Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:GOOD WILL EVIL a.k.a Xiong mei

GOOD WILL EVIL a.k.a Xiong mei

Good Will Evil)

ocena:5
Rok prod.:2008
Reżyser:Lin Yu Fen & Wang Ming Chan
Kraj prod.:Tajwan
Obsada:Leon Dai, Terri Kwan, Tammy Chen, Wenzheng Chen
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:10
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

Pomysł był szatański i zrodzić mógł się tylko w głowach twórców kina grozy. Tylko bowiem filmowcy parający się filmowym strachem mogli dostrzec olbrzymi potencjał tkwiący w uczynieniu lalki- przedmiotu kojarzącego się z zabawą, dzieckiem i niewinnością – źródłem grozy. Patent nie jest wcale wynalazkiem drugiej połowy XX wieku, bo już w 1926 r. pojawił się pierwszy film ze „złą lalką”, lecz boom horroru „lalkarskiego” przypada na lata 80 ubiegłego wieku, gdy sercami milionów fanów na całym świecie zawładnął Chucky – najsłynniejszy morderca w ciele… lalki. Sukces serii „Child`s Play” spowodował, że niezwykle skuteczne w uśmiercaniu ludzi zabawki gromadnie pojawiły się w kinie grozy. Rzecz jasna, czuli na światowe trendy w kinie grozy Azjaci również nie pozostali w tyle, czego najlepszym przykładem omawiany obraz, „Good Will Evil” reżyserskiego duetu, Lin Yu Fena i Wang Ming Chana. Jest to jednak obraz o tyle nietypowy, że choć odnajdziemy w nim wyraźne nawiązania do serii horrorów o Chucky`m, grozę w tym filmie budzą przede wszystkim ludzie, i to najbliżsi dla każdego dziecka – rodzice.

Yi-Hsi i Weng-Chen są małżeństwem, które przeżywa kryzys. Mężczyzna jest znanym politykiem i właśnie rozpoczął kampanię wyborczą. Z tego powodu zaniedbuje żonę, która spędza samotne wieczory w wielkim, luksusowym domu. Z kolei Yi-Hsi jest oziębła i głównie z jej powodu małżonkowie nie mają dzieci. Za namową przyjaciół małżonkowie decydują się na adopcje. Kobieta nie będzie się czuła taka samotna, a Weng-Chen będzie mógł się zaprezentować swoim wyborcom jako prorodzinny polityk. Problem w tym, że adaptowana dziewczynka, Hsiao-Tien jest dziwna. Nie rozstaje się ze swoją szmacianą lalką Coco, jest niegrzeczna, unika przybranej matki i już pierwszego dnia urywa głowy wszystkim lalkom Barbie. Obecność milczącej dziewczynki pogarsza jeszcze bardziej stan psychiczny Yi-Hsi. Kobieta miewa realistyczne koszmary, nawiedzają ją przerażające wizje, a nade wszystko wracają do niej wspomnienia z traumatycznego dzieciństwa, o którym pragnęłaby na zawsze zapomnieć. Tymczasem wkrótce dochodzi do serii niesamowitych zdarzeń, których jedną z ofiar jest służąca Yi-Hsi. Wydaje się, że ich źródłem jest szmaciana lalka Coco, wywierająca zgubny wpływ na dziewczynkę i jej otoczenie.

Podstawowy problem z tajwańskim „Good Will Evil” polega na tym, że twórcy filmu nie potrafią zdecydować, czy bardziej chcą widza przestraszyć czy wzruszyć. Ostatecznie starają się by ich film był nastrojową ghost story a jednocześnie by był chwytającym za sercem dramatem. Lin i Wang, reżyserzy filmu, nie mający żadnych znaczących osiągnięć w kinie grozy nie są jednak artystami z prawdziwego zdarzenia jak choćby Kim Ji-woon, Sion Sono, czy Pou-Soi Cheng, zatem karkołomna próba pogodzenia grozy i wzruszenia wychodzi im marnie i ze szkodą dla horroru.

Horror w „Good Will Evil” wypada w pierwszej kolejności wtórnie, bowiem wiele elementów tajwańskiego filmu czerpie garściami z „Child`s Play” (lalka jako miejsce schronienia zmarłej duszy), „Dark Water” (dziewczynka w żółtym płaszczyku przeciwdeszczowym) i przede wszystkim z koreańskiej „Accaci”. Zarówno w tajwańskim jak i w koreańskim obrazie mamy do czynienia z bezdzietnym małżeństwem, które adoptuje dziecko. W obu przypadkach zamiast rozwiązania problemu adoptowane dziecko jeszcze bardziej je potęguje, ponieważ okazuje się dziwne, milczące, nieposłuszne i skrywające mroczną tajemnicę. Podobieństw fabularnych jest więcej (np. czerwona włóczka), ale ważne jest, że „Acacia” jest obrazem znacznie lepszym, bowiem jego twórcy dość umiejętnie kontrolują melodramatyczne tony. Niestety sentymentalizmu nie udaje się powstrzymać w „Good Will Evil”, który głośno pobrzmiewa zwłaszcza w finale, ale jeśli się zastanowić skażony jest nim cały film.

Poza wtórnością i melodramatycznymi tonami horror psują także fatalne efekty komputerowe (pole siłowe, komputerowe płomienie, zielony upiór, zielone oczy lalki) oraz kilka logicznych dziur (np. scena z dziewczynką na drodze). Twórcy filmu nie wysilają się także, jeśli chodzi o repertuar chwytów wywołujących grozę. Same otwierające się drzwi, nieustannie powracająca lalka czy cienie na ścianie słowem – banał. Na szczęście twórcy filmu odwołują się także do innego rodzaju grozy. Grozy, która jest wynikiem zła tkwiącego w ludziach.

To, co sprawia, że na „Good Will Evil” nie można postawić lekką ręką krzyżyka, to powaga poruszanego w tym filmie tematu domowej przemocy. A w azjatyckim horrorze włączanie do – jakby nie było – rozrywkowego gatunku tak ponurej i poważnej tematyki jak przemoc wobec bliskich, a szczególnie wobec dzieci nie jest niczym wyjątkowym. Przypomnijmy sobie „Grę wstępną”, „Strange Circus”, „A Slithmouthed Woman”, czy „Zoo” i „Unholy Woman”. Nic zatem wyjątkowego, lecz ja zawsze dodaje kilka oczek w ocenie filmu, jeśli ma on odwagę zawrzeć komentarz do tego rodzaju drastycznych kwestii. Dzięki takim filmom ze „społecznym zacięciem” kino grozy staje się czymś więcej niż płytką i głupią rozrywką. Okazuje się, że pokazując ojca gwałcącego własną kilkuletnią córkę czy matkę gaszącą papierosy na ciele własnych dzieci, horror szokuje nie tylko społecznymi patologiami, ale unaocznia, że zło może mieć często twarz najbliższej osoby. Tego rodzaju filmy uwrażliwiają ludzi, budząc odrazę do oprawców i ukazując rozmiar cierpienia niewinnych istot - dzieci. Oczywiście poruszanie się po tego rodzaju tematyce wymaga delikatności, tej na szczęście nie brakuje twórcom tajwańskiego filmu. Sceny, w którym mali bohaterowie stają się ofiarami dorosłych są najbardziej poruszające w „Good Will Evil”.

Niestety, oglądając je obok wzruszenia, towarzyszy nam uczucie zupełnie niepożądane. Choć obraz Lina i Wanag na przykładzie Yi-Hsi, ukazuje jak przemoc w dzieciństwie może cieniem położyć się na życiu dorosłej osoby, trudno pozbyć się wrażenia, że cierpienie dzieci, dość subtelnie zaprezentowane w filmie, użyte zostaje dla emocjonalnego szantażu widza. Niestety jest wiele przesłanek, które wskazują, że tragiczny los małych bohaterów ukazany w filmie służy wymuszaniu wzruszenia na widzu. Dorośli są źli, zadają cierpienie dla sadystycznej satysfakcji, dzieci są niewinne, śliczne i urocze. Z ekranu często pobrzmiewa ckliwa muzyka (choć miejscami nawet piękna). Co więcej dzieci ukazane są jako jedyne, które naprawdę potrafią kochać, a mimo to spotyka ich tyle cierpienia ze strony dorosłych. Pozostaje zatem indywidualną oceną, czy ów szantaż emocjonalny uznamy za niewybaczalny grzech filmu, czy element typowej dla tajwańskiego kina grozy konwencji. Czy to bowiem w „Double Vision” , czy w „Silk” czy w „Heirloom” melodramat bił się o rząd dusz widzów z horrorem. Musimy mieć tego świadomość, że Azjaci to w gruncie rzeczy płaczki. Dlatego też za to wymuszone wzruszenie nie odejmuje zanadto z ogólnej oceny. Za to dodam do niej za znakomitą realizacją (wzorcowo rozwiązano na przykład motyw z eksplozją apartamentu z prologu) oraz prześliczną Terri Kwan w bardzo przyzwoitej roli Yi-Hsi. Suma sumarum nie mogą dać jednak więcej niż pięć „czaszek”, skoro najsłabiej w „Good Will Evil” wypada horror.

Screeny

HO, GOOD WILL EVIL a.k.a Xiong mei HO, GOOD WILL EVIL a.k.a Xiong mei HO, GOOD WILL EVIL a.k.a Xiong mei HO, GOOD WILL EVIL a.k.a Xiong mei

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ znakomita realizacja
+ mimo zapożyczeń z konwencji, nietypowy horror lalkarski
+ odwaga w poruszaniu tematyki przemocy wobec dzieci
+ jeśli łatwo się wzruszacie, wzruszycie się nie raz
+ Terri Kwan za urodą i przyzwoitą rolę

Minusy:

- mało oryginalny
- szantaż emocjonalny
- bardziej wzrusza niż straszy
- horror w tej mieszance grozy i dramatu wypada słabo
- efekty komputerowe
- kilka fabularnych dziur
- melodramatyczny finał

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -