Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:DOLLMAN VS. DEMONIC TOYS

DOLLMAN VS. DEMONIC TOYS

Dollman vs. Demonic Toys

ocena:2
Rok prod.:1993
Reżyser:Charles Band
Kraj prod.:USA
Obsada:Tracy Scoggins, Ted Smith, Paul Salamoff, Tim Thomerson, Melissa Behr
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:2
Ocena użytkowników:5
Głosów:2
Inne oceny redakcji:

Czasami zastanawiam się, kto jest wirtualnym odbiorcą takich produkcji jak „Dollman vs. Demonic Toys”. W tej kwestii nawet z najbardziej ohydnymi i odrażającymi filmami porno nie ma kłopotów. Wszak wielu ich adresatów wyznaje prostą zasadę - „potwór, nie potwór, byle miał otwór”. Kogo w takim razie kręcić mogą będące sługami szatana mordercze zabawki oraz polujący na nie kilkunastocentymetrowy, pochodzący z planety Arturos policjant? Może istnieją ludzie chorobliwie zafascynowani opowiadającymi sprośności lalkami. A już rękę dam sobie uciąć, iż wśród piękniejszej części naszej społeczności znalazłyby się jej przedstawicielki, które chętnie przygarnęłyby niewielkich rozmiarów, przystojnego policjanta z dużym pistoletem.

Fabuła filmu Charlesa Banda jest tak durna, że aż nie wiadomo od czego zacząć ją streszczać. Akcja filmu jest kontynuacją historii opowiedzianej przez Petera Manoogiana w „Demonic Toys”. Znowu przenosimy się do magazynu zabawek ,,Arcadia'', pilnowanego teraz przez uzbrojonego w rewolwer, zarośniętego jak dzik karła. Na skutek wypadku (skrywający się przed burzą żul urządził sobie Tour de France na dziecięcym rowerku) znowu do życia powołane zostają zabawki, których celem jest sprowadzenie na świat swego pana, samego szatana. Znana z części poprzedniej policjantka Judith Gray przeczuwa, iż w „Arkadii” znowu zaczyna dziać się coś niedobrego. Nie wiedzieć jednak czemu, nie może ona liczyć na wsparcie swoich policyjnych kamratów. Zdesperowana, oddana misji ochrony świata przed szatanem, zwraca się o pomoc do Lalkarza, kilkunastocentymetrowego policjanta z Arturos.

Już sam opis fabuły wystarcza, by domyśleć się, iż „Dollman vs. Demonic Toys” należy do kina klasy B, w którym sens opowiadanej historii to ostatnia rzecz, którą zawracają sobie głowę jego twórcy. Film Banda jest bowiem tak durny, iż trudno cokolwiek konstruktywnego o nim napisać. Tak naprawdę ciężko również w jego przypadku mówić o jakiejkolwiek fabule. Wszystkie wydarzenia mają charakter pretekstowy i prowadzą do konfrontacji pary policjantów z szatańskimi zabawkami oraz ich pomagierami. Pozostałe części filmu, to topornie wplecione fragmenty takich obrazów jak „Dollman” Alberta Pyuna oraz „Demonic Toys”.

Trudno o tego typu produkcji, tak złej, nieskładnej, kiczowatej i momentami absurdalnej, że aż śmiesznej, mówić w kategorii wad i zalet. Jeśli bowiem nie ma w niej fabuły, ewentualnie pomiędzy wierszami można doszukać się jej co najwyższej szczątków, nie sposób także pisać o takich aspektach rzemiosła filmowego jak choćby aktorstwo czy umiejętne dawkowanie napięcia. W „Dollman vs. Demonic Toys” wszystko funkcjonuje na niby – sens niby jest, aktorzy, pałętając się na planie, coś do siebie mówią, podobnie jest z konstrukcją filmu, ktoś go po prostu posklejał w całość. Czarne charakterki produkcji poznaliśmy już w „Demonic Toys”, więc w nowej odsłonie niczym nie zaskakują. Animowane są dosyć poprawnie, jednak zdecydowana większość efektów specjalnych utrzymana jest w konwencji chałupniczo-garażowej. Na szczęście, autorzy filmu nawet nie próbują wmówić widzom, iż mają oni do czynienia z dziełem o jakiejkolwiek wartości. Ich przesłanie jest krótkie: „Kręcimy zabawne badziewie dla ludzi ze specyficznym poczuciem humoru”. Jeśli ktoś takowe ma, zapewne znajdzie w produkcji Charlesa Banda więcej zalet niż ja.

Dla reszty bowiem „Dollman vs. Demonic Toys” będzie niestrawnym gniotem zrodzonym w chorej wyobraźni średnio utalentowanego filmowca-dowcipnisia. Ale taka jest specyfika dużych kinematografii. Niczym w gigantycznej metropolii, można w niej znaleźć wszystko, cokolwiek sobie ktoś zażyczy. Najważniejsze bowiem jest prawo popytu i podaży – jeśli znajdą się chętni do obejrzenia jakiegoś idiotyzmu, twórcy na wyprzódki zaczną kręcić obrazy schlebiające gustom ich odbiorcom.

Screeny

HO, DOLLMAN VS. DEMONIC TOYS HO, DOLLMAN VS. DEMONIC TOYS HO, DOLLMAN VS. DEMONIC TOYS HO, DOLLMAN VS. DEMONIC TOYS HO, DOLLMAN VS. DEMONIC TOYS HO, DOLLMAN VS. DEMONIC TOYS

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ krótki
+ dystans twórców do swojego „dzieła”

Minusy:

- właściwie wszystko, ale fanom tego typu produkcji nie będzie to przeszkadzało

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -