Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:TOWN CREEK

TOWN CREEK

Nienasycony

ocena:4
Rok prod.:2009
Reżyser:Joel Schumacher
Kraj prod.:USA
Obsada:Dominic Purcell, Henry Cavill, Michael Fassbender, Emma Booth, Rainer Winkelvoss, Shea Whigham
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:5.33
Głosów:3
Inne oceny redakcji:
Adach - 5

Dorobek artystyczny Joela Schumachera jest niezwykle zróżnicowany. Znajdują się w nim bowiem zarówno filmy doskonałe, np. „Falling Down”, intrygujące, np. „Lost Boys” czy „Flatliners”, jak również będące reprezentantami czegoś, co można nazwać hollywoodzkim rzemiosłem. Mam tu na myśli takie tytuły jak „Phantom of the Opera”, „Client” czy „Time to Kill”. Ale Schumacher to także reżyser stricte komercyjny, a więc całkowicie dyspozycyjny wobec producenckiego widzimisię. Dowodem na to mogą być takie obrazy jak „Batman Forever” oraz „Batman & Robin”. Choćby tylko na podstawie tego skrótowego opisu wywnioskować można, iż wspominanemu twórcy nieobcy jest żaden gatunek filmowy. Jeśli chodzi o szeroko rozumianą grozę, oprócz wyżej wymienionych „Lost Boys” i „Flatliners”, Schumacher nakręcił przekombinowany „Number 23” oraz „Town Creek” z gwiazdą serialu „Prison Break” Dominicem Purcellem.

Bohaterami tego ostatniego dzieła jest dwóch braci, z których starszy, były amerykański żołnierz stacjonujący w Iraku, po dwóch latach od momentu zaginięcia wraca nagle i młodszemu oznajmia, iż musi mu pomóc w zemście na jego porywaczach. Evan (młodszy), zaskoczony niespodziewanym powrotem Victora (starszy), bez zastanowienia zgadza się wziąć udział w tajemniczym i budzącym grozę przedsięwzięciu. Doznaje szoku, kiedy po długiej wędrówce, dotarłszy do oddalonej od cywilizacji farmy, widzi, jak jego brat bezceremonialnie traktuje starszą kobietę oraz jej dwoje dorosłych dzieci. Dopiero po zapadnięciu mroku dowiaduje się, dlaczego w poczynaniach Victora było tyle desperacji graniczącej momentami z szaleństwem.

Trudno cokolwiek napisać o filmie, który jest piramidalną bzdurą. Połączenie w jedną całość takich motywów jak mitycznie zainteresowanie nazistów okultyzmem, eksploracja terenów Ameryki Północnej przez Wikingów, czy chęć bycia nieśmiertelnym daje w efekcie mieszankę, która co i rusz wywołuje grymas zażenowania. Siląc się na oryginalność hollywoodzcy spece robiący w horrorze, wykorzystują metodę kulturowego recyklingu i tworzą coraz to bzdurniejsze fabuły. Oczywistym jest, iż panującą w danej chwili koniunkturę na dane zjawisko wykorzystywać trzeba. Szkoda tylko i w żałosnych przedsięwzięciach biorą udział artyści pokroju Rolanda Joffé („Captivity”) czy Joela Schumachera. Żądza pieniądza okazuje się chyba zbyt silna, by widząc idiotyczny scenariusz skutecznie się jej oprzeć.

Już osadzenie akcji na farmie położonej w odludnej, pozbawionej cywilizacyjnych dobrodziejstw amerykańskiej prowincji dla wielu widzów może okazać się nader znaczącym faktem. Ileż amerykańskich horrorów rozgrywa się na rolniczych pustkowiach, których gospodarzami lub właścicielami są kanibale, mutanty albo po prostu zwyrodnialcy czyhający na zagubionych turystów. Coś musi tkwić w ludziach zamieszkujących w Stanach Zjednoczonych farmerskie osady, iż hollywoodzcy reżyserowie widzą w nich krwiożercze bestie polujące na zagubionych, najczęściej młodych ludzi, z miasta. W „Town Creek” co prawda nie mamy do czynienia z grupą oszalałych na punkcie seksu małolatów, jak również ze zdegenerowanymi właścicielami starej, zapuszczonej farmy. Kiedy jednak dwóm bohaterom, Evanowi oraz Victorowi, ukazuje się jej złowróżbna nędza, nietrudno domyśleć się, iż na jej terenie zagnieździło się coś złego. Schumachera zawiódł w tym filmie instynkt reżyserski, bowiem o istocie owego zła dowiadujemy się już w prologu. I o ile później obraz zaczyna pozytywnie zaskakiwać, to jednak kiedy akcja znowu przenosi się na opisane wyżej przeze mnie miejsce, okazuje się, iż to, co przewidzieliśmy w prologu, znajduje swoje niezbyt interesujące odzwierciedlenie w kolejnych wydarzeniach.

Czy o „Town Creek” można powiedzieć coś dobrego? Jego twórca to hollywoodzki rzemieślnik. Mając w ręku nawet najbardziej żenujący scenariusz, dzięki zdobytemu przez lata doświadczeniu, nie zrobi na jego podstawie obrazu z kardynalnymi błędami formalnymi. Pomimo więc głupiutkiej fabuły film ogląda się nieźle dzięki szybkiemu tempu i całkiem solidnie zrobionej oprawie wizualnej. W „Town Creek” nie ma miejsca ani na budowanie wiarygodnych portretów psychologicznych bohaterów, ani na mające egzystencjalny charakter dialogi. Dzięki szybkim, krótkim ujęciom oraz dynamicznemu montażowi akcja mknie sprawnie i szybko. Pomimo tego w produkcji Schumachera nie ma miejsca ani na strach ani na delektowanie się wyrafinowaną makabrą. O idiotycznym pomyśle na historię już pisałem, kolejnych istotnych faktów zdradzić nie mogę, by nie psuć potencjalnym widzom zabawy. Nie jest to jednak ani kino typu „Others”, gdzie nastrój grozy budowany jest powoli i subtelnie, ani obraz określany mianem „ręka, noga, mózg na ścianie”, w którym widz zalany zostaje niezwykle brutalną przemocą podlaną hektolitrami krwi. Jakkolwiek w „Town Creek” scen pełnych gwałtu nie brakuje, to jednak w tej kwestii nie jest to poziom „Hosteli” czy azjatyckich produkcji typu „Ichi the Killer”.

Trudno mi kogokolwiek zachęcić to obejrzenia najnowszej produkcji Joela Schumachera, bo lepszych horrorów od „Town Creek” jest bardzo dużo. Z drugiej strony ci, którzy obejrzą tę produkcję, powiedzą, iż gorszych od niej jest jeszcze więcej. Jeśli ktoś więc chce zobaczyć, jak poczyna sobie gwiazdor „Prison Break” w roli pogromcy nazistowskiego pomiotu, niech zrobi to na własną odpowiedzialność. Co złego, to nie ja.

Screeny

HO, TOWN CREEK HO, TOWN CREEK HO, TOWN CREEK HO, TOWN CREEK HO, TOWN CREEK HO, TOWN CREEK HO, TOWN CREEK HO, TOWN CREEK

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ tempo akcji
+ strona wizualna filmu
+ miejsce akcji

Minusy:

- typowy średniak, jakich Hollywood produkuje masowo
- idiotyczna historia
- papierowi bohaterowie
- mało ciekawy czarny charakter
- strachu tyle, co kot napłakał

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -