Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:BITTEN

BITTEN

Bitten

ocena:6
Rok prod.:2008
Reżyser:Harvey Glazer
Kraj prod.:Kanada
Obsada:Jason Mewes, Erica Cox, Richard Fitzpatrick, Jordan Madley, Nic Nac
Autor recenzji:paveu
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:7.5
Głosów:2
Inne oceny redakcji:

Po przykrych doświadczeniach z „Daybreakers” do filmu „Bitten” podchodziłem ze sporym dystansem. Tematyka wampiryzmu jest ostatnio dość mocno wykorzystywana w filmach, które z definicji powinny być horrorami, ale w istocie są czymś zupełnie innym, jak np. „Zmierzch”. W przypadku „Bitten” również mamy do czynienia z pewnym odejściem od konwencji ściśle horrorowej i skierowaniem się raczej w stronę czarnej komedii, ale efekt jest o tyle dobry, że tym razem „odgrzewany” wampir potrafi widza zaciekawić.

Najpierw trochę o fabule. W roli głównej mamy Jason’a Mewes’a, znanego z wielu filmów Kevin'a Smith'a, np. „Clerks”. Grany przez niego Jack ma złamane serce, po tym, jak rzuciła go dziewczyna, i pracuje jako sanitariusz na nocną zmianę. Swoimi problemami obarcza przyjaciela z pracy, Rogera (Richard Fitzpatrick), który, zmęczony narzekaniem, doradza mu, żeby znalazł sobie jakąś inną dziewczynę. Pewnego dnia, wracając z pracy do domu, Jack znajduje na śmietniku obok swojego domu zakrwawioną i zdumiewająco piękną dziewczynę, która nie pamięta kim jest i jak się znalazła między plastikowymi torbami na śmieci. Jack zabiera dziewczynę do domu, gdyż ta nie chce jechać do szpitala, i próbuje zapewnić jej pomoc, podejrzewając, że jest po prostu kolejną narkomanką, wnioskując po nakłuciach na szyi. Danika (Erica Cox), bo tak ma na imię tajemnicza dziewczyna, zmienia życie Jacka, jednak ten nie wie jeszcze, w jakim stopniu ta zmiana będzie dla niego pozytywna. Po niedługim czasie wychodzi na jaw, że Danika w istocie ma problem z uzależnieniem, ale nie od narkotyku.

W kwestii realizacji filmu naprawdę nie można się przyczepić. Fabuła jest prowadzona sprawnie, nie ma dłużyzn ani niepotrzebnych scen czy wątków. Widz skupiony jest na historii dwójki bohaterów, a reszta jest jedynie tłem dla ich poczynań. Wątki typowe dla horroru przeplatane są żartami adekwatnymi do sytuacji w sposób na tyle naturalny, że nie mamy wrażenia, że jest to zlepek dwóch przeciwstawnych gatunków. Jest miejsce na sceny horroru, jest i miejsce dla komedii. Złoty środek w tym wypadku osiągnięto. Na wielką pochwałę zasługuje tutaj sam Jason Mewes, który, znany głównie z komedii, pokazuje, że potrafi zagrać również postać dramatyczną. Jedynie poziom aktorstwa Eriki Cox pozostawia jeszcze trochę do życzenia, ale może właśnie jej postać taka miała być? Piękna, seksowna i średnio przekonująca co do swojej łagodności i bezbronności? Może jej sztuczność była zamierzona, jako preludium do wydarzeń z końca filmu? To zależy jak do tego podejść – czepiać się można długo i namiętnie, ale należy pamiętać, że jest to film o dość niskim budżecie 2,5 mln dolarów kanadyjskich, które lepiej wykorzystano, niż ponad 30 mln USD w „Daybreakers”.

Ważnym elementem jest zachowanie podstawowych właściwości wampirów. Glazer nie popełnił tego karygodnego błędu i pozwolił wampirom mieć pełen, niezmodyfikowany zestaw słabości i zalet. W tym filmie wampiry nie świecą w słońcu, tylko doznają poparzeń; nie wypiją krwi zwierzęcej, ani krwi martwego człowieka, ale ciepłą krew tryskającą z tętnicy. Natomiast najskuteczniejsza bronią przed wampirami pozostaje tradycyjny drewniany kołek zaaplikowany w serce. Należą się wielkie podziękowania i słowa uznania dla reżysera za zachowanie tych zasad przy kręceniu filmu o wampirach.

Harvey Glazer zrobił zaskakująco dobry film pomimo, że reszta jego reżyserskiego dorobku zamyka się jak dotąd na przygłupich komediach o nastolatkach. Do sprawy podszedł jak najbardziej z nastawieniem na zrobienie dobrego filmu, a nie produktu, który ma przynieść niebotyczne sumy za sprzedaż.

„Bitten” nie miał szansy zaistnieć na srebrnym ekranie. Został wydany jedynie na DVD i w dodatku tylko w ośmiu krajach. Zagadkowa jest jednak cisza, która otacza tą produkcję. Obsada filmu jest co najmniej atrakcyjna: Jason Mewes i seksowna Erica Cox. Fabuła zasługuje na uwagę ze względu na swoją oryginalność, a wykonanie nie budzi żadnych zastrzeżeń. Nasuwa się tylko pytanie: Dlaczego tak dobry film przeszedł bez większego echa i dlaczego jest tak trudno dostępny?

Screeny

HO, BITTEN HO, BITTEN HO, BITTEN HO, BITTEN HO, BITTEN HO, BITTEN HO, BITTEN HO, BITTEN HO, BITTEN HO, BITTEN

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ Jason Mewes
+ Erica Cox – za wygląd
+ klimat – przez 90% filmu jest noc
+ inteligencja postaci
+ fabuła
+ muzyka
+ ogólnie dobry efekt jak na tak niski budżet

Minusy:

- dostępność – trzeba się naprawdę mocno postarać, żeby mieć możliwość obejrzenia tego filmu
- Erica Cox – za aktorstwo
- muzyka – dla niektórych
- nie straszy – raczej śmieszy

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -