Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:JU-ON: BLACK GHOST a.ka. Ju-on: Kuroi shôjo

JU-ON: BLACK GHOST a.ka. Ju-on: Kuroi shôjo

Klątwa Ju-on: Czarny duch

ocena:7
Rok prod.:2009
Reżyser:Mari Asato
Kraj prod.:Japonia
Obsada:Maria Takagi, Yuri Nakamura, Hana Matsumoto, Ai Kago, Masanobu Katsumura, Kôji Seto
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:4.75
Głosów:4
Inne oceny redakcji:

Klątwa Ju-on nie umarła. Przynajmniej na ekranie. Rozprzestrzenia się niczym świńska grypa, kusząc kolejne pokolenia reżyserów by zmierzyć się z genialną w swej prostocie formule zaproponowaną przez Takashi Shimizu po raz pierwszy w skromnym telewizyjnym filmie „Ju-on. The Curse” (2000). W 2009 r. dwaj japońscy twórcy, Ryûta Miyake w „Ju-on: White Ghost” oraz Mari Asato, w omawianym poniżej „Ju-on: Black Ghost”, stali się ofiarami klątwy rzuconej niegdyś przez Shimizu. Na szczęście nie tylko nie dali się jej opętać, ale stworzyli zaskakująco udane sequele w ogniwie serii ju-on.

Fukie jest młodą dziewczyną i uczennicą liceum. Pewnego razu, po zakończonych zajęciach szkolnych, przytrafiło się jej coś dziwnego – jakaś potężna wroga siła zawładnęła jej ciałem. Dziewczynka znalazła się w szpitalu. Badania rtg wykryły u niej cystę – pozostałość jeszcze z czasów, gdy Fukie była płodem w łonie jej matki, Kiwako. Lekarz wyjaśnia, że cysta mogła powstać na skutek wchłonięcia przez embrion dziewczynki jej siostry-bliźniaczki. Nienarodzona bliźniaczka Fukie fizycznie umarła, wchłonięta przez silniejszą Fukie, lecz jej dusza bynajmniej nie. Jako mściwy duch powraca by odebrać ciało żyjącej nastoletniej siostry i odrodzić się w realnym świecie. Gniew nienarodzonej dziewczynki jest tak wielki, że „zaraża” klątwa nie tylko Fukie i jej rodziców, lecz każdego, kto miał choć przygodny czy pośredni kontakt z nieświadomą noszonego w sobie zła bohaterką.

Mari Asato, reżyserka, „Ju-on: Black Ghost”, jest młodą twórczynią, w której dorobku znajdziemy ledwie trzy filmy, poza omawianym. Najciekawszym spośród do tej pory zrealizowanych wydaje się być obraz „The Boy from Hell” (2004), będący adaptacją jednego z komiksów Hideshi Hino. Ostatnia, jak do tej pory część, serii o klątwie Ju-on, również jest obrazem wyróżniającym się na tle azjatyckich produkcyjniaków o mściwych duchach. Wprawdzie i w tym filmie pojawia się przepełniona urazą wobec żywych istota z zaświatów, lecz sposób jej prezentacji szczęśliwie wymyka się zgranym konwencjom. Po pierwsze tytułowy duch jest…czarny. Czy kolor przybysza z niematerialnego wymiaru ma jakiś związek z kwestią rasy? Żadnego, to po prostu próba uatrakcyjnienia doskonale znanego wizerunku długowłosego upiora. Czarnoskóry duch jest zresztą oszczędnie wykorzystywany przez twórców, gdyż jego celem nie jest straszenie śmiertelników, lecz odrodzenie się w ludzkim ciele, a dokładniej w ciele siostry bliźniaczki. Toteż moc istoty objawia się głównie przez dziwaczne a czasem przerażające zachowanie opętanych przez nią osób. To skuteczna strategia, jeśli chodzi o kreowanie atmosfery grozy, bowiem tym sposobem wprowadzony zostaje element nieprzewidywalności i zaskoczenia. Niczym się niewyróżniający się bohaterowie nagle stają się śmiertelnie niebezpieczni. W pewnym więc sensie horror Asato, podobnie jak pochodzący z tego samego roku „Ju-on: Lady in White”, jest opowieścią o szaleństwie. „W pewnym sensie”, ponieważ obraz Asato jest mimo wszystko bardziej konwencjonalna. Tematem filmu jest bowiem zemsta nienarodzonego, a motyw ten mogliśmy oglądać wielu azjatyckich horrorach, by wymienić japoński „The Locker 2”, koreański „Unborn But Forgotten”, tajlandzki „Unborn” czy wietnamskie „Dusze”.

Interesujące w„Ju-on: Black Ghost” jest natomiast wykorzystanie specyficznego schematu narracyjnego wykreowanego przez serię „Ju-on”, autorstwa Takashi Shimizu. Film Asato, jak wszystkie japońskie części cyklu, składa się z wielu epizodów, z których każdy ma innego bohatera. Opowiadają one historię znaną z innych „nowel”, lecz widzianą oczami bohatera danego epizodu. Często wzbogacają naszą wiedzą o nowe wydarzenia, a czasem jedynie ją powtarzają. W filmach Shimizu taka mozaikowa narracja służyła wykreowaniu wrażenia nieznającego granic przestrzeni i czasu zła. Bohaterem tych filmów nie były filmowe postacie, lecz klątwa, rozprzestrzeniająca się niczym zaraza. U Asato jest nieco inaczej – klątwa nie jest związana z miejscem, lecz z osobą. Jest to zatem tradycyjny sposób przedstawienia duchów, które według japońskich wierzeń wiążą się z konkretną osobą.

A propo wierzeń, to warto zauważyć, że „Ju-on: Black Ghost” korzysta zwłaszcza z jednego z nich, a dotyczącego dusz nienarodzonych dzieci, „mizuko.” Dusze te nie mogę kontynuować reinkarnacji, ponieważ utknęły na brzegach Rzeki Cierpienia „Sai no kawara”, oddzielającej świat żywych od martwych. Mizuko mogą okazać się niebezpieczne i sprowadzać na ludzi nieszczęścia oraz kłopoty. Dlatego też na ich cześć odprawia się specjalny rytuał zwany mizuko jizō, by przebłagać dusze nienarodzonych dzieci i odsunąć od rodziny nieszczęście. Matka Fukie, jak dowiadujemy się z filmu, takiej uroczystości nie odprawiła, toteż nic dziwnego, że nie mogła powstrzymać mściwego ducha nienarodzonej córki.

Można kręcić nosem, że fabuła „Ju-on: Black Ghost” nie jest specjalnie wyrafinowana, choć pomysł z prowadzeniem wątku siostry Fukie jest interesujący i na pewno nie można zarzucić reżyserce i scenarzystce w jednej osobie, że poszedł na łatwiznę. Przez długi czas trwania filmu wydaje się, że źródłem wszystkich niezwykłych wydarzeń jest Fukie. Dopiero po pewnym czasie twórcy odkrywają przed widzami sekret, którym okazuje się tkwiąca w brzuchu dziewczynki pełna żalu istota. Na marginesie zwróćmy uwagę, że jest to znamienne – brzuch to zgodnie z japońskimi wierzeniami miejsce schronienia duszy. Dlatego samurajowie w akcie seppuku, rozpłatywali sobie właśnie brzuch a nie na przykład podcinali nadgarstki czy szyję.

Dużą zasługą Asato jest mądre gospodarowanie grozą. Trudno autorytarnie stwierdzić czy film jest straszny czy nie. Mnie nie przestraszył, natomiast wiele scen okazało się autentycznie niepokojących. Cały „rozdział” pt „Yokota” i „Mariko” by wymienić te, które najbardziej utknęły mi w pamięci. Ale uczciwie trzeba stwierdzić, że powolne tempo akcji, niezrozumiałe wydarzenia i zachowania bohaterów, kilka niezwykłych surrealistycznych pomysłów (dziecięca twarz wydostająca się z brzucha Fukie) pracują na naprawdę niesamowitą atmosferę tajemniczości i grozy. W niektórych momentach tego filmu możemy odnieść wrażenie, że Asato udało się uchwycić niemal namacalnie wyczuwalne nadprzyrodzone zło. W dobie horrorowej masówki, to naprawdę bardzo wiele.

Jakim filmem jest zatem „Ju-on: Black Ghost”? Na pewno nie można go uznać za film wybitny. Wyraźnie odstaje od części serii o klątwie ju-on wyreżyserowanych przez Shimizu (chodzi oczywiście o „japońską” odnogę). Ba! Odstaje nawet od „Ju-on: Lady in White”, lecz i tak bije na głowę całą resztą ghost story kręconych według matrycy, stworzonej niegdyś przez Hideo Nakatę i Takashiego Shimizu. Solidna opowieść o duchach i przyzwoita kontynuacja jednej z najlepszych japońskich serii grozy.

Screeny

HO, JU-ON: BLACK GHOST a.ka. Ju-on: Kuroi shôjo HO, JU-ON: BLACK GHOST a.ka. Ju-on: Kuroi shôjo HO, JU-ON: BLACK GHOST a.ka. Ju-on: Kuroi shôjo HO, JU-ON: BLACK GHOST a.ka. Ju-on: Kuroi shôjo HO, JU-ON: BLACK GHOST a.ka. Ju-on: Kuroi shôjo HO, JU-ON: BLACK GHOST a.ka. Ju-on: Kuroi shôjo HO, JU-ON: BLACK GHOST a.ka. Ju-on: Kuroi shôjo HO, JU-ON: BLACK GHOST a.ka. Ju-on: Kuroi shôjo

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ przyzwoita realizacja
+ mozaikowa narracja
+ pomysł na wprowadzenie ducha nienarodzonej dziewczynki
+ szczypta japońskiej kultury
+ oszczędne wykorzystywanie postaci ducha
+ niesamowita atmosfera
+ rozdziały Yokota i Mariko
+ solidna ghost story

Minusy:

- bardziej konwencjonalny niż „Ju-on: Lady in White”
- powolne tempo
- nie jest szczególnie straszny
- dla niektórych to tylko zbędna kontynuacja film Shimizu

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -