Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:CITY HORROR, EP.01.: SCREAM

CITY HORROR, EP.01.: SCREAM

City Horror, Ep.01.: Krzyk

ocena:3
Rok prod.:2002
Reżyser:Gyu-Huan Lee
Kraj prod.:Korea Południowa
Obsada:Yong-woo Park, Chae-yeon Kim, Ho-kyung Go, Gee-hyun Kim, Hyun-gyun Lee
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:3
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

KBS to skrót od Korean Broadcasting System, publicznego nadawcy, zajmującego się zarówno transmisją telewizyjną, jak i radiową. KBS jest, obok dwóch prywatnych stacji telewizyjnych – MBC i SBS, największym w Korei Południowej nadawcą telewizyjno-radiowym. Stacja ta słynie z najbardziej wiarygodnych cowieczornych serwisów informacyjnych oraz z wystawnych seriali historycznych. Mini-serial „City Horror”, składający się z czterech fabularnie nie powiązanych ze sobą 48 minutowych filmów, jest jak widać wyjątkiem od najczęściej produkowanych przez stacje obrazów telewizyjnych. Jest wyjątkiem, niestety, chluby KBS nie przynoszącym.

Yoon-jae i Yung-mi są parą zakochanych, uczącą się na pobliskim uniwersytecie medycznym. Pewnej nocy bohaterowie oraz ich koledzy i koleżanki z grupy studenckiej zostają wezwani przez asystenta profesora Yoona. W ramach zajęć pozalekcyjnych asystent zleca im przeniesienia zwłok z uniwersyteckiej kostnicy do sali anatomii. Następnego dnia podczas ćwiczeń z profesorem okazuje się, że pojemnik ze zwłokami jest pusty. Na nic zdają się tłumaczenia młodych ludzi, że przenieśli wszystkie martwe ciała do sali anatomii. Wykładowca robi burę asystentowi, a ten mści się na studentach. Od tego wieczoru jednak zaczynają się dziać dziwne rzeczy wokół Yoon-jae i Yung-mi. Na atak serca umiera kolega z grupy pary bohaterów, który zostawił komórkę w sali ćwiczeń z anatomii. Zanim zginał jego oczy zabarwiły się na kolor krwi. Wkrótce plaga krwawiących oczu rozszerza się na pozostałe osoby z grupy Yoon-jae i jego dziewczyny. Jak się okazuje kluczem do rozwiązania ponurej zagadki jest tragiczna przeszłość starszego brata Yoon-jae, który powiesił się w sali anatomii..

Powszechnie wiadomo, że jakość filmów telewizyjnych nie dorównuje poziomowi pełnometrażowych produkcji przeznaczonych do kin. Głownie z powodu budżetu filmów telewizyjnych, zazwyczaj znacznie mniejszych od pieniędzy wyłożonych na obrazy kinowe. Oczywiście niektóre produkcje firmowane przez telewizje, jak na przykład amerykański serial „Rzym” (2005) z zawrotnym budżetem ok.100 mln dolarów biją na głowę filmy produkowane na potrzeby kin. Nie jest to jednak przypadek serialu KBS, „City Horror”. A na pewno pierwszego epizodu tej czteroodcinkowej produkcji.

„Scream” jest obrazem, który powinien zostać wymazany z pamięci wszystkich miłośników kina grozy z Korei. Wspomniałem o budżecie, bo to może jego niedostatki spowodowały, że otrzymaliśmy obraz nadzwyczaj nieudany. Przy czym słowo „nieudany” jest eufemizmem. W tym krótkim filmiku, poza urodą koreańskich aktorek, zawodzi wszystko. Zawodzi wykonanie. Oczywiście, Koreańczycy nawet gdy nakręcą gorszy obraz, nie spadają z głuchym trzaskiem na dno. Tak też jest w przypadku „Scream”. Jest to obraz przyzwoicie sfilmowany, kamera jest ruchliwa, a ujęcia opustoszałych korytarzy i sali ze stołami, na których leżą martwe ciała oddane w ręce młodych adeptów medycyny wypadają mrocznie i stylowo. I zaliczyłbym realizację do największych zalet tego epizodu „City Horror”, gdyby nie kilka fatalnych wpadek. Wpadki są z natury najczęściej trafiających się filmowcom. Chodzi o złośliwie wciskające się w kadr mikrofony u góry ekranu. Rzecz jasna, to że tego rodzaju potknięcia zdarzają się dość często nie usprawiedliwia realizatorów, bo wszystkie niechciane w kadrze przedmioty powinny zostać bezwzględnie usunięte. No, ale pewnie terminy goniły…

Najbardziej jednak zawodzi w tym telewizyjnym obrazie scenariusz. Wbrew pewnie jego autorowi, Lee Chan-gyu, jest w nim wiele zabawnych momentów. Mnie osobiście rozbawiła scena, w której jednej z bohaterek miga za oknem sali lekcyjnej postać koleżanki. Dziewczyna podchodzi do okna i dopiero wówczas z przerażeniem zauważa, że sala znajduje się na trzecim piętrze. To bardzo intrygujące, że bohaterka musiała wyjrzeć za okno, by zorientować, że sala nie jest na parterze. Takich logicznych głupotek jest niestety znacznie więcej. O wiele za dużo jak na trwający niecałe 50 minut film. A do największych należy motywacja mściwej zjawy. Z filmu absolutnie nie wynika dlaczego zmarła długowłosa dziewczyna zabija kolegów i koleżanki Yoon-jae. Nie wiemy też dlaczego duch nagle się uaktywnia po siedmiu latach spoczywania w zaświatach. Nie wiemy też co ma wspólnego historia brata Yoon-jae znim samym i jego dziewczyną, poza tym, że bohaterów z przeszłości grają ci sami aktorzy. Nie wiemy też dlaczego tytuł filmu to „krzyk”, skoro nie słyszymy w nim żadnego doniosłego dla fabuły …krzyku.

O scenach grozy nie ma nawet co pisać. Każdy kto obejrzał choćby dwa azjatyckie horrory o duchach, nie znajdzie w „Scream” niczego zaskakującego. Sztampa i nic więcej. Może tylko serce w słoiku z formaliną, które nagle zaczyna bić, jest przebłyskiem inwencji twórców filmu. Przebłyskiem, niestety, samotnym jak wędrowiec na pustyni.

Jakby było mało tych wszystkich rozczarowań, które czekają na widza podczas seansu tego epizodu „City Horror”, twórcy wciskają niemiłosiernie ckliwą historyjkę o zakochanych, którym towarzyszy rzewna piosenka jakby żywcem wyjęta z bankietu na część dyrektora zakładów odzieżowych w Bydgoszczy. Uff, to naprawdę jest okropne. Rzecz jasna, wszystkie te pełne „wzruszenia” sceny rozgrywają się w strumieniach ulewnego deszczu. Bo jak płacze nasze serce, to i niebo płacze…Ech, moje serce nie płacze tylko trzęsie się z irytacji. Nie polecam zaczynać przygody z koreańskim kinem grozy od „Scream.”. O wiele lepiej zacząć ją od „Opowieści o dwóch siostrach” lub nawet od „Telefonu”.

Screeny

HO, CITY HORROR, EP.01.: SCREAM HO, CITY HORROR, EP.01.: SCREAM HO, CITY HORROR, EP.01.: SCREAM HO, CITY HORROR, EP.01.: SCREAM HO, CITY HORROR, EP.01.: SCREAM HO, CITY HORROR, EP.01.: SCREAM

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ momentami przyzwoita realizacja
+ uroda aktorek

Minusy:

- mikrofon w kadrze!
- sztampowa groza
- dziurawy scenariusz
- idiotyczne zachowanie bohaterów
- irytujący sentymentalizm
- zawodzi na całej linii

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -