Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:CARRIERS

CARRIERS

Carriers

ocena:8
Rok prod.:2009
Reżyser:David Pastor Àlex Pastor
Kraj prod.:USA
Obsada:Chris Pine, Piper Perabo, Lou Taylor Pucci, Emily VanCamp
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:6.54
Głosów:13
Inne oceny redakcji:

Każdy nosi w sobie dżumę, nikt bowiem nie jest od niej wolny. I trzeba czuwać nad sobą nieustannie, żeby w chwili roztargnienia nie tchnąć dżumy w twarz drugiego człowieka.
Albert Camus „Dżuma”

1. Za wszelką cenę unikać zaludnionych obszarów.
2. Wchodzić w kontakty z innymi ludźmi tylko wtedy, kiedy jest to konieczne.
3. Wirus może przetrwać na powierzchniach do 24 godzin, więc nie należy dotykać niczego, co nie zostało zdezynfekowane.
4. Chory jest już martwy, nie może zostać wyleczony.

Tych na pozór prostych zasad trzymać się musi czworo przyjaciół przemierzających Stany Zjednoczone w poszukiwaniu bezpiecznego schronienia przed dziesiątkującą ludność epidemią nieznanej choroby. Przejeżdżając przez kolejne miasteczka w kierunku Zachodniego Wybrzeża, bohaterowie obserwują świat, który uległ zagładzie. Postapokaliptyczna rzeczywistość wdzierająca się w nich umysły okazuje się być jeszcze bardziej drapieżna, niż szalejąca pandemia. Spotykając na swej drodze bezwzględnych i zdecydowanych na wszystko ocalałych, młodzi ludzie będą musieli dokonywać wyborów, do jakich tak naprawdę nie jest przygotowany żaden człowiek. Piekło niosącego zagładę wirusa okaże się ledwie błahostką w porównaniu ze spustoszeniami, jakich dokonać może paraliżujące każdą decyzję sumienie.

Na pierwszy rzut oka film „Carriers” Davida i Alexa Pastorów jest kolejnym horrorem opowiadającym o zagładzie ludzkości spowodowanej rozprzestrzenianiem się śmiertelnego wirusa. Tu jednak nie zobaczymy stworzonej przez speców od animacji komputerowej wizji Armageddonu ani zwałów trupów gnijących na ulicach mniejszych i większych miast. Nie będziemy także zaskakiwani nagłym pojawianiem się hord zainfekowanych zombie, z potępieńczym wyciem goniących filmowych bohaterów. Pomimo ewidentnych nawiązań do poetyki grozy, horror w „Carriers” jest, co prawda niezbędną, ale tylko dekoracją, potrzebną do pokazania tragedii ludzi zmuszonych w obliczy ekstremalnej sytuacji zapomnieć o wartościach, jakie dotąd stanowiły fundament ich postępowania. W jednej bowiem chwili czworo młodych ludzi, wchodzących dopiero w dorosłość, musi na nowo określić, ile warte jest życie ludzkie. Wszak zdecydowana większość populacji uległa zagładzie, zaś ci, którym udało się przetrwać, stanowią potencjalne zagrożenie. Podczas spotkania z jakimkolwiek człowiekiem, dwóch braci oraz ich przyjaciółki, błyskawicznie muszą zdecydować, które życie jest ważniejsze – ich, czy napotkanych podróżników, z których każdy może skrywać chorobę. Jeszcze gorsze okazują się decyzje w stosunku do cierpiących i niemo błagających o życie dzieci. Bezsilność wobec istot nierozumiejących tego wszystkiego, co dzieje się wokół nich, przeraża bohaterów i zostawia w ich duszach emocjonalną pustynię. Co ważne, realizatorom udało się stworzyć, co prawda nieco schematyczne, ale dość wiarygodne postacie, przez co widz obserwując ich poczynania, kilka razy może zadać sobie pytanie „co ja zrobiłbym na ich miejscu?”.

Nie bez kozery we wstępie do recenzji umieściłem chyba najbardziej znany cytat z niezwykłej, ponadczasowej i wieloznacznej powieści Alberta Camusa „Dżuma”. Nie będzie bowiem z mojej strony nadużyciem interpretacyjnym stwierdzenie, iż film braci Pastor ma wiele wspólnego z genialną powieścią francuskiego laureata Nagrody Nobla. Wszak podobnie jak u Camusa, choroba w ich filmowym debiucie nie odgrywa kluczowej roli. Jest ona pretekstem do rozważań nad ludzką moralnością w obliczu żywiołu, jaki w każdej chwili może dotknąć człowieka. Tragedia bowiem może wyzwolić w jednostce najróżniejsze postawy i zachowania. Jest symbolem zagrożenia, które z kolei stanowi swoistą próbę wyzwalającą z człowieka jego prawdziwą, szczerą oraz pozbawioną jakichkolwiek masek naturę. Wreszcie choroba może oznaczać także tkwiące w ludziach zło. W czasie spokoju niewidoczne i uśpione, w momencie zagrożenia może ujawnić się jednak z niszczycielską siłą wulkanu. Powyższe konstatacje, traktujące o „Dżumie” Camusa, doskonale pasują do wizji ludzkości, jaką przedstawił w swoim filmie duet hiszpańskich reżyserów. Ich bohaterowie bowiem, niczym Camusowski Bernard Rieux, zmuszeni zostają do przyjęcia zdecydowanego stanowiska nie tylko wobec grożącego im niebezpieczeństwa, lecz także do odpowiedzi na podstawowe pytania dotyczące spraw sumienia, relacji międzyludzkich i honoru.

Zapewne wielu odbiorów zmylił trailer do „Carriers”, ukazujący film na podobieństwo takich dzieł jak chociażby „28 Days Later” czy „I Am Legend”. Nic z tych rzeczy. Ktoś oczekujący kolejnego obrazu o zmutowanych monstrach czyhających na resztki ocalałych z kataklizmu, zawiedzie się niesamowicie. „Carriers” to nie ten typ kina. Nie chodzi w nim o akcję czy pokazanie okrucieństwa potworów stworzonych przez nieostrożność czy nieodpowiedzialność prowadzących niebezpieczne badania naukowców. W filmie braci Pastor najważniejsze są dywagacje na temat istoty człowieczeństwa i zachowań ludzkich wobec będącej metaforą zła epidemii nieznanej choroby. Nie jest to więc „starszak” mający wprawić kogokolwiek w drżenie za pomocą matematycznie rozłożonych w obrazie jump scenes. Amerykańska produkcja nie epatuje także efektami gore. Kilka epizodów jednak co wrażliwszego widza, potrafiącego dzięki empatii „wejść” w sferę uczuć i emocji bohaterów, może na tyle zszokować, by z projekcji wyszedł nie tylko usatysfakcjonowanym sugestywnym seansem filmowym, lecz także z „rozgrzanym” umysłem, zaprzątniętym kilkoma poruszanymi w dziele problemami.

Screeny

HO, CARRIERS HO, CARRIERS HO, CARRIERS HO, CARRIERS HO, CARRIERS HO, CARRIERS

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ interesująca historia
+ trochę schematyczne, nie do końca wygrane, lecz ciekawe postacie
+ kwestie moralne poruszane w obrazie
+ bardziej dramat niż horror, co czyni go jeszcze bardziej przejmującym
+ skromna, lecz interesująca wizja postapokaliptycznej rzeczywistości
+ kilka mocnych, zapadających w pamięć scen

Minusy:

- momentami zbyt wolne tempo

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -