Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:HOUSE OF FEAR a.k.a. Cheuuat gaawn chim

HOUSE OF FEAR a.k.a. Cheuuat gaawn chim

Dom strachu

ocena:5
Rok prod.:2010
Reżyser: Wiradit Srimalai
Kraj prod.:Tajlandia
Obsada:Apichej Kittikornjaroen, Woravej Danuwong, Kavee Tanjararak, Supatchaya Reunreung, Pisamai Wilaisak
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

UWAGA! PONIŻSZY TEKST JEST PRIMAAPRILISOWYM ŻARTEM. WSZELAKIE PODOBIEŃSTWO DO PRAWDZIWYCH FILMÓW JEST PRZYPADKOWE

“It`s not a show! It`s real!”
/ cytat z filmu/

Prim jest młodym mężczyzną na życiowym zakręcie. Właśnie stracił pracę w ramach redukcji personelu, odeszła od niego dziewczyna i na dodatek na koncie bankowym narasta debet. Przypadkiem dowiaduje się, że stacja kablowa CTTV poszukuje śmiałków do niezwykle popularnego reality show “House of Fear”, w którym do zgarnięcia jest pięć milionów baht. Pięć milionów baht – oto sposób na rozwiązanie jego problemów finansowych oraz na zdobycie sławy telewizyjnej gwiazdy. Jedyne czego musi dokonać to wytrzymać przez dwa tygodnie w zamkniętym, opuszczonym szpitalu słynącym z nawiedzenia przez siły nadprzyrodzone. Pestka! Wszak Prim nie jest szczególnie strachliwy. Po zakwalifikowaniu do programu wraz z grupą dziesięciu ochotników zostaje zamknięty w szpitalu Pharang Dek na przedmieściach Bangkoku. Żaden jednak z uczestników nie wie, że gdyby twórcy reality show, chcieli polegać tylko na kapryśnych i nierzadko leniwych istotach z zaświatów, to nigdy nie odnieśli by sukcesu. Wszelkie dziwne zjawiska, które mają miejsce na planie programu, są w istocie precyzyjnie wyreżyserowane. Gdy rozpoczyna się program i przez pierwszy tydzień wszystko przebiega według scenariusza ustalonego przez zadufanego sobie producenta Khona, nikt się nie spodziewa, że coś może być nie tak. A tymczasem ktoś zaczyna mordować kolejnych uczestników „House of Fear”.

Znajome, prawda? „House of Fear” Wiradita Srimalaia wpisuję się bowiem w całkiem żywotny nurt filmów grozy, wykorzystujących scenerię realisty show jako miejsca okrutnych mordów popełnianych na Bogu ducha winnych uczestnikach programu. Pomysł jest chwytliwy i całkiem pojemny (krytyka mediów, medializacji przemocy, gra rzeczywistości z fikcją itp.), lecz nieco już zużyty. Wszak grono tego rodzaju horrorów jest całkiem pokaźne, by wymienić tylko kanadyjski „Slashers” (2001), amerykański „Halloween 8: Resurrection” (2002), rosyjski „S.S.D”(2008), polski „Show”(2003)(choć to tylko thriller) a także tajlandzki „Scared” (2005). Tak więc już na starcie obraz Srimalaia ustawiał się na niewdzięcznej pozycji filmu powielającego schemat fabularny znany kinu grozy. Co więcej omawiany horror to nie tylko przedstawiciel filmów o reality show, które przemieniają się w krwawą łaźnię, lecz także reprezentant specyficznej, tajlandzkiej odmiany slashera, w której konwencja tej amerykańskiej odmiany horroru łączy się z ghost story (np. „303 Fear Faith Revenge”). A przecież akcja „House of Fear” rozgrywa się przez większość czasu w szpitalu, a to zaś z kolei wskazuje na niezliczoną ilość horrorów, które wykorzystują szpitalną scenę (z tajlandzkich na myśl przychodzi „Unborn” lub ”Sick Nurses”)

Nie oczekujmy zatem po „House of Fear”, że będzie nietypowo. Ale jak wiemy, oryginalność w gatunku grozy nie jest najcenniejszą wartością, której za wszelką cenę trzeba zachować wierność. Najważniejsze w filmach grozy jest skuteczne straszenie widza oraz podsycanie napięcia. Jak z tego zadania wywiązuje się obraz Srimalaia? Przede wszystkim trzeba wyjaśnić, że dopiero ostatnia godzina filmu to horror, zaś pierwsze półgodziny, w którym poznajemy bohaterów filmu: Prima, piękną Maie, porywczego Thoya oraz producenta Khona a także pozostałych uczestników show, to komediowa opowieść. Gdy jednak rozpoczyna się właściwa akcja na planie „House of Fear” film staje się poważny. Ale czy straszny?

Początkowo bywa interesująco, kilka scen jest stylowo i zaskakująco nakręconych (np. scena w kostnicy), nie brak również krwawych efektów (wnętrzności wysypujące się z brzucha jednego z uczestników). Niestety wielość bohaterów, o których większości wiemy, tylko tyle, że wkrótce zginą śmiercią tyleż efektowną co okrutną a także mnożenie wątków i zwrotów akcji psują film. Chaos fabularny, jaki powstaje wraz z rozwojem filmu, skutecznie zabija atmosferę zagrożenia. Nawet finał, wszak w tego rodzaju historiach, niezwykle istotny rozczarowuje, bowiem zagadka tożsamości mordercy zostaje w sposób jednoznaczny i banalny rozwiązana.

Jako formę rekompensaty za zmarnowany, potencjał tkwiący w fabule, można potraktować tradycyjną już dla tajlandzkiego horroru efektowną realizację (ujęcie w szybie windy!) oraz nastrojową, sugestywną scenerię opuszczonego szpitala. Ciągnące się w nieskończoność korytarze, poniszczone sale operacyjne (z zardzewiałymi narzędziami chirurgicznymi), ukryte tajemnicze przejścia oraz przerażające podziemia szpitala sprawiają imponujące wrażenie. Aż żal, że nakręcono w nich niezbyt udaną historię. No i dodajmy jeszcze do listy ‘plusów” urodę Pisamai Wilaisak. Niestety braku dobrze obmyślanej fabuły ani najlepsza realizacja, najstraszniejsze scenerie oraz najpiękniejsze aktorki nie uratują. Dla miłośników kina azjatyckiego – do obejrzenia, dla miłośników – slashera raczej strata czasu.

Screeny

HO, HOUSE OF FEAR a.k.a. Cheuuat gaawn chim HO, HOUSE OF FEAR a.k.a. Cheuuat gaawn chim HO, HOUSE OF FEAR a.k.a. Cheuuat gaawn chim HO, HOUSE OF FEAR a.k.a. Cheuuat gaawn chim HO, HOUSE OF FEAR a.k.a. Cheuuat gaawn chim

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ efektowna realizacja
+ wtórny, ale dający wiele możliwości pomysł na fabułę
+ początek interesujący
+ kilka krwawych scen
+ kilka udanych sugestywnych scen grozy
+ sceneria opuszczonego szpitala
+ uroda Pisamai Wilaisak

Minusy:

- wielość bohaterów, mnożenie wątków i zwrotów akcji, wprowadza chaos
- im bliżej końca, tym coraz mniej interesujący
- finał
- wtórny
- zgrane chwyty

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -