Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:PAPRIKA a.k.a Papurika

PAPRIKA a.k.a Papurika

Papryka

ocena:9
Rok prod.:2006
Reżyser:Satoshi Kon
Kraj prod.:Japonia
Obsada:głosy: Megumi Hayashibara, Tôru Furuya, Kôichi Yamadera, Katsunosuke Hori, Toru Emori. Akio Ôtsuka
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:9
Ocena użytkowników:7
Głosów:3
Inne oceny redakcji:

A co, jeżeli rzeczywistość tak naprawdę jest iluzją i nic nie istnieje? Cóż, w takim razie zdecydowanie przepłaciłem mój nowy dywan
/ Woody Allen /

Bliżej nieokreślona przyszłość. Profesor Shima i dr Atsuko Chiba, za sprawą wynalazku genialnego Tokity Koshisaku, dokonują milowego kroku w dziejach psychiatrii. Niewielkie urządzenie, zwane DC Mini, pozwala nie tylko rejestrować sny, ale ingerować w ich przebieg. Dzięki tej możliwości można pomagać ludziom cierpiącym na różne psychiczne schorzenia. Sen to przecież projekcja podświadomości, a to właśnie w niej szukać należy pierwotnych przyczyn różnorakich psychicznych zaburzeń. Kwestia, czy terapeuta ma prawo ingerować w sferę tak intymną jak sen pacjenta wydaje się, wobec wagi odkrycia, sprawą drugorzędną. Ale wkrótce okazuje się, że moralne konsekwencje igrania z ludzką naturą, nie będą jedynym problemem, przed którym stanie dr Chiba, Tokita, profesor Shima i jeden z pierwszych testowych pacjentów, detektyw Kogawa. Ktoś bowiem ukradł trzy egzemplarze DC Mini i z ich pomocą zaczyna wszczepiać sny obcych ludzi w umysły naukowców ze zespołu dr Chiby. Zaatakowane osoby popadają w kompletną paranoję, traktując senne majaki, jak najprawdziwszą rzeczywistość. Ale tajemniczy sprawca nie poprzestaje tylko na dr Chibie i jej pracownikach. Wkrótce sny zaczynają najdosłowniej wychodzić na ulicę zagrażając istnieniu realnego świata. Cała nadzieja w Papryce, detektywie snu, a prywatnie alter ego dr Chiby.

Japońska animacja znana lepiej jako anime cieszy się na świecie zasłużoną sławą. Zapracowało na nią kilka pokoleń twórców, począwszy od Mitsuyo Seo.(„Momotarō”), przez filmy Tezuki Osamo („Astro Boy”) z lat 60. oraz przez wybitne produkcje: Katsuhiro Ôtomo („Akira”), Mamoru Oshii („Ghost in the Shell”), Hayao Miyazaki („Spirited Away”) i Satoshi Kona, reżysera omawianej „Papryki”. Kon to jeden z najmłodszych mistrzów japońskiej animacji, który ma w swym reżyserskim dorobku ledwie cztery pełnometrażowe anime i jeden trzynastoodcinkowy serial. Ale każda z tych produkcji to filmowe wydarzenie ochoczo nagradzane na najbardziej prestiżowych festiwalach. W 2006 r. „Paprykę” wyróżniono - co najlepiej świadczy o reżyserskiej klasie Kona - nominacją do głównej nagrody Złotego Lwa, weneckiego festiwalu.

Tę klasę twórca znanego polskim widzom „Perfect Blue” potwierdza w swym jak dotąd najlepszym obrazie, „Papryce”. Film ten to niezwykły gatunkowy melanż z wielką wprawą łączący elementy kina science-fiction, thrillera, horroru, filmów mecha i romansu. A dorzućmy do tego mistrzowsko wplecioną w fabułę całą mnogość kulturowych odniesień, zwłaszcza tych związanych z kinem (m.in. kino noir, Tarzan, Hitchcock, Frankenstein, Godzilla) a otrzymamy skromne wyobrażenie tego, co czeka nas podczas seansu „Papryki”. Wielość składników z których Kon przyrządził swe filmowe danie może przyprawić o zawrót głowy i …może nieco rozczarować. Bo na pierwszy rzut oka otrzymujemy opowieść znaną z setek innych filmów opowiadających o zgubnych skutkach działania cudownych wynalazkó. Miast służyć ludzkości, sprowadzają na nią śmiertelne zagrożenia. Czyż nie o tym był w istocie słynny horror Jamesa Whale`a „Frankenstein” albo nie mniej słynna, choć wywodząca się już z zupełnie innej filmowej epoki, „Mucha” Davida Cronenberga? Skala była tylko inna, bo dotyczyła jednostek, w „Papryce” niepozorne urządzenie wywołuje kataklizm dotykający całego świata (a na pewno całej Japonii). Fabuła nie jest mocną stroną obrazu Kona, lecz nie po raz pierwszy okazuje się, że nie jest ważne co, ale jak zostaje przedstawione na ekranie.

Jeśli można by sfilmować sen, to Kon właśnie tego dokonał. Świat „Papryki” tylko z pozoru trzyma się pewnych i jasnych granic oddzielających sen od jawy. Bohaterowie ( a widzowie wraz z nimi) co chwila są zaskakiwani odkryciem prawdziwej natury pokazywanych wydarzeń. Pod koniec filmu owe granice stają się coraz bardziej płynne, aż w końcu znikają. Sen staje się jedyną rzeczywistością. I co gorsza jest to rzeczywistość sennego koszmaru. Ale jest to koszmar tak imponujący bogactwem, rozmachem i surrealistycznym urokiem, że pochłania nas bez reszty. Kon dowodzi swym dziełem, że jego wyobraźnia nie zna granic. Korzystając z technicznych możliwości animacji reżyser odkształca filmową rzeczywistości na najbardziej szalone sposoby (np. zmieniając jej fakturę w mozaikę), bawiąc się rozmiarami przedmiotów (upiorna marionetka raz ma wielkość dziecka a raz wieżowca), swobodnie przeobrażając filmową czasoprzestrzeń (scena pościgu z prologu, która jest pościgiem przez odległe miejsca i różne okresy historyczne). Potrafi wyczarowywać tak niewiarygodne sceny jak choćby ta cyrkowej parady postaci ze snu przy dźwiękach rewelacyjnej muzyki Susumu Hirasawy, albo scenę ucieczki przed marionetką wielkości kilkunastopiętrowego budynku przez ekran telewizora a następnie obiektyw reporterskiej kamery. To tylko dwa przykłady z całej tryskającej surrealizmem i groteskowym poczuciem humoru feerii niesamowitych pomysłów twórców „Papryki”. Ale czy reżyserowi chodzi tylko o zauroczenie widza swą niezwykłą, fenomenalnie animowaną wizją?

„Papryka”, jak przystało na dzieło wybitne, posiada także głębszą treść. Twórcy filmu próbują nam powiedzieć, że na świecie nie ma niczego pewnego, że nasza niezłomna wiara w aksjomaty jest złudna i naiwna. Najważniejsze w istocie jest to, co skrywa się w naszych umysłach i śni po nocach. Prostą, czytelną metaforą ukrytych sensów jest pierwsze ujęcie filmu. Z małego samochodziku wydobywa się „pełnowymiarowy” klaun. Nigdy byśmy nie uwierzyli, że mógłby się w tej małej zabawce zmieścić dorosły człowiek. Tak jak nie uwierzylibyśmy, że scena ta jest początkiem snu. A sen z prologu staje się następnym snem. Choć finał, najsłabszy z całego filmu, przywraca nam czytelne rozróżnienie na sen i jawę, kto wie, czy nie jest jedynie kolejnym etapem „snu”? Ba! Cały film Kona możemy uznać przecież za sfilmowany sen. A jeśli tak, to czy kino jako medium naszych marzeń i lęków, nie upodobnia się do jednego wielkiego snu? A od tego stwierdzenia już tylko krok do pytania, które zadał kiedyś Jostein Gaarder, norweski pisarz, autor „Świata Zofii”: ”Skąd możesz mieć pewność, że całe twoje życie nie jest snem?”.

Największy mankament, jaki można wytknąć „Papryce” to, że nie oferuje nazbyt licznych i bogatych atrakcji dla miłośników horrorów. Wprawdzie opuszczone, wesołe miasteczko prezentuje się upiornie, nieustannie pojawiająca się marionetka o dziwacznej twarzy w kimonie budzić może grozę, a i na brak filmowych mutantów-potworów narzekać nie można, to jednak horror jest jednym z wielu, i to bynajmniej nie najważniejszych, komponentów tej jedynej w swoim rodzaju podróży do granic snu. Na szczęście wrażenia z filmowej podróży zafundowanej przez Satoshi Kona w żaden sposób na tym nie tracą. Jest też dobra wiadomość, dla tych których podróż ta przypadła do gustu. Kon pracuje nad postprodukcją swego najnowszego dzieła o wielce obiecującym tytule: „The Dreaming Machine”. Ja już ustawiłem się w kolejce po bilet.

Screeny

HO, PAPRIKA a.k.a Papurika HO, PAPRIKA a.k.a Papurika HO, PAPRIKA a.k.a Papurika HO, PAPRIKA a.k.a Papurika HO, PAPRIKA a.k.a Papurika HO, PAPRIKA a.k.a Papurika HO, PAPRIKA a.k.a Papurika HO, PAPRIKA a.k.a Papurika

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ arcydzieło japońskiej anime
+ udana gatunkowa mieszanka
+ fenomenalna wizja świata ze sennego koszmaru
+ rozmach i nieograniczona wyobraźnia twórców
+ dawka surrealizmu, której mógłby pozazdrościć sam Salvador Dali
+ można cytować scenę po scenie – tak są niezwykłe
+ muzyka Susumu Hirasawy
+ kilka głębszych refleksji

Minusy:

- horror jest tylko jednym ze składników

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -