Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:BLOODRAYNE 2: DELIVERANCE

BLOODRAYNE 2: DELIVERANCE

BloodRayne 2

ocena:4
Rok prod.:2007
Reżyser:Uwe Boll
Kraj prod.:Kanada / Niemcy
Obsada:Obsada: Natassia Malthe, Michael Paré, Zack Ward
Autor recenzji:Michał Bochenek
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:4
Głosów:4
Inne oceny redakcji:

Dhampirzyca rodem z gry komputerowej oraz Pat Garret walczący z armią wampirów, których przywódcą jest Billy Kid? Takie rzeczy są możliwe tylko w filmach Uwe Bolla. Niemiecki twórca został obwołany najgorszym obecnie żyjącym reżyserem, co gorsza, nie bez solidnych podstaw zresztą. Produkcje takie jak 'House of the Dead', 'Alone in the Dark' czy choćby pierwsza część omawianego obrazu do dziś zajmują czołowe miejsca w rozmaitych rankingach poświęconych największym wpadkom filmowym. Z drugiej strony, ostatnie produkcje Bolla, z pewną dozą wyrozumiałości, można oglądać bez większego bólu, o czym świadczą pozytywne opinie choćby o 'Seed'. Mimo to jednak doniesienia o drugiej części 'BloodRayne 2' nie nastrajały zbyt optymistycznie. Fabuła nie mająca nic wspólnego z grą, Dziki Zachód zupełnie nie pasujący klimatem tak do horroru, jak i do przygód Rayne oraz główna bohaterka nie mająca nic wspólnego z komputerowym pierwowzorem. Jednakże jak widać, owe wady przeszkadzać powinny głównie fanom komputerowego oryginału. Zdradzę od razu, że 'BloodRayne 2: Deliverance' jest porażką, ale nie aż tak dużą, jak można by się było spodziewać.

W małym, spokojnym miasteczku Deliverance, oczekującym na budowę linii kolejowej, pojawia się banda wampirów pod wodzą Billy'ego Kida. Degeneraci porywają wszystkie dzieci w miasteczku, przemieniając rodziców w krwiopijców lub zabijając ich, w przypadku stawiania oporu. Mają jednak nieszczęście rozbić rodzinę zaprzyjaźnioną z tytułową dhampirzycą, która, wraz z pomocą Pat Garetta rozpoczyna krwawą wendettę. Jak widać, historia do najwymyślniejszych nie należy. Nie ma także nic wspólnego z grą, co zapewne mocno zmartwi jej fanów. Film jest bardzo przewidywalny, widz nie jest w żadnym stopniu zaskakiwany. Niektóre sytuacje są tak mgliście ukazane, że ciężko się domyślić o co chodziło twórcom. Dodatkowo, część scen jest po prostu głupia, bądź też żenująca (za przykład niech posłuży scena kazania księdza, które idealnie skomentowała Rayne, mówiąc, że nie wiadomo czy się śmiać czy płakać). Wymienione wady mocno niestety zaniżają ocenę filmu, gdyż fabuła, mówiąc kolokwialnie, momentami nie trzyma się kupy, a to z kolei może zdezorientować widza, który nie ma pojęcia jaka jest przyczyna tego, co akurat dzieje się na ekranie.

Osobny akapit poświęcę Rayne. Patrząc obiektywnie, nie powinienem zwracać uwagi na komputerowy pierwowzór, ale nie mogę sobie darować, że z bohaterki niemalże idealnej, czyli wrednej, seksownej, ubranej w lateksowe ciuszki dhampirzycy zrobiono typową heroinę, nie posiadającej poczucia humoru, której jedynym zadaniem w filmie jest szlachtowanie krwiopijaków, jak, nie przymierzając, w 'Underworld'. Przyznam, przyjemnie się patrzy na Natassię Malthe wcielającą się w postać Rayne; aktorka z niej może nie najlepsza, ale na pewno mogło być gorzej. W ogólnym rozrachunku wypada więc lepiej od Kristanny Loken z części pierwszej. Jednak tłumaczenie w stylu 'jak na garbatego, to on całkiem prosty jest' mnie zupełnie nie przekonuje, ponieważ twórcy dysponowali znakomitą bohaterką, na której mogli oprzeć cały film. Tak się jednak nie stało i mamy kolejną produkcję w stylu 'Blade', który wyróżnia się jedynie scenerią. Wyróżnia nie koniecznie na plus.

W przypadku pozostałych aktorów także nie ma co liczyć na popisy godne Oscara. Ich gra dopasowała się do poziomu filmu: jest źle, ale mogło być gorzej. Zawsze to jakieś pocieszenie. Każdy element obrazu (zdjęcia, muzyka, scenografia, efekty specjalne) jest co najwyżej przeciętny i nie zapada w pamięć, ale czegóż oczekiwać od Uwe Bolla? Aha, mam nadzieję, że nie muszę wspominać, że jakiejkolwiek grozy w omawianej produkcji nie uświadczymy?

'BloodRayne 2: Deliverance' jest dla mnie filmem straconej szansy. Miałem cichą nadzieję, że twórcy po porażce, jaką była część pierwsza, wyciągnęli odpowiednie wnioski i postarają się, aby kontynuacja była co najmniej niezła. Udało się się to w małym stopniu: 'dwójka' jest filmem lepszym od 'jedynki'. Nadal jest jednak obrazem słabym. Da się to oglądać, o ile tylko podczas seansu wyłączymy pracę mózgu i nie będziemy wcześniej robić sobie nadziei na dobre kino. Pytanie tylko, czy warto poświęcać 100 minut na produkcję co najwyżej przeciętną, zamiast obejrzeć coś lepszego? Zdecydowanie nie polecam, a nawet delikatnie odradzam, zwłaszcza przeciwnikom reżysera. Chyba, że ktoś ma się za fana twórczości Uwe (podobno są tacy). Ale pamiętajcie - oglądacie na własną odpowiedzialność.

PS. W lutym ruszają zdjęcia do części trzeciej, noszącej podtytuł 'Warhammer', której akcja dzieje się podczas II Wojny Światowej. Strach się bać.

Screeny

HO, BLOODRAYNE 2: DELIVERANCE HO, BLOODRAYNE 2: DELIVERANCE HO, BLOODRAYNE 2: DELIVERANCE HO, BLOODRAYNE 2: DELIVERANCE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ przy odpowiednim nastawieniu, można obejrzeć bez bólu
+ uroda głównej bohaterki
+ fani Uwe Bolla znajdą tu elementy typowe dla jego produkcji

Minusy:

- żaden element filmu nie wybija się ponad przeciętność
- (dla fanów komputerowego oryginału) ten film nie ma nic wspólnego z grą

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -