Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:DARK TALES FROM JAPAN

DARK TALES FROM JAPAN

Mroczne opowieści z Japonii

ocena:7
Rok prod.:2004
Reżyser:Yoshihiro Nakamura, Takashi Shimizu, Masayuki Ochiai
Kraj prod.:Japonia
Obsada:Kayoko Shiraishi, Shozo Endo, Yoshinori Okado, Miyako Yamaguichi, Yoko Maki, Shigenori Yanazaki, Yu Hamada, Moro Modrooka, Tetta Sugimoto
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:3
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

Japończycy kochają opowieści grozy, zwłaszcza gdy są zebrane w zbiory. Niegdyś emocjonowali się kaidan-shu, czyli zbiorami kaidan – historii o duchach, dziś emocjonują się filmami nowelowymi potocznie (ale błędnie) zwanymi antologiami. "Scary True Stories” (1991), „Curse, Death & Spirit”(1992), "Haunted School" (1995), „Tales of the Unusual”(2000), „Tales of Terror” (2004), „ZOO” (2005), „Unholy Woman” (2006) – oto tytuły tylko niektórych filmów nowelowych z ostatnich lat, dowodzące niezwykłej popularności tej formy filmowej. Do tego grona może zaliczyć także telewizyjny film z 2004 r., „Dark Tales from Japan”, składający się z pięciu fabularnie niepowiązanych opowieści. Każdą wyreżyserował jeden z pięciu mistrzów filmowej grozy z Kraju Kwitnącej Wiśni. Nazwiska Takashi Shimizu, Koji Shiraishi, Norio Tsuruty, Masayuki Ochiaiego i Yoshihiro Nakamury obiecywały poziom znacznie wyższy niż przeciętnej telewizyjnej produkcji. I właściwie obietnica ta została spełniona, choć nie obyło się bez drobnych potknięć.

Historię ramową wyznacza opowieść o nocnym autobusie kursującym po pustych, japońskich ulicach, którego pasażerem jest tajemnicza starsza pani, pytająca się kierowcy (lub pojedynczych pasażerów), czy chcą wysłuchać strasznej historii. Nie czekając na przyzwolenie zaczyna snuć pięć różnych opowieści grozy.

1.Spiderwoman (reż. Yoshihiro Nakamura)
Kumo-onna to w japońskim folklorze istota znana jako „kobieta-pająk”. Wieści o tym dziwnym stworzeniu docierają do Yamazakiego, dziennikarza pracującego w gazecie zajmującej się różnymi dziwnymi zjawiskami. Yamazaki jest przekonany, że liczną korespondencję, którą otrzymują od czytelników, a dotyczącą „kobiety-pająka”, należy potraktować jako przejaw kolejnej „miejskiej legendy”. W rejon, z którego pochodzi najwięcej doniesień o dziwnej istocie, zostaje wysłany kolega Yamazakiego, Hasagawa. Kiedy wszelki ślad po nim ginie, Yamazaki wyrusza by odnaleźć zaginionego. Na miejscu natrafia na nastolatkę, która rzekomo przeżyła atak „kobiety-pająka”. Dziewczyna zachowuje się dziwnie, ale jeszcze dziwniej zachowuje się jej matka…

Jedna z najlepszych historyjek zaprezentowanych w „Dark Tales from Japan”. Jest zabawna, groteskowa, surrealistyczna i niesamowita. Fabuła nie jest ani skomplikowana ani też szczególnie zaskakująca – uwaga ta odnosi się do pozostałych nowel z filmu. Są to niestety konsekwencje niewielkiego metrażu nie pozwalającego na pełne rozwinięcie wątków, wprowadzenie wielu postaci i wielu zwrotów akcji, ale Yoshihiro Nakamura, znany przede wszystkim z autorstwa scenariusza do „Dark Water” i horroru „@babymail” doskonale poradził sobie z czasowymi ograniczeniami, tworząc zgrabną, prowadzoną w dobrym tempie opowieść o tym, że niekiedy fikcja naśladuje rzeczywistość. Dodajmy do tego umiejętne budowanie atmosfery grozy, zwłaszcza w tej materii udana jest finałowa scena w mieszkaniu rzekomej ofiary „kobiety-pająka”, gdy drobne, niepokojące sygnały kreują gęstniejący nastrój niesamowitości. A na dodatek bardzo dobre, klasyczne efekty powołujące do życia tytułowe monstrum.

2. Crevices (reż. Norio Tsuruta)
Kodera, młody pisarz odwiedza dawnego przyjaciela Shimizu, który od jakiegoś czasu nie daje znaków życia. W jego mieszkaniu zamiast lokatora znajduje oklejone czerwoną taśmą wszystkie szczeliny (polski tytuł filmu) oraz kasetę wideo. Z urywającego się nagle filmu wideo nakręconego przez Shimizu Kodera dowiaduje się, że jego przyjaciel czuł się śmiertelnie przerażony. Coś straszliwego mu groziło a czerwona taśma miała go uchronić przed niewidzialną siłą. Zaniepokojony Kodera również zaczyna odczuwać czyjąś obecność w mieszkaniu. Na wszelki wypadek zaczyna oklejać czerwoną taśmą szczeliny w meblach, oknach i ścianach.

Norio Tsuruta, jeden z twórców J-horroru a także twórca nadnaturalnego thrillera, „Wizje” („Premonition”), dowodzi, że można nakręcić nastrojowy horrory przy ostentacyjnie skromnych środkach. Jeden aktor, jedno niewielkie pomieszczenie i wychylające się z szuflady szpony jako punkt kulminacyjny filmu – czy to może się udać? Tsurucie się udało, ale warto mieć świadomość konwencji wedle, której zrealizowano wszystkie nowele wchodzące w skład „Dark Tales from Japan”. Ta konwencja przypomina literackie shorty z dokładnie wyliczoną ilością znaków, których limitu przekroczyć nie można. Tego rodzaju ograniczenie wymusza przede wszystkim wyrazistą fabułę z wyrazistą puentą. I tych elementów we większości przedstawionych historii nie brakuje. Nie brakuje ich także w noweli „Cervices”, która nikogo wprawdzie nie przestraszy, ale jest inteligentnie opowiedzianą opowiastką o szaleństwie.

3. The Sacrifice (reż. Kôji Shiraishi)
Mayu jako kilkuletnia dziewczynka była świadkiem niezwykłego i przerażającego zdarzenia. Wspomnienie tamtego wieczoru prześladuje ją także, gdy po latach powraca do rodzinnego domu i samotnie mieszkających rodziców. Uciekając przed prześladującym ją przełożonym, który prawdopodobnie rzucił na nią klątwę, spokój stara się znaleźć wśród bliskich. Ale w rodzinnym domu odżywają przerażające wspomnienia z czasów dzieciństwa. Chorowita matka Mayu zdaje się przeczuwać, że życie jej córki jest zagrożone przez tajemnicze, złe moce. Zaczyna się rozpaczliwie modlić, starając się odczynić klątwę.

Kôji Shiraishi to jeden z najbardziej interesujących młodych twórców filmowej grozy z Japonii. Jego horrory „Noroi: The Curse” oraz „Slit-Mouthed Woman” cieszą się opinią dzieł kultowych, a jego nowela z „Dark Tales from Japan” tłumaczy dlaczego. „The Sacrifice” jest opowieścią, w której groza wyłania się z niezrozumiałych zdarzeń, budzących trwogę tajemnych praktyk i złowieszczych postaci. Reżyser mnoży pytania, podsycając atmosferę niedopowiedzeń i pobudzając wyobraźnię widzów. Fabuła być może nie jest szczególnie zachwycająca, ale Shiraishi wygrywa tę historię nastrojem niesamowitości, który punktuje groteskową, nieludzka głową-monstrum. Nie wiemy czym jest, skąd się wzięła, ani czemu ma służyć (możemy się domyślić, że jest narzędziem wypełnienia klątwy, ale pewności nie ma). Nastrojowa, niepokojąca historyjka plus jedna z najpiękniejszych japońskich aktorek – Yu Yamada w roli Mayu.

4. Blonde Kwaidan ( reż. Takashi Shimizu)
Yoshio Ishiguro po raz pierwszy przybywa do Hollywood. Jest oczarowany Fabryką Snów a przede wszystkim blondynkami, naturalnymi i w liczbach niewyobrażalnych dla Azjaty. Bohater zamieszkuje w domu producenta wykonawczego podczas jego nieobecności (można się domyślić, że mężczyzna przybywa w sprawach zawodowych związanych z produkcją filmu, być może remake`u jakiegoś azjatyckiego horroru). Korzystając z uroków luksusowego apartamentu producenta Yoshio otrzymuje telefon, że właściciel mieszkania popełnił samobójstwo i nie wiadomo, co stało się z jego dziewczyną. Blondynką. Wkrótce dziewczyna się odnajdzie. Pod łóżkiem, na którym leży Yoshio.

Twórca „Klątwy Ju-on” mruga do widza okiem. W przerwach miedzy realizacją „The Grudge” – remake`u „Klątwy Ju-on” popełnił ten króciutki filmik, w którym być może zawarł swoje zadziwienie Hollywood i blondynkami. Historia jest pastiszowa i na granicy parodii, ale jeśli odbierzmy ją z przymrużeniem oka wybaczymy jej fabularną błahość i brak nastroju grozy dorównującego poprzednim nowelom z „Dark Tales from Japan”. Ale warto poczekać do ironicznego finału, którym Shimzu dowodzi, że nie jest ponurym gościem od ponurych filmów, lecz wyluzowanym artystą, potrafiącym drwić samego z siebie i z ikonicznej postaci Kayako, której jest twórcą.

5. Presentiment (reż. Masayuki Ochiai)
Shigenori Fukawa okrada swoją firmę i zamierza uciec z kochanką. Ale na przeszkodzie w miarę gładko przebiegającego planu staje awaria windy. Uwięziony z trojgiem pasażerów bohater jest bezradny. Sytuacje komplikuje kochanka, która nie wierzy w opowieść o pechowo zepsutej windzie i grozi, że rzuci się pod pociąg, jeśli Fukawa nie przybędzie na czas. Na dodatek troje pasażerów: starsze małżeństwo oraz młoda kobieta w kapeluszu wydaje się wiedzieć zaskakująco dużo o tym kim jest i co zrobił Shigenori. Kim są?

Ochiai jest twórcą przerażającego, mrocznego horroru „Infekcja”, tym bardziej „Presentiment” rozczarowuje. Historia zaczyna się intrygująco, pomysł z uciekającym bohaterem, który niespodziewanie grzęźnie w windzie przywodzi na myśl słynną „Windą na szafot” Louise Malle`a, ale mimo interesującego punktu wyjścia Ochiai nie potrafi w równie interesujący sposób rozwinąć swej opowieści. Niespodzianki, które reżyser szykuje, odgadło by nawet dziecko, grozy nie ma żadnej, bo historia ma ambicje telenoweli o życiu pozagrobowym. Brakuje obrazowi Ochaiego wyrazistej puenty, która pozostałaby na dłużej w pamięci. Zdecydowanie najsłabsza historia, której nie ratuje bardzo dobra jak na produkcję telewizyjną realizacja. Każda bowiem z historii jest nakręcona w sposób, którego nie powstydziliby się twórcy pełnometrażowego, kinowego obrazu.

Zamiast podsumowania matematyka:
1. Spiderwoman - 7
2. Crevices -7
3. The Sacrifice - 7
4. Blonde Kwaidan - 6
5. Presentiment -5
Średnia oceny wychodzi wprawdzie 6, 4, ale nieco łaskawsze spojrzenie na tę symaptyczną, skormną produkcję grozy japońskiej telewizji pozwala na zaokrąglenie ostatecznej i całościowej oceny dla „Dark Tales from Japan” do „siedmiu czaszek”.

Screeny

HO, DARK TALES FROM JAPAN HO, DARK TALES FROM JAPAN HO, DARK TALES FROM JAPAN HO, DARK TALES FROM JAPAN HO, DARK TALES FROM JAPAN HO, DARK TALES FROM JAPAN HO, DARK TALES FROM JAPAN

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ bardzo dobra jak na telewizyjną produkcję realizacja
+ różnorodne historie, udanie wykraczające poza konwencje J-horroru
+ groteskowe, niesamowite pomysły
+ niepokojąca atmosfera
+ wyraziste puenty
+ umiejętne wykorzystanie krótkiego metrażu i skromnych środków
+ nowele „Spiderwoman”, „Crevices” i „The Sacriface”
+ ironia i dystans Takashi Shimizu w noweli „Blonde Kaidan”

Minusy:

- dla niektórych problemem mogą być ograniczenia czasowe nie pozwalające się rozwinąć w bardziej rozbudowane opowieści
- przewidywalność nowel
- nowela „Presentiment”
- produkcja telewizyjna co ma swoje konsekwencje
- historia ramowa

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -