Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:BOTHERSOME MAN, THE, a.k.a Brysomme mannen, Den

BOTHERSOME MAN, THE, a.k.a Brysomme mannen, Den

Kłopotliwy człowiek

ocena:8
Rok prod.:2006
Reżyser:Jens Lien
Kraj prod.:Islandia / Norwegia
Obsada:Trond Fausa Aurvaag, Petronella Barker, Per Schaaning, Birgitte Larsen, Johannes Joner, Ellen Hor
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:7
Głosów:2
Inne oceny redakcji:
Adach - 7

Wyobraź sobie, drogi czytelniku, świat w którym nie musisz martwić się o zaspokojenie wszystkich potrzeb materialnych. Żyjesz w czystym, uporządkowanym mieście, pracujesz w ogromnym biurowcu. Twoja praca jest co prawda straszliwie nudna, ale łatwa i dobrze płatna. Na tyle dobrze, iż możesz kupić sobie nowoczesny samochód, a wchodząc w związek z zawsze zadbaną i twardo stąpającą po ziemi kobietą będzie was stać na duży, futurystycznie urządzony dom. Co więcej, kiedy ci się znudzi seks z wyglądającą jak spod igły kobietą, będziesz mógł sobie przygruchać kolejną, bez żadnych wyrzutów ze strony tej pierwszej. Żyjąc w takim świecie dowolnie długo, nie będziesz mógł tylko jednego – żyć inaczej niż wszyscy. Musisz jak reszta egzystować dniem dzisiejszym, czerpać satysfakcję z powodu nowej kabiny prysznicowej w łazience oraz odnosić się do wszystkich ze zdystansowaną życzliwością. W innym przypadku bowiem, jeśli przyjdzie ci chęć na krytyczną i samodzielną analizę rzeczywistości, w której żyjesz albo na rozmowę – szczerą i emocjonalną o uczuciach oraz potrzebach innych niż materialne, wtedy bardzo szybko zajmą się tobą odpowiednie służby. Ich pracownicy, małomówni i niezwykle skuteczni, pokażą ci alternatywę wobec „nowego, wspaniałego świata”, który zachciało ci się poddać krytyce.

Główny bohater filmu, Andreas, w nie do końca zrozumiały dla siebie sposób trafia do nowoczesnego i bardzo czystego miasta. Tam czeka na niego mieszkanie i praca. Początkowo zadowolony, mężczyzna zaczyna odkrywać, iż miejsce, do którego trafił, nie jest tym światem, jaki znał dotąd. Niby wszystko wygląda jak wszędzie, ale brak w nim radości oraz energii ludzi wynikającej z przeżywania prawdziwych uczuć i emocji. Po serii eksperymentów Andreas uświadamia sobie, iż ucieczka z miasta okazuje się niemożliwa. Co gorsza, każdy przejaw niesubordynacji, wyjście przed szereg, a przede wszystkim wyłamanie się spod całkowicie regulujących życie form towarzyskich i konwenansów grozi grzeczną, acz bardzo stanowczą interwencją wszechobecnych funkcjonariuszy w szarych uniformach. Zrozpaczony bohater, miotający się w na pozór doskonałym świecie niczym w matni, postanawia zabić się. Decyzja ta staje się dla niego początkiem prawdziwych nieszczęść.

Dam sobie palca uciąć, iż „Bothersome Man” Jensa Liena wśród widzów znajdzie zarówno swoich gorących wielbicieli, jak również zapiekłych przeciwników. Tak to już jest z filmami wymykającymi się gatunkowej kategoryzacji oraz reżimowi jednej, jedynie słusznej interpretacji. Trudno bowiem cokolwiek jednoznacznego napisać o dziele, które samo w sobie jest wieloznaczną metaforą naszpikowaną, niczym ciasto rodzynkami, dającymi do myślenia symbolami. Doskonale skonstruowany, świetnie zmontowany i wręcz rewelacyjnie zagrany film dla kinomanów lubiących tropić znaczenia i konfrontować je z doświadczaną na co dzień rzeczywistością, „Bothersome Man” będzie niezwykłą, przyprawiającą o zawrót głowy przygodą intelektualną. Tych, którzy szukają w kinie rozrywki, lepszej lub gorszej, w zależności od gustu i potrzeby chwili, przestrzegam, iż islandzko-norweska koprodukcja znudzi ich, a co więcej, zniesmaczy absurdem wynikającym z dosłownego pojmowania świata przedstawionego w filmie Liena.

Podążając najwyraźniejszym tropem interpretacyjnym łatwo można dojść do wniosku, iż „Bothersome Man” jest bardzo ostrą krytyką społeczeństwa żyjącego współcześnie w Skandynawii. Według Liena przyzwyczajeni do konsumpcyjnego raju oraz opieki socjalnej, zwalniającej od jakichkolwiek zmartwień teraźniejszość czy przyszłość, obywatele takiej Szwecji czy Norwegii skupiając się na swoich potrzebach, prawie zawsze materialnych, stracili empatyczną zdolność postrzegania nieszczęścia innych. Rezygnując z poświęcenia niezbędnego w wychowywaniu dzieci (niezwykle ważny element świata przedstawionego filmu „Bothersome Man”), Skandynawowie wyrzekli się także radości wynikającej z obserwowania prawdziwie szczerych i spontanicznych emocji. Ich zachowanie więc obwarowane jest rozbudowanym systemem konwenansów i rytuałów, których odrzucenie grozi wykluczeniem z grupy społecznej.

Ale taki sposób odczytania filmu Liena na pewno nie jest jedynym. Jeśli przyjmiemy bowiem, iż świat do którego trafił bohater ma charakter nadprzyrodzony, film nabiera wtedy cech opowieści grozy. Oglądane na ekranie uniwersum przypomina matnię, której opuszczenie skutkuje pobytem w jeszcze gorszym miejscu. Argumentami potwierdzającym słuszność takiej tezy są obecne w filmie bardzo brutalne sceny oraz odkryte przez bohaterów istnienie równoległych rzeczywistości. Zachowanie zdecydowanej większości postaci przypomina egzystencję androidów, którzy beznamiętnie wykonują swoje obowiązki nie zwracając uwagi na innego członka społeczności. Tak naprawdę wśród mieszkańców metropolii jakiekolwiek więzy społeczne nie istnieją, funkcjonują oni bowiem tylko dla zaspokajania swoich materialnych, konsumpcyjnych potrzeb.

Forma filmu doskonale odzwierciedla jego treść. Mamy bowiem do czynienia z chłodną, starającą się beznamiętnie pokazać wszystkie wydarzenia narracją. Twórcy nie stosują żadnych sztuczek, by wpłynąć na nasze uczucia. Miejski krajobraz filmowany jest przede wszystkim za pomocą planów dalekich ukazujących ludzi nie jako panów tychże przestrzeni, a ich cześć i to wcale nie najważniejszą. Jedyną formalną sztuczką zastosowaną przez autorów filmu jest pętla fabularna. Jej interpretację pozostawiam już widzom, bowiem jakakolwiek sugestia z mojej strony mogłaby zdradzić znaczenie tego interesującego i wieloznacznego zwrotu akcji.

Jest w „Bothersome Man” coś z ducha twórczości takich pisarzy jak Franz Kafka albo Bruno Schulz. Podobnie jak w ich utworach literackich, w filmie Liena jednostka, czyli niczym niewyróżniający się everyman, uwikłana w wydarzenia, których nie rozumie. Uczestniczy w nich, czasami ponosi konsekwencje swoich działań, nie wie jednak, czy rzeczywistość, w której egzystuje ma jakiś cel. Bardzo często ma ona charakter absurdalny, czasami jednak szybko nabiera cech makabry. Nie ma w niej miejsca na bunt, jakakolwiek słowa krytyki czy akty samodzielności stają się początkiem koszmaru. Szybko także okazuje się, iż nie można się od niego uwolnić. Każdy kolejny akty sprzeciwu tylko pogarsza sytuację.

„Bothersome Man” to kino, którego nie da się jednoznacznie zaszufladkować. Jest tu bowiem coś z satyry społecznej, wieloznacznej opowieści z elementami grozy, wreszcie ze smoliście czarnej komedii. Widz szukający rozrywki strasznie się na tym filmie zawiedzie. Nie ma w nim ani przyspieszającej tętno akcji, ani idiotycznych scen pozbawionej jakiegokolwiek sensu przemocy. Za to jeśli ktoś lubi kino intrygujące, wymykające się prostym interpretacjom, wreszcie bez ogródek pokazujące absurdalny wymiar życia ludzkiego, filmem Jensa Liena powinien być usatysfakcjonowany.

Screeny

HO, BOTHERSOME MAN, THE, a.k.a Brysomme mannen, Den HO, BOTHERSOME MAN, THE, a.k.a Brysomme mannen, Den HO, BOTHERSOME MAN, THE, a.k.a Brysomme mannen, Den HO, BOTHERSOME MAN, THE, a.k.a Brysomme mannen, Den HO, BOTHERSOME MAN, THE, a.k.a Brysomme mannen, Den HO, BOTHERSOME MAN, THE, a.k.a Brysomme mannen, Den HO, BOTHERSOME MAN, THE, a.k.a Brysomme mannen, Den HO, BOTHERSOME MAN, THE, a.k.a Brysomme mannen, Den HO, BOTHERSOME MAN, THE, a.k.a Brysomme mannen, Den

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ niezwykle intrygująca historia
+ możliwość wielu interpretacji
+ wykorzystanie motywu antyutopii
+ mnóstwo celnych spostrzeżeń dotyczących życia współczesnego człowieka
+ symbolika i metafory
+ Kafkowski klimat osaczenia

Minusy:

- to nie jest horror sensu stricto
- niektórych jego niejednoznaczność może po prostu zmęczyć

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -