałcił Mitusko i jej matkę Sayuri. Gdy uprawiał seks z żoną zmuszał do oglądania tych scen córkę, gdy z kolei dobierał się do Mitsuko Sayuri zmuszona była do przyglądania się gwałtom na jej dziecku. Kobieta stała się zazdrosna o Mitsuko, co ostatecznie doprowadziło do tragedii. W czasie szamotaniny Sayuri zostaje zepchnięta ze schodów i umiera. Zrozpaczona dziewczyna skacze z dachu, ale udaje się ją uratować. Przykuta do wózka inwalidzkiego przygląda się bezsilnie kolejnym perwersyjnym ekscesom jej ojca. Czy Taeko stworzyła literacką fikcję czy przelała na papier prawdziwą historię swego smutnego życia?

Molestowanie dzieci i przemoc domowa są straszliwą patologią dotykającą współczesne społeczeństwa. Jeszcze nie tak dawno światowa opinia publiczna zbulwersowana była sprawą Austriaka Josefa Fritzla, który więził i regularnie gwałcił 18-letnią córkę w piwnicy domu w Amstetten. Kobieta, która w piwnicznej niewoli spędziła 24 lata, urodziła swemu ojcu siedmioro dzieci. A wszystko to przy milczącej akceptacji zastraszonej matki dziewczyny. Podobny przypadek miał miejsce w Polsce. We wrześniu 2008 r. we wsi koło Siemiatycz pewna nastolatka przez sześć lat była trzymana w zamknięciu i gwałcona przez ojca. Zazwyczaj tego rodzaju historię wzbudzają oburzenie w obywatelach, tu i ówdzie pojawiają się głosy o surowym karaniu oprawców i pełne krytyki słowa skierowane pod adresem osób z najbliższego otoczenia. Tego rodzaju newsy żyją w świadomości przeciętnego człowieka średnio kilka godzin, w świadomości społecznej jedynie przy okazji procesu sprawcy i jego wyroku. Dla ofiar tych wstrząsających czynów stają się traumą na całe życie. O dramatycznych konsekwencjach seksualnego wykorzystywania kino opowiadało nie raz. „Monsunowe wesele”, „Twin Peakes: Ogniu krocz za mną”, „Dolores Clairborne”, „Lęk pierwotny”, „Uśpieni”, „Gra wstępna”, „Efekt motyla”, „Rzeka tajemnic” – lista filmów w mniejszym lub większym stopniu nawiązująca do tematyki molestowania dzieci jest bardzo długa. Na tej liście obraz Siona Sono, „Strange Circus” jest pozycją wyjątkową.

Wyjątkową z dwóch powodów. Po pierwsze film Sono jest obrazem mistrzowsko zrealizowanym. Co wprawdzie samo w sobie nie odróżnia go od wymienionych filmów, równie realizacyjnie perfekcyjnych, lecz przewaga „Strange Circus” polega na niezwykłej estetyce wiernie oddającej zasady nurtu w japońskiej sztuce, a także kulturze masowej, zwanym ero guro (ero-guro-nansensu ), czyli „erotyka, groteska, nonsens”. Na dobrą sprawę istota tego nurtu zawiera się właśnie w owych trzech słowach. Filmy realizujące idee ero guro przesiąknięte są bowiem groteskową erotyką (co przekłada się na ukazywanie różnego rodzaju perwersji seksualnych), pełne są groteskowych postaci o zdeformowanych ciałach lub skrzywionych psychikach (co z kolei przekłada się na pokazywanie kalek i osób zaburzonych psychicznie) a wiele filmowych wydarzeń ma charakter absurdalny.

Obraz Sono w wielu punktach jest styczny z owymi właściwościami estetyki ero guro. Seks w tym filmie ma charakter zwyrodniały – intryga obraca się przecież wokół kazirodczego związku ojca i córki. Żeby spotęgować wrażenie groteski (a przy okazji wzmóc efekt szokowy) matka i córka zostaje całkowicie zniewolone przez ojca-zboczeńca, zamyka się je w wielkim pudle po wiolonczeli i zmusza do oglądania dzikiego seksu uprawianego z którąś z nich. Nie brak w filmie postaci w różnym znaczeniu tego słowa okaleczonych. Właściwie każdy z bohaterów nosi jakaś skazę: matka, która przed psychiczną traumą ucieka w osobowość własnej córki, stając się dorosłą dwunastolatką, z uśmiechem na ustach i tornistrem na plecach maszerującą do szkoły i zasiadającą ku uciesze dzieciaków w szkolnej ławce jej córki; psychicznie i fizycznie odmieniona Mitsuko, Taeko jeżdżąca na wózku inwalidzkim, androgeniczny Yuji oraz jedna z filmowych postaci (nie chce zdradzać kto) sprowadzona do roli żyjącego, ale już gnijącego, korpusu bez rąk i nóg. W filmie pojawia się także krótka scena spotkania osób dotkniętych różnego rodzaju fizycznymi zniekształceniami: bliznami, guzami, brakiem którejś z części ciała itp.. Istny gabinet osobliwości! A nie zapominajmy o wielokrotnie powtarzającej się scenie cyrkowego przedstawienia, na którym pojawiają się przebierańcy, baletnice i drag queen. Wątek cyrkowy jest nota bene jednym z najważniejszych w filmie.

W tym miejscu zwróćmy uwagę na rolę „scen cyrkowych”, która polega na podkreśleniu groteskowego charakteru filmu. Jedną bowiem z cech kategorii estetycznej groteski jest karnawalizacja przedstawienia. Posłużę się tutaj fragmentem definicji tego pojęcia zaczerpniętym z Wikipedii: „termin literaturoznawczy odwołujący się do ludowej kultury śmiechu i tradycji karnawału, oznaczający zawieszenie lub zakwestionowanie normalnie rządzących światem praw i oficjalnych hierarchii w ramach utworu literackiego.” Karnawalizacja dotyczy wprawdzie dziedziny literatury, lecz jak pokazuje „Strange Circus”, można ją bez większych przeszkód odnieść do sztuki filmowej. W obrazie twórcy „Kłubu Samobójców” co prawda nikomu nie jest do śmiechu, lecz niewątpliwie normalność świata przedstawionego zostaje zakwestionowana.

Mądrze i konsekwentnie zastosowana estetyka ero guro nadaje obrazowi Sono absolutnie niezwykłą atmosferę sennego majaku. Wiele scen z tego filmu zapada w pamięć, choć uczciwie należałoby stwierdzić, ze niemal wszystkie. Scena pogrzebu, sceny w krwiście czerwonym korytarzu, scena spotkania z wydawcą w gabinecie Taeko, utrzymanym w stylu art déco, czy wstrząsający finał, gdy najmroczniejsze tajemnice bohaterów wychodzą na jaw. A wspomnieć wypada jeszcze o scenach cyrkowych mieniących się feerią barw, bogactwem i wymyślnością strojów i dziwacznością postaci. Świat, który Sono wyczarowuje z pomocą Yûichirô Ôtsuki (autor zdjęć) oraz Yûto Ohba (scenografia) jest przerażający, ale fascynujący. Bez reszty wciąga widza w sfilmowany senny koszmar, oferując mu jedyną w swoim rodzaju surrealistyczną podróż do granic podświadomości.

„Strange Circus” jest filmem wybitnym. O jego wartości świadczy nie tylko perfekcyjna strona wizualno-realizacyjna. A dodajmy do niej jeszcze rewelacyjnie zastosowaną ścieżkę dźwiękową, na której pobrzmiewają klasyczne utwory muzyki poważnej m.in. Johanna Sebastiana Bacha oraz Franza Liszta, przeplatane elektronicznymi kompozycjami samego Sono. Brawa na stojącą nalezą się aktorom, którzy dają popis najwyższego kunsztu. A zatem nie tylko strona formalna, lecz także treść decyduje o wielkości „Strange Circus.” Japońskiemu twórcy udały się bowiem znakomicie dwie rzeczy. Po pierwsze idealne wpasowanie tematyki tragicznych skutków wykorzystywania seksualnego dziecka w stylistykę ero guro. Sono pokazuje taki ogrom psychicznych i fizycznych cierpień gwałconej dziewczynki, ale – co należy podkreślić – także matki, że jedyne co pozostaje, to postradać zmysły. Groteska, którą cechą jest łącznie skrajności, jest chyba jedną z najodpowiedniejszych estetyk, zwłaszcza jeśli tak jak Sono, pragnie się wejrzeć głęboko w umysł i emocje osób głęboko skrzywdzonych.

Łatwo się domyślić, że w umyśle człowieka poddanego traumatycznym wydarzeniom musi panować chaos. Znane i uznawane wartości zostają zdewaluowane, życie przestaje mieć sens, człowiek przestaje cokolwiek znaczyć, skoro tak łatwo można zdeptać jego godność lub odebrać życie. W filmie skutkiem totalnego zamętu panującego w głowach Mitusko oraz Sayuri staje się depersonalizacja. Jest to objaw polegający na poczuciu utraty tożsamości i charakterystyczny m.in. dla schizofrenii. Z medycznego punktu tak można by zdiagnozować przypadek bohaterek filmu, ale japońskiego reżysera nie interesuje medycyna. Interesuje go natomiast społeczeństwo i panujące w nich relacje międzyludzkie. Pod tym względem fabuła „Strange Circus” stanowi rozwinięcie wątków obecnych w dwóch poprzednich, najsłynniejszych filmach Sono – „Klubie Samobójców” (2001) oraz w „Noriko`s Dinner Table” (2005). Wszystkie te filmy poruszają bardzo podobny problem: utratę tożsamości człowieka, utratę autentyczności własnego „ja”, kruchość i fałszywość społecznych ról. W „Klubie Samobójców” brak „połączenia” (connection) między ludźmi a także między własnym wnętrzem stawał się przyczyną fali samobójstw. W „Noriko`s Dinner Table” pojawiał się wątek agencji, w której bohaterki filmu za odpowiednią opłatą udawały żonę, córkę, synową. W filmie tym twórcy dowodzili w bardzo sugestywny sposób, że rola społeczna jest tylko maską. Trzeba jednak uważać by nie pozwolić jej zrosnąć się z naszą prawdziwą, własną twarzą. „Strange Circus” łączy w całość zarówno wątek zaniku szczerej i autentycznej więzi międzyludzkiej z wątkiem masek-ról społecznych, wzbogacając oba wątki o problematykę skutków molestowania w dzieciństwie.

Warto zwrócić uwagę, że w obrazie Sono bohaterowie odgrywają wiele ról i zakładają wiele masek. Ojciec jest jednocześnie władczym dyrektorem a z drugiej strony zboczeńcem i gwałcicielem. Taeko jest pisarką i osobą niepełnosprawną, która pod osłoną nocy wstaje z wózka, zakłada ciemne okulary i ubiera hipisowskie ciuchy udając kogo innego. Zresztą jak się okaże jest jeszcze kimś innym. Podobnie rzecz ma się z Yujim, który jest asystentem Taeko, lecz to tylko maska, w istocie jest bowiem kim innym. Sayuri na skutek szoku psychicznego przyjmuje osobowość własnej córki, którą nie potrafiła obronić przed zdegenerowanym mężem i dla, której nie potrafiła być dobrą matką. Mitsuko, córka nieustannie podkreśla i wyobraża sobie, że jest matką a ojciec uświadamia ją, że jest także „kobietą”. W jednej ze scen padają słowa, które mogłyby posłużyć za motto całego filmu. „Ale kim jesteś? Zdejmij maskę” – krzyczy Taeko do Yujiego, lecz sama ukrywa się za maską, żyjąc cudzym życiem. Wreszcie alegoryczne jest ujęcie, gdy gospodarz show w scenach cyrkowych, przebrany za drag queen, zrywa gumową maskę, ukazując prawdziwe oblicze.

Ludzie zakładają maski, przyjmują różne role społeczne, udają kogoś innego niż są w rzeczywistości z różnych powodów. Żeby sprawiać dobre wrażenie (ojciec), żeby uciec przed poczuciem winy (Sayuri), żeby uciec przed rzeczywistością, która jest piekłem (Mitsuko), żeby uciec przed odpowiedzialnością i przeszłością (Taeko), żeby ukryć prawdziwe intencje (Yuji). Wreszcie bohaterowie filmu zakładają maski, bo tam gdzie znajduje się esencja człowieka, czyli w sercu, zieje przerażająca pustka. Pustka, która powstała wskutek skażenia ludzkiego serca złem, zbrukania jego wiary w dobroć istoty ludzkiej, we wszystkie podstawowe wartości, kierujące życiem człowieka. Co zatem zostaje? Pustka i… karnawał. Sceny cyrkowe stanowią bowiem komentarz do wewnętrznego świata ofiar seksualnego wykorzystywania: córki i matki. Ten świat, jak już wspomnieliśmy, jest pogrążony w chaosie: „(…) odrzucone zostają prawa, zwyczaje i reguły stosunków międzyludzkich, charakterystyczne dla świata powszedniego, odrzucenie oficjalnych hierarchii (a co za tym idzie – równość i familiarność w stosunkach międzyludzkich), akcentowanie względności porządku i hierarchii codziennego świata, ekscentryczność (…). (cytat z Wikipedii dotyczący pojęcia karnawalizacji). Nic zatem dziwnego, że nawet pomszczenie krzywd, okrutne, nieludzkie ukaranie sprawcy wszelkiego zła nie przywraca światu ładu i wewnętrznej harmonii. Nic nie jest w stanie przywrócić zdeptanej godności, zbrukanej niewinności, bezpowrotnie utraconego sensu życia. Dlatego przejmujący, wstrząsający finał tak głęboko zapada w pamięci widza. U Sono wszyscy przegrywają. A jedna perspektywa, to oglądane z pozycji skazańca ostrze gilotyny nieuchronnie spadające na kark ofiary.

Fascynujący, smutny, piękny film. Jako rasowy horror obraz Sono nie sprawdza się może najlepiej, lecz może nawet to i dobrze, że konwencja nie spłyca treści tego filmu. Jeśli więc nie masz widzu wrażliwości troglodyty, „Strange Cirrus” z całą pewnością wyrwie ci serce.

Screeny

HO, STRANGE CIRCUS a.k.a Kimyô na sâkasu HO, STRANGE CIRCUS a.k.a Kimyô na sâkasu HO, STRANGE CIRCUS a.k.a Kimyô na sâkasu HO, STRANGE CIRCUS a.k.a Kimyô na sâkasu HO, STRANGE CIRCUS a.k.a Kimyô na sâkasu HO, STRANGE CIRCUS a.k.a Kimyô na sâkasu HO, STRANGE CIRCUS a.k.a Kimyô na sâkasu HO, STRANGE CIRCUS a.k.a Kimyô na sâkasu HO, STRANGE CIRCUS a.k.a Kimyô na sâkasu HO, STRANGE CIRCUS a.k.a Kimyô na sâkasu HO, STRANGE CIRCUS a.k.a Kimyô na sâkasu HO, STRANGE CIRCUS a.k.a Kimyô na sâkasu HO, STRANGE CIRCUS a.k.a Kimyô na sâkasu

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ wybitne dzieło sztuki filmowej i najlepszy film Siona Sono
+ fascynująca fabuła, która aż kipi od emocji
+ niemal każda scena w tym filmie to majstersztyk
+ idealne połączenie estetyki ero guro z treścią
+ mistrzowskie zatarcie granic między fantastyką a realizmem
+ koncert gry aktorskiej
+ jeden z najlepszych filmów poświeconych skutkom seksualnego wykorzystywania dzieci
+ subtelność, głębia, powaga w podjęciu drastycznego tematu
+ przemoc i gore w służbie ważkich treści
+ wstrząsający finał
+ przejmująco smutny, piękny film
+ takich filmów się nie zapomina

Minusy:

- niewiele typowego horroru

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -