Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:BAY OF BLOOD

BAY OF BLOOD

ocena:5
Rok prod.:1971
Reżyser:Mario Bava
Kraj prod.:Włochy
Obsada:Claudine Auger, Isa Miranda, Luigi Pistilli, Claudio Volonte
Autor recenzji:Majster
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:6.67
Głosów:12
Inne oceny redakcji:
Flaco - 4
Mr Filth - 4

Właśnie ten film, włoskiego reżysera Mario Bavy, stał się inspiracją dla twórców "Piątku trzynastego", który ukazał się dziewięć lat później.

Fabuła „Bay of Blood” opowiada o czwórce nastolatków, którzy przyjeżdżają na campus, do posiadłości nad jeziorem Bay. Gdy jedna z dziewczyn wychodzi z kąpieli, po drabince, zahacza o ciała przyczepione liną do pomostu. Przerażona, rzuca się do ucieczki, ale psychopatyczny morderca łapie ją i rozcina gardło maczetą (wujek Jasona ?). Od tego wydarzenia rozpoczyna się krwawa rzeź. Zabójca wybija wszystkich obozowiczów i szuka kolejnych ofiar. Zaczyna się walka o przeżycie, a to niełatwe zadanie, bo jak się okazuje morderców jest dwóch. Historia bardzo podobna do tej z "Piątku 13", miejsce akcji również bardzo podobne, ale poziom wykonania zupełnie odmienny.

Ciekawa historia to już połowa sukcesu. Niestety w połowie, film staje się chaotyczny. Morderca momentalnie morduje czwórkę obozowiczów, dosyć szybko pokazane zostają ich twarze, pojawiają się nowe postacie, m.in. nawiedzona kobieta i jej mąż (też zresztą z głową ma coś nie w porządku). Powstaje zamieszanie, w którym widz może się pogubić. Do tego postacie mówią niewyraźnie i trudno zrozumieć niektóre kluczowe dialogi (problem rozwiązują polskie napisy, ale tych, oczywiście, nigdzie nie ma). Ale trzeba przyznać, że początkowy klimat jest bardzo dobry. Czuje się, że to prekursor znakomitego "Piątku trzynastego" i wszystkich późniejszych slasherów ("Sleepaway Camp, "Slumber Party Massacre", czy też amatorski film "Camp Blood"). Efekty wizualne są całkiem niezłe jak na film z tego okresu. Sam się zdziwiłem, gdy dziewczynie po rozcięciu gardła, wyszły na wierzch wszystkie narządy, które znajdowały się wewnątrz. Za to krew jest zrobiona fatalnie, wygląda jak jasny ketchup i to łagodny. Sceneria, w których rozgrywa się akcja przypomina Crystal Lake, nie na tyle jednak, by nie dostrzec znaczących różnic. Po pierwsze: to nie jest typowy obóz, ale posiadłość, gdzie można wynająć domek. Po drugie: tereny w „Bay of Blood” łącznie z jeziorem nie są tak nastrojowe jak te z produkcji Cunningham'a, nie dorastają im nawet do pięt. Gra aktorów jest kiepska. Nijak nie mogłem się wczuć w losy postaci. Do tego nastolatkowie giną zbyt szybko, a ich miejsce zastępują inne, starsze osoby, które próbują unicestwić oprawcę. Mordercy natomiast wcale nie wzbudzają niepokoju. Dźwięk i muzyka stoi na średnim poziomie. Wiadomo- lata 70, nie można spodziewać się zbyt wiele. Jednak „Bay of Blood” ma w sobie to "coś". W końcowej fazie filmu jest to, co prawda kompletnie zatracone, ale pierwsze 40 minut ogląda się z przyjemnością. Wielka szkoda, że cała reszta nie dorównuje poziomowi tych pierwszych minut projekcji.

"Bay of Blood” mimo wszystko trzeba obejrzeć. Nie jest żadnym hitem, ani klasykiem, ale należy się z nim zapoznać jako prekursorem doskonałych filmów, jakie powstały parę lat później.

Screeny

HO, BAY OF BLOOD HO, BAY OF BLOOD HO, BAY OF BLOOD HO, BAY OF BLOOD

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ fabuła
+ prekursor "Piątku trzynastego"
+ lokacje i początkowy klimat

Minusy:

- kiepskie wykonanie
- końcowy chaos
- debilne zakończenie

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -