Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SEXY KILLER: YOU'LL DIE FOR HER a.k.a Sexykiller, morirás po

SEXY KILLER: YOU'LL DIE FOR HER a.k.a Sexykiller, morirás po

Seksowna zabójczyni

ocena:8
Rok prod.:2008
Reżyser:Miguel Martí
Kraj prod.:Hiszpania
Obsada:Macarena Gomez, Javier Ambrossi, Ángel de Andrés López, César Camino
Autor recenzji:Adach
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:7
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

Jason Voorhees z „Piątku trzynastego”, Michael Myers z „Halloween” i wielu innych. Slasher i jego bohater - zwyrodnialec atakujący zazwyczaj niczego niepodejrzewające nastolatki. Co ciekawe bardzo często jedyną ocalałą osobą bywa blondynka. Tak, tego typu niewiasty najwidoczniej mają najlepszy instynkt przetrwania. To oczywiście tylko statystyka, nie zawsze przecież tak jest. Wróćmy jednak do naszego negatywnego bohatera. Prawie zawsze to facet o słusznej budowie ciała i nadludzkiej sile, niezwykle wytrzymały na ogień i kule z broni palnej. Naprawdę ciężko delikwenta zabić. Slasherowy morderca to nie tylko duży jegomość, ale również często bardzo szpetny, czasem tak bardzo, że reżyserzy nakładają mu na twarz maskę. Co się stanie, jeśli zamiast olbrzymiego brzydala negatywnym bohaterem będzie sympatyczne, seksowne dziewczę, ale równie jak on bezwzględne i zabójcze? Nie. Nie zgadliście – nie chodzi o Megan Fox i „Zabójcze ciało”. To nie ten typ. Tym razem recenzowanym „zwyrodnialcem” jest Basia, bohaterka hiszpańskiego komedio – horroru, o wszystko mówiącym tytule - „Seksowna zabójczyni”.

Barbara to dwudziestokilkuletnia studentka medycyny, ubierająca się zawsze zgodnie z obowiązującą modą, w stroje podkreślające jej urodę. Bohaterka przypomina inne rówieśniczki, tak jak one plotkuje, przegląda magazyny, poszukuje prawdziwej miłości. Basię często irytują różni ludzie. W odróżnieniu jednak od swoich koleżanek ona posuwa się nieco dalej, poza plotki, krzyki, czy wymierzone policzki – zabija osoby, które jej się naraziły. Nikt ze znajomych nie wie, iż ona jest „kampusowym zabójcą” - tak tubylcy, media i policja nazywa sprawcę licznych morderstw studentów uczelni medycznej. Nie wie tego również Tomas, chłopak, którego poznała i uważa za bratnią duszę, z którym zaczyna się spotykać. Młodzieniec również studiuje medycynę, oprócz tego dorabia w miejscowym prosektorium. Jest także wynalazcą tajemniczej maszyny, umiejącej odczytywać i pokazywać na ekranie ostatnie obrazy z życia widziane oczyma nieboszczyków. Według policji zabójca to mężczyzna trzydziesto – czterdziestoletni. Nikt zatem nie podejrzewa Barbary. Czy można zabijać, właściwie się nie ukrywając, i pozostać nie wykrytym? Skoro tradycyjne metody śledcze zawodzą, to może wynalazek Tomasa przyczyni się do wykrycia sprawcy?

Półwysep Iberyjski ostatnimi laty przynosi szereg niezwykle udanych horrorów, takich jak „Inni” Alejandro Amenabara, „Labirynt fauna” Guillermo del Toro, „[Rec]” Jaume Balaugero i Paco Plazy, „Sierociniec” Juana Antonio Bayony. To tylko wierzchołek będącej w natarciu grozy hiszpańskiej. Warto wspomnieć, że niezwykle bogatej w różnego typu odmiany, o większych i całkiem małych budżetach. Jest jeszcze komedio – horror, który raczej mało kto kojarzy z tym państwem. Częściowo słusznie, bo tego typu produkcje zazwyczaj stoją na niskim lub średnim poziomie oraz są kiepsko sfinansowane. Nie można jednak pominąć „Dnia bestii” z połowy lat dziewięćdziesiątych, wyreżyserowanego przez mistrza komedii – Alexa de la Iglesię. Mimo upływu czasu trudno znaleźć na Półwyspie Iberyjskim produkcje, które przybliżyłyby się znacząco do dzieła twórcy „Kamienicy w Madrycie”. Choć aspirantów nie brakuje. Wystarczy wspomnieć o „Mucha Sangre” (2002), „Una de Zombis” (2003) czy „The Witch Affair” (2003). Rok 2008 przynosi recenzowany komedio – horror - „Seksowną zabójczynię”. To chyba pierwsza taka produkcja, która przybliżyła się do wspomnianego „Dnia bestii”, nieznacznie jednak ustępując.

Reżyser Miguel Marti specjalizuje się w komediach, lecz jego kariera nie jest tak udana, jak wspomnianego Alexa de la Iglesii. Jednak właśnie to doświadczenie nakreśla styl „Seksownej zabójczyni”, w której pierwiastek komediowy góruje nad grozą, ale z drugiej strony dobrze się z nią łącząc. Nie brakuje krwi, jest jej całkiem dużo, choć do rekordzistów na pewno daleko. Morderstwa, te wprawdzie zazwyczaj okraszone humorem słownym, to w warstwie sytuacyjnej zdają się normalnymi slasherowymi mordami – choć nie epatują nadmierną przemocą, w zamian Barbara wykazuje się czasem sporą inwencją w tej materii. Kusząc się na porównania, w podobny sposób komedię z grozą łączy np. „Wysyp żywych trupów” i wiele inny brytyjskich komedio - horrorów z ostatnich lat. Miguel Marti nie stworzył warstwy jednego stylu komediowego – zmieszał kilka. Recenzowany obraz to w znacznej mierze satyra współczesnego społeczeństwa, właściwie tylko jego części, czyli studentów – przyszłej elity narodu, pokazanej raczej jako osoby niezmiernie płytkie. Właśnie przedstawicielką takiej „kasty” jest główna bohaterka. Niestety ten element reżyserowi nie wyszedł najlepiej. Kamera wiele czasu poświęciła Barbarze, nieczęsto zerkając w stronę innych postaci. Musiało się to przyczynić do zepchnięcia satyry na plan dalszy. Dzięki temu zachowania bohaterów może śmieszą, ale kretyńskie zachowanie i nadmierna wulgarność nie wydają się uzasadnione, na czym traci jakość żartu. Miguel Marti parodiuje również grozę (choć nie tylko) – odnajdziemy nawiązania do różnych slasherów, ale także „Nocy żywych trupów”, a może bliżej nawet do serii „Powrotu żywych trupów”. To nawiązanie zdradza, że pojawią się również zombie. Co ciekawe reżyserowi nieobeznanemu z grozą zaskakująco dobrze wychodzi powiązanie tych dwóch gatunków filmowych. Spora w tym zasługa świetnego scenariusza, za który odpowiada Paco Cabezas, znany ze swojego debiutu, ciekawego, aczkolwiek nie pozbawionego wad, horroru – „The Appeared”. Cabezas to również komediant, nie dziwi zatem fakt, że w tandemie z reżyserem, realizacja niektórych scen podąża w zaskakujących kierunkach. Jest fragment filmu – reklama, jest musical, na wykładzie natomiast Basia czyta kolorowe pismo o intrygującym tytule - „Cosmokiller”. Pokazana jest także zawartość gazety. Jaka? To na pewno warto zobaczyć na własne oczy.

Nieco wyżej wymieniłem kilka najznamienitszych tytułów i nazwisk grozy hiszpańskiej – Amenabar, del Toro, Balaguero, Plaza, de la Iglesia. Z tymi twórcami, choć niejedynymi, związana jest doświadczona ekipa, współtworząca recenzowany obraz, czyli kolejny atut „Seksownej zabójczyni”. Nie spotka nas zawód – realizacja jest bez większych zastrzeżeń. Dobra praca kamer, znakomicie wizualizująca główną bohaterkę oraz jej otoczenie, także miejsca filmowych wydarzeń. Akcja znakomicie dynamizowana i podkreślana przez muzykę, dobrze dobraną do sytuacji, czy w końcu efekty specjalne – krew tryska tak jak powinna, ludzkie wnętrzności, zwłaszcza te świeże, wydają się jeszcze ciepłe. Zombie są takie jak powinny, trochę jak u Romero, trochę śmieszne, trochę przerażające, odpowiednio ucharakteryzowane. Oczywiście pamiętamy, z jakim horrorem mamy do czynienia. W sumie szkoda, że twórcy z nieco sztucznie pozbawili film brutalności – owszem ta występuje, ale raczej w stylu parodystycznym.

Jeżeli przyjrzymy się wielu wybitnym dziełom humorystycznej grozy, tym opartym na „teatrze jednego aktora”, podstawowym (oczywiście niejedynym) źródłem sukcesu jest właśnie odtwórca głównej roli, a raczej jego charyzma i brawurowa gra. Wystarczy przypomnieć sobie kreacje, jakie stworzył Simon Pegg w „Wysypie żywych trupów”, czy Timothy Balme w „Martwicy mózgu”. Podobnie rzecz ma się z Macareną Gomez jako Barbarą w opisywanym filmie. Aktorka popisała się niezwykłym rzemiosłem i doświadczeniem. Niewątpliwie potrafi pracować z kamerą, której oko wydaje się jej szukać i zawsze odnajdywać, w odpowiedni sposób przekazywać jej mimikę, grę ciała, emocje. Świetnie nakreśliła postać seryjnej zabójczyni, a zarazem zwykłej studentki, zgodnie z filmowym założeniem pustej i głupiej (choć inteligentniejszej chyba niż jej uczelniane koleżanki), za to naturalnie seksownej. Marti, jako reżyser, popełnił kilka błędów, czasem ryzykując realizując pomysły, z których kilka nie wypaliło, ale pojawiają się wyjątki. Jeden z nich polegał na tym, że Macarena Gomez często zwracała się bezpośrednio do obiektywu kamery, do widza. Ten zamysł, przy wszystkich atutach aktorki, sprawdził się idealnie. Dzięki temu Barbara jest nam bliższa, może się nawet wydawać, iż to bliska koleżanka, zyskuje naszą sympatię. Choć jest przecież postacią negatywną. Odtwórczyni głównej roli posiada również doświadczenie na płaszczyźnie grozy, grała m.in. w „Dagonie” Stuarta Gordona, „Romasancie” (epizod) Paco Plazy i główną rolę „Apartamencie” (z cyklu „Filmy, które nie pozwolą ci zasnąć”) Jaume Balaugero.

„Seksowna zabójczyni” nie jest z pewnością filmem dla każdego, nawet fana grozy nie całkiem na serio. Irytować może humor czasem zbyt głupkowaty – efekt niezbyt udanej satyry. Można się do niego również szybko zrazić, oglądając pierwsze sceny filmu, jakby skopiowane z serii „Straszny film”. Jeżeli spodziewać się żartu podszytego sporą dawką brutalności, to raczej się nie znajdzie. To chyba wszystkie minusy, oprócz wymienionych wcześniej, które nie powinny mocno rzutować na ocenie. Pozytywnych stron posiada znacznie więcej – przede wszystkim śmieszy, przynajmniej tych, którzy zaakceptują konwencję. Nie jest obrazem zbyt wymagającym, co ważne – dzięki satyrze (mimo wszystko atucie) podnosi pewne kwestie społeczne, ale jednocześnie nie popada w górnolotne filozofowanie i chęć naprawy świata. „Seksowna zabójczyni” to przede wszystkim półtora godziny świetnej rozrywki.

Screeny

HO, SEXY KILLER: YOU'LL DIE FOR HER a.k.a Sexykiller, morirás po HO, SEXY KILLER: YOU'LL DIE FOR HER a.k.a Sexykiller, morirás po HO, SEXY KILLER: YOU'LL DIE FOR HER a.k.a Sexykiller, morirás po HO, SEXY KILLER: YOU'LL DIE FOR HER a.k.a Sexykiller, morirás po HO, SEXY KILLER: YOU'LL DIE FOR HER a.k.a Sexykiller, morirás po HO, SEXY KILLER: YOU'LL DIE FOR HER a.k.a Sexykiller, morirás po HO, SEXY KILLER: YOU'LL DIE FOR HER a.k.a Sexykiller, morirás po HO, SEXY KILLER: YOU'LL DIE FOR HER a.k.a Sexykiller, morirás po HO, SEXY KILLER: YOU'LL DIE FOR HER a.k.a Sexykiller, morirás po HO, SEXY KILLER: YOU'LL DIE FOR HER a.k.a Sexykiller, morirás po HO, SEXY KILLER: YOU'LL DIE FOR HER a.k.a Sexykiller, morirás po HO, SEXY KILLER: YOU'LL DIE FOR HER a.k.a Sexykiller, morirás po HO, SEXY KILLER: YOU'LL DIE FOR HER a.k.a Sexykiller, morirás po HO, SEXY KILLER: YOU'LL DIE FOR HER a.k.a Sexykiller, morirás po

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ scenariusz
+ pomysłowość i realizacja
+ Macarena Gomez x3
+ zdjęcia
+ zabawny
+ muzyka

Minusy:

- za mało brutalności
- satyra (realizacja)
- reżyseria
- początek

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -