Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:DESCENT, THE: PART 2

DESCENT, THE: PART 2

Zejście 2

ocena:7
Rok prod.:2009
Reżyser:Jon Harris
Kraj prod.:Wielka Brytania
Obsada:Shauna Macdonald, Natalie Jackson Mendoza, Krysten Cummings, Gavan O'Herlihy, Joshua Dallas, Anna Skellern, Douglas Hodge
Autor recenzji:Drakul
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:5.45
Głosów:11
Inne oceny redakcji:

Istnieje cały katalog miejsc, do których nie powinno się chadzać samemu świeżo po projekcji horroru: cmentarze, opuszczone fabryki czy budynki, ciemne boczne ulice w dużych miastach, odludne chaty, mroczne lasy, miejsca owiane złą sławą i legendami o duchach, wreszcie wszelkiego rodzaju podziemia, kopalnie czy stare tunele metra. Tę listę można by kontynuować niemal ad infinitum. Jest to oczywiście mocno przesadzone podejście i dotyczy w zasadzie tylko tych ludzi, którzy mają nadmiernie bujną wyobraźnię, a obejrzany horror tylko ją podsyca, uniemożliwiając przez dłuższy czas całkowity powrót do rzeczywistości. Są tacy, którzy muszą po filmie pozapalać w domu wszystkie światła, aby dojść do łazienki, a są i tacy, którzy po obejrzeniu danego tytułu za nic na świecie nie zechcą wejść sami np. do ruin dawnego zamku. Myślę, że Jon Harris, twórca drugiej części „Zejścia”, dołożył do tej listy kolejną pozycję: jaskinie. Mimo faktu, że i tak są to niebezpieczne miejsca, o czym zaświadczą na pewno zawodowi grotołazi, teraz można dodatkowo zacząć podejrzewać, że w ich wnętrzu kryją się zdziczałe i krwiożercze stwory. Fakt, że dotyczy to jaskiń w Apallachach, może nas nieco uspokoić – jak dotąd nie stwierdzono bowiem obecności potworów w innych systemach podziemnych jaskiń.

Druga część filmu Zejście zaczyna się dokładnie tam, gdzie skończyła się pierwsza. Aby jednak połączyć fabuły obu filmów, twórcy musieli zmienić zakończenie części pierwszej, co może budzić pewne obawy o naciągany charakter kontynuacji Zejścia tym bardziej, że pięć lat temu niewiele wskazywało na to, aby było o czym robić kontynuację. Myślę, że dla tych, którzy znają film Zejście, dziś już posiadający status półkultowy, taka wolta fabularna może być trudna do zaakceptowania, ale doradzam przełknięcie tej gorzkiej pigułki, ponieważ warto po raz kolejny zanurzyć się w mrok i labirynty jaskiń w Apallachach.

Historia opowiedziana w obu częściach filmu stanowi pełne continuum. Do systemu podziemnych jaskiń w górach weszło pięć młodych kobiet, które postanowiły zakosztować eksploracji jaskiń, słowem: przygody. Ich wyprawa szybko zamieniła się jednak w koszmar, gdy okazało się, że spowite mrokiem czeluście są zamieszkiwane przez agresywne, humanoidalne stwory, które żywią się mięsem i nie wybrzydzają względem jego pochodzenia. Tym samym cała piątka grotołazów-amatorów miast rozkoszować się niecodziennymi widokami i wdychać wilgotne powietrze jaskiń, musi walczyć o życie. Choć pomysł ten mógł się 5 lat temu wydawać nieco oklepany, film odniósł spektakularny sukces, ponieważ zaoferował to, co dziś tak rzadkie w horrorze: prawdziwą, niemal namacalną grozę. Kluczem do sukcesu było osadzenie filmu w nietypowej scenerii autentycznych jaskiń, a doskonałe żonglowanie atmosferą klaustrofobii, nieustannego zagrożenia, histerii i panicznego wręcz strachu przed wyłaniającymi się z mroków stworami niejednemu widzowi z pewnością postawiło włosy na sztorc. Druga część Zejścia to opowieść o akcji ratunkowej, której celem jest odnalezienie pięciu zaginionych dziewczyn. Akcja filmu zaczyna się dwa dni po ich zaginięciu. Poszukiwania są jednak prowadzone po omacku, ponieważ nikt dokładnie nie wie, jaką drogę obrały. Przełomem okazuje się przypadkowe odnalezienie Sary, która cudem ocalała i dotarła na powierzchnię. Niestety jej obecność nie wnosi wiele do poszukiwań, ponieważ dziewczyna najwyraźniej straciła pamięć. Na trop prawdopodobnego wejścia do jaskiń natrafia natomiast patrol Rangersów z psem, którzy odnajdują starą kopalnię z wciąż działającą windą. Poszukiwania prowadzi miejscowy szeryf, który upiera się, aby Sara zeszła pod ziemię razem z grupą poszukiwawczą, gdyż zakłada, że w podziemiach kobieta zdoła sobie przypomnieć co zaszło. Pod ziemię udaje się grupa poszukiwawcza złożona z trójki profesjonalnych eksploratorów, szeryfa i jego asystentki oraz Sary. Od tego momentu zaczynamy właściwie po raz kolejny oglądać pierwszą część Zejścia z tą tylko różnicą, że już wiemy, co czai się w mroku. Najciekawsze jest jednak to, że ta wiedza w niczym nie umniejsza grozy wydarzeń, które rozgrywają się na ekranie. Atmosfera osaczenia, śmiertelnego niebezpieczeństwa i poczucie beznadziejnej walki o życie są tak silne, że do samego końca filmu nie dane nam będzie odetchnąć.

Film jest równie krwawy i odrażający, co „jedynka”. Sceny, w których poszczególni członkowie grupy ratowniczej padają ofiarami ataków tajemniczych stworów, są niezwykle brutalne i realistyczne. Odgłosy tryskającej wszędzie krwi i wrzaski zagryzanych na śmierć ofiar to w zasadzie ścieżka dźwiękowa tego filmu, która towarzyszy nam przez przeszło godzinę. Reżyserowi udała się rzadka sztuka: obserwowanie bohaterów walczących o przetrwanie w skrajnie nieprzyjaznym środowisku nie pozostawia nas obojętnymi. Atmosfera i sceneria filmu wciąga nas tak głęboko, że trudno pozbyć się wrażenia, że my też jesteśmy we wnętrzu tych jaskiń, a te oślizgłe, ślepe stwory polują także na nas. To jest właśnie esencja i magnetyzm obu części Zejścia: AUTENTYCZNE zagrożenie, nieustanna ucieczka i walka o życie, która zmusza do instynktownych, niemal zwierzęcych zachowań. Bardzo podoba mi się podejście reżysera, który zmusza swoich bohaterów do swoistego przekroczenia bariery człowieczeństwa: w podziemiach nie obowiązują bowiem reguły cywilizowanego świata, a uwięzione w ich wnętrzu ofiary muszą zmierzyć się z rzeczywistością, która zasadza się na brutalnej walce o przetrwanie. Zasady tego podziemnego królestwa śmierci to niemal odwołanie do świata pierwotnych ludzi, którym przyszło stawić czoła nieznanym stworom i przeżyć. Nie ma tu jednak miejsca na zasady walki – chodzi o zwycięstwo albo klęskę, wszystkie chwyty są dozwolone. Po raz kolejny możemy przekonać się, że człowiek szybko dostosowuje się do każdych warunków, w jakich przyszło mu egzystować, a granica między światem cywilizowanym a pierwotnymi instynktami łowców jest zaiste bardzo cienka.

Podobnie jak w przypadku pierwszej części filmu większość drugiej odsłony Zejścia rozgrywa się we wnętrzu jaskiń. Ekran aż ocieka od mroku panującego w podziemiach, a nasze uszy są raz za razem atakowane dziwnymi dźwiękami, które niezmiennie znamionują zagrożenie. Atmosfera jest bardzo duszna i klaustrofobiczna, a walka nierówna. Od samego początku filmu wiadomo bowiem, że w tym świecie człowiek nie ma żadnych szans ze zmutowanymi humanoidami, dla których jest to naturalny ekosystem. Wejście na ich terytorium to w zasadzie wyrok śmierci, a technologia na nic się tu nie zda. W świecie jaskiń wszystko jest pierwotne: tak jak stare są skalne ściany i kamienne bloki, tak samo niezmienne pozostają reguły walki. Przeciwnicy mierzą się ze sobą zgodnie z pradawną zasadą mano-a-mano. To także wielka siła obu części filmu, która jest dość wierna realizmowi: myślę, że tak właśnie wyglądałaby w przybliżeniu walka ludzi, którzy wkroczyliby na teren nieznanych mu istot. Żadnych fajerwerków, cudownych ocaleń, karkołomnych pomysłów i scen walk rodem z filmów karate, gdzie bohaterowie biją się 30 minut i wciąż zachowują pełną sprawność. Tutaj śmierć jest szybka i brutalna, a człowiek jest zdany sam na siebie.

To, co stanowi słabszą stronę filmu (obu części w zasadzie) to dość luźne traktowanie niektórych aspektów zasad postępowania podczas eksploracji jaskiń oraz przydawanie bohaterom cech i zachowań, które kłócą się ze zdrowym rozsądkiem (np. odrywanie się od grupy i pokonywanie jaskiń na własną rękę, gdy nie ma się pojęcia o układzie korytarzy i żadnego doświadczenia, czy tracenie cennych sekund na zupełnie niepotrzebne dialogi). Nie jestem wprawdzie ekspertem od chodzenia po jaskiniach, ale zakładam, że niebezpieczeństwa z tym związane wymusiły stworzenie bardzo rygorystycznego regulaminu postępowania, którego naruszenie równa się śmierci. Reżyser folguje sobie nieco w tym względzie, ale można mu to wybaczyć, ponieważ inaczej pewnie trudno byłoby stworzyć w filmie klimat odosobnienia, paniki i chaosu. Drażnić mogą także sytuacje, gdy bohaterowie zamiast zachowywać ciszę (stwory są ślepe i kierują się dźwiękiem) zaczynają ze sobą rozmawiać i to o zupełnie nieistotnych rzeczach, ale i to da się znieść, ponieważ w filmach tak już jest, że postaci muszą czasem ze sobą pogadać. Nie do końca przekonujący jest także wątek prywatnego zatargu Sary i Juno, drugiej ocalonej z masakry dziewczyny, która z niewiadomych powodów pozostała we wnętrzu jaskiń (przyznam, że mało w tym logiki). Ich prywatny konflikt nie ma racji bytu wobec walki o przetrwanie, jaką przyszło im toczyć, i nie wierzę, aby takie emocje zdołały wziąć górę w sytuacji skrajnego zagrożenia. Na sam koniec wspomnę o najdziwniejszej postaci filmu, której obecność jest bardzo dwuznaczna i mało zrozumiała: chodzi o starszego pana, Eda Oswalda, który przypadkowo odnalazł Sarę i pomógł grupie poszukiwawczej zjechać w dół szybem starej kopalni. Jego rola w przebiegu wydarzeń jest zdecydowanie zbyt mało wyjaśniona, co powoduje, że jego zachowanie na samym końcu filmu jest całkowicie irracjonalne. Jedyne, co przychodzi mi do głowy, to użycie go jako klamry, która zepnie część pierwszą i drugą z potencjalną częścią trzecią. Tyle, że nie wiem czy chciałbym, aby takowa jeszcze powstała.

Screeny

HO, DESCENT, THE: PART 2 HO, DESCENT, THE: PART 2 HO, DESCENT, THE: PART 2 HO, DESCENT, THE: PART 2 HO, DESCENT, THE: PART 2 HO, DESCENT, THE: PART 2

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ doskonale mroczna i klaustrofobiczna atmosfera
+ ciągłe poczucie zagrożenia i osaczenia
+ pierwotna, brutalna i bezpardonowa walka o przetrwanie, która nie stosuje się do żadnych reguł
+ niesamowita sceneria jaskiń
+ reżyserowi udało się po raz kolejny przestraszyć nas filmem, w którym wszystko jest pozornie znane i przewidywalne, ale wcale nie mniej przez to straszne

Minusy:

- nieco zbyt pobłażliwe potraktowanie zasad postępowania wewnątrz jaskiń
- nie zawsze logiczne zachowania bohaterów
- obecność postaci Eda Oswalda, której motywacje są zupełnie niezrozumiałe

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -