Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:FINAL DESTINATION 4

FINAL DESTINATION 4

Oszukać przeznaczenie 4

ocena:5
Rok prod.:2009
Reżyser:David R. Ellis
Kraj prod.:USA
Obsada:Bobby Campo, Shantel Van Santen, Nick Zano, Haley Webb, Mykelti Williamson, Krista Allen
Autor recenzji:Adach
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:4.73
Głosów:11
Inne oceny redakcji:

Benjamin Franklin powiedział kiedyś, że na tym świecie pewne są tylko śmierć i podatki. Seria „Oszukać przeznaczenie” nie zajmuje się oczywiście zobowiązaniami obywatela względem państwa, bo to byłoby nudne i mało efektowne. Większym zainteresowaniem cieszą się atrakcyjnie zaprezentowane wypadki. Kraksy, eksplozje, niesamowite zbiegi okoliczności – to serce każdej części „Oszukać przeznaczenie”. Co ciekawe, mogłoby się wydawać, że powstanie sequela już wyeksploatuje temat, a widownia nie da się po raz kolejny zaciągnąć do kinowych sal, nie zakupi płyty DVD. Nic bardziej mylnego. Czwartą odsłonę na dużym ekranie obejrzało przeszło 600 tys. polskich widzów. W jej nakręcenie zainwestowano także najwięcej pieniędzy, przeszło 40 mln dolarów, i przyniosła największe dochody, do tej pory ponad 170 mln dolarów na całym świecie. Co tak pociąga widzów w „Oszukać przeznaczenie 4”?

Zgodnie z tradycją film otwiera scena, w której główny bohater doznaje wizji tego, co za chwilę ma się wydarzyć – katastrofy - śmierci wielu osób. Tym razem czworo przyjaciół wybiera się na wyścigi samochodowe. Wskutek zbiegu okoliczności jeden z pojazdów wypada z toru, uderzając w publiczność. Kraksa powoduje, iż wali się stadion przynosząc zagładę wielu ludziom. Główny bohater Nick, jego przyjaciele oraz kilka przypadkowych osób wydostaje się na zewnątrz tuż przed tragedią. Jednak śmierć z nich nie zrezygnowała. Czy można oszukać przeznaczenie?


David R. Ellis po raz drugi zasiadł na fotelu reżyserskim serii „Oszukać przeznaczenie”. Uczynił to sześć lat wcześniej na planie „dwójki”, współpracując ze scenarzystą Erickiem Brassem. Tym razem kooperacja obu panów nie wypadła najlepiej, bo niestety fabuła to najsłabszy punkt filmu. Co dziwi, jeżeli przypomnimy sobie, że Bress współuczestniczył w sukcesie „Efektu motyla”. Czy można było się spodziewać ambitnej fabuły? Raczej nie. Zresztą sądząc po kasowym sukcesie filmu, byłby to chyba błąd. Czym można w tej formule czymś jeszcze zaskoczyć widza? Schemat zatem jest prosty, a jedyna zagadka, jaka czeka, to czy na końcu ktoś uniknie przeznaczenia – przeżyje. To jednak nie wszystko, również dialogi pozostawiają wiele do życzenia. Bywa naprawdę zabawnie, jak młodzi bohaterowie wypowiadają swoje kwestie, jedni pełne górnolotnej filozofii, drudzy, ci, którzy nie wierzą (przynajmniej początkowo), jasno dają do zrozumienia w jaki sposób wpakują się w kłopoty, podpowiadając śmierci jak ma ich dopaść.

Skoro nie fabuła jest tym, co przyciąga przed ekran, to łatwo się domyślić, że coś innego jest magnesem. Właściwie cała seria obfituje w efekty specjalne i w nich należy doszukiwać się sukcesu „Oszukać przeznaczenie 4”. Trzeba przyznać, że zostały wykonane efektownie, a widz ani przez chwilę się nie nudzi, gdyż fabuła została dodana do filmu tylko po to by zlepić ze sobą jeden wypadek z drugim. Co po chwilę oglądamy splot zdarzeń, który oczywiście prowadzi do nieszczęścia. Jednak w odróżnieniu od wcześniejszych części, po seansie, nie można podyskutować sobie z przyjaciółmi, na temat ulubionej filmowej śmierci. Wprawdzie wiele z nich wypada naprawdę ciekawie, ale zdarzenie w salonie piękności wyróżnia się przede wszystkim pomysłowością oraz dodatkiem odrobiny żartu sytuacyjnego.

Dobrze przygotowane efekty specjalne, wymagały również świetnej pracy kamer, bo w takich sytuacjach to przynajmniej połowa sukcesu. Operator i reżyser musieli wybrać, czy totalnie zaskakiwać widza, czy raczej przygotować go na nadchodzącą tragedię. Niestety wybrali to drugie. Dzięki czemu, wcześniej wiemy, iż śmierć zaraz kogoś dopadnie. Nie jest to jednak olbrzymia wada, lecz zamiar reżyserski. Wykonany w dodatku stosunkowo dobrze, gdyż często twórcy skutecznie oszukują co do tego, w jaki sposób zginie nieszczęśnik. Całość została dodatkowo mocno podlana ketchupem – filmową krwią oraz ostrą rockową muzyką, co przy dynamicznej akcji jest niewątpliwie mocną stroną obrazu.

Plusem pierwszych dwóch części „Oszukać przeznaczenie” byli bohaterowie, a raczej to, że łatwo zdobywali sympatię widza, można ich było choć odrobinę poznać, intrygował ich los. Niestety przy czwartej odsłonie można odnieść, że Nick i jego przyjaciele to manekiny do testów zderzeniowych. Sztuczne postacie, niczym się nie wyróżniające, poza tym, że są młodzi i piękni. Właściwie nic o nich nie wiemy, jak zatem mieli zdobyć naszą sympatię, dlaczego ich los miał nas specjalnie przejąć. Do takich ról nie byli również wymagani aktorzy, którzy poza urodą, byliby szczególnie wybitni w swoim fachu. Scenariusz tego nie wymagał, reżyser tego nie wymagał, zatem widz również nie powinien narzekać.

Recenzowany obraz nie należy do wymagających. Warto go obejrzeć, tylko dla efektów specjalnych. Choć nie oszukujmy się, technologia trójwymiarowa, w której wykonano film daje dużo rozrywki, ale można znaleźć jeszcze bardziej efekciarskie produkcje, takie jak choćby „Avatar” Camerona.

Na koniec jeszcze jedna refleksja, podsumowująca to, czego można spodziewać się po „Oszukać przeznaczenie 4”. Po seansie odniosłem wrażenie, że ta część, bardziej niż wcześniejsze, to koszmar behapowca. Aby wypadki wyglądały efektownie twórcy postanowili złamać chyba wszystkie możliwe przepisy regulujące bezpieczeństwo ludzi, czy to w pracy, czy miejscach publicznych. Śmierć nie musiała się zatem zbyt wysilać, by sprowokować tragedię. Dziwne, że w ogóle interweniowała. Jeżeli nie przeszkadzają wam tego typu wady scenariusza to seans powinien być udany.

Screeny

HO, FINAL DESTINATION 4 HO, FINAL DESTINATION 4 HO, FINAL DESTINATION 4 HO, FINAL DESTINATION 4 HO, FINAL DESTINATION 4 HO, FINAL DESTINATION 4 HO, FINAL DESTINATION 4 HO, FINAL DESTINATION 4 HO, FINAL DESTINATION 4 HO, FINAL DESTINATION 4 HO, FINAL DESTINATION 4 HO, FINAL DESTINATION 4 HO, FINAL DESTINATION 4

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ efekty specjalne
+ muzyka
+ praca kamer
+ reżyseria

Minusy:

- nic nowego
- schematyzm
- scenariusz
- dialogi

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Ciekawostki:

Zobacz ciekawostki do filmu

DVD:

Zobacz recenzję wydania DVD

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -