Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:GHOST CAT OF OTAMA POND, THE a.k.a Kaibyô Otama-ga-ike

GHOST CAT OF OTAMA POND, THE a.k.a Kaibyô Otama-ga-ike

Duch ze stawu Otama

ocena:7
Rok prod.:1960
Reżyser:Yoshihiro Ishikawa
Kraj prod.:Japonia
Obsada:Shozaburo Date, Noriko Kitazawa, Yoichi Numata, Fujie Satsuki, Fumiko Miyata
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Według pierwotnej religii Wysp Japońskich shintō wszystko przenika boski duch kami. Ludzie, zwierzęta a nawet przedmioty martwe, zjawiska przyrody są zjednoczone w tej duchowej esencji świata. Przyjęcie takiego założenia miało ogromne znaczenie dla ukształtowania się przeróżnych wierzeń dotyczących nadprzyrodzonego charakteru otaczającego ówczesnych Japończyków świata. Istniała na przykład wiara w niezwykłe właściwości poczciwych, dobrze nam znanych czworonogów - kotów. W Japonii koty były uważane za zwierzęta przeklęte, stając się tematem strasznych opowieści o bakeneko (dosłownie: "koci potwór") zwanych także kabiyo. Uważano m.in., że jeśli kot poliże krew zmarłego, to dusza człowieka może się odrodzić w ciele czworonoga. Tego rodzaju przesądy, w kraju słynącym ze swego duchowego, mistycznego charakteru, są wciąż niezwykle popularne. A to, co popularne zawsze zwraca uwagę twórców filmowych, zwłaszcza jeśli są oni przedstawicielami kina grozy. „Kocie duchy” stały się więc bohaterami licznych horrorów z lat 50. i 60, gdy japoński folklor był w szczególnej cenie. Jednym z nich jest „The Ghost Cat Of Otama Pond” Yoshihiro Ishikawy, zrealizowany na podstawie powieści Sotoo Tachibany.

Tadahiko i Keiko są młodą parą, która w drodze do domu rodziców gubi drogę w odludnej, bagiennej okolicy. Aby wydostać się z pułapki podążają za czarnym kotem, który doprowadza ich do opuszczonej posiadłości. Postanawiają przeczekać w niej noc. Wycieńczona Keiko zasypia. Gdy się budzi nie ma obok niej Tadahiko, za to w jednym z pokoi dostrzega przerażającą staruchę, która w tajemniczy sposób opętuje Keiko. Dziewczyna traci przytomność. Zaniepokojony Tadahiko wzywa na pomoc lekarza, który jest także buddyjskim egzorcystą. Szybko orientuje się niedyspozycja Keiko jest wynikiem klątwy i zaczyna opowiadać o dawnych lokatorach zamieszkujących to miejsce. Bohaterami tej historii jest dwoje młodych ludzi: Yachimaru i jego ukochana Kozasa. Oboje bardzo się kochają, ale ich rody od pokoleń są ze sobą zwaśnione. Gdy Yachimaru wyjeżdża do Edo, Gensai, ojciec Kozasy przystępuje do swego zbrodniczego planu. Chce wymordować rodzinę swego rywala, a siostrę Yachimaru, Akino oddać w ręce miejscowego sędziego. Wkrótce plan zostaje wcielony w życie. Wydaje się, że popełniono zbrodnię doskonałą, ale ofiary morderców nie zapominają wyrządzonej krzywdy. Z pomocą ulubionego kota rodziny Yachimaru, Tamy odradzają się pod postacią żądnych zemsty duchów.

Yoshihiro Ishikawa, reżyser filmu, zapisał się w historii japońskiego kina grozy przede wszystkim jako scenarzysta najlepszych kaidan eiga (adaptacji opowieści grozy) zrealizowanych przez Nobuo Nakagawe. Scenariusze do “Black Cat Mansion”, “The Ghost of Yotsuya” i „Death Row Woman” są dziełem Yoshikawy. Nic zatem dziwnego, że gdy ogląda się jego reżyserski debiut, „The Ghost Cat Of Otama Pond” można odnieść wrażenie, że to kolejne dzieło “ojca chrzestnego” japońskiego kina grozy – Nakagawy. Fabuła przypomina nieco inną i bardziej krwawą wersję “Black Cat Mansion” z 1968 r. a niezwykła, niebywale malarska strona wizualna - “The Ghost of Yotsuya”. Za zdjęcia w obrazie Ishikawy odpowiadał zresztą Kikuzô Kawasaki, z którym Nakagawa pracował na planie pierwszego ważnego w jego karierze horroru - “Ghost of Hanging in Utusunomiya (1956). Tak ścisły związek z twórczością „mistrza” nie pozostał bez wpływu na debiut Yoshikawy. Pod względem fabularnym próżno szukać szczególnych innowacji, natomiast wizualny charakter obrazu scenarzysty Nakagawy zaskakuje intensywnością, stylowością i pięknem.

Imponujący jest już prolog. Zrealizowana w ulubionej przez japońskich twórców horroru lat sześćdziesiątych technice, Eastmancolor sekwencja początkowa przywodzi na myśl styl brytyjskiego studia Hammer. Odludna okolica, opary mgły leniwie unoszące się nad okolicznymi bagnami, noc rozświetlona blaskiem księżyca, cisza przerywana pohukiwaniem sowy a wśród złowieszczej natury zabłąkana para bohaterów, ciągle powracająca w to samo miejsce – ta scena mogła się pojawić w którymś z Hammerowskich horrorów wyreżyserowanych przez Terrence`a Fishera. Ale pojawia się w japońskiej opowieści niesamowitej i prezentuje się znakomicie. Paradoksalnie „The Ghost Cat Of Otama Pond” służy widoczna sztuczność i teatralność świata przedstawionego, która nadaje fabule dodatkowego odrealniającego charakteru. Yoshikawa już od pierwszych scen wprowadza widza w znakomicie sfilmowaną, nastrojową opowieść grozy. Aż ciśnie się na usta słowo – „gotycką”.

Wysoki poziom realizacyjny film trzyma przez cały czas trwania. Bardzo stylowe, mroczne i tajemnicze są sceny grozy. Ich aranżacja być może nie zaskakuje świeżością tak bardzo jak w horrorach Nakagawy, lecz i tak ogląda się je przyjemnie, a nawet nostalgią. W jakiej bowiem współczesnej ghost story zobaczymy nieruchomo stojąca w zielonym świetle postać ducha? Ishikawa jest nastrojowy, ale potrafi też zaszokować przyzwoicie wykonaną charakteryzacją jednej z ofiar pożaru. Jej poparzona, zniekształcona twarz, w czasach gdy na świecie nie było jeszcze Toma Saviniego i Ricka Barkera, naprawdę robi wrażenie. Jedynie postać kociego ducha, czyli staruszki z kocimi uszami i sztucznymi łapami będzie wymagać od widza nieco tolerancji. Niektóre osoby, nie znające ówczesnych standardów w zakresie ukazywania ekranowej przemocy mogą kręcić nosem na sceny morderstw. Ale wystarczy obejrzeć kilka japońskich horrorów z tego okresu, by przekonać się, że „The Ghost Cat Of Otama Pond” jak na czas, w którym był realizowany, jest obrazem zaskakująco brutalnym i krwawym.

Fabuła, jako się rzekło, przypomina „Black Cat Mansion”. Mamy zatem historię ramową rozgrywającą się współcześnie oraz zasadniczą część, której akcja ma miejsce w epoce Edo. Co więcej para młodych bohaterów z historii ramowej okazuje się reinkarnacją pary kochanków z części środkowej. Tę zaś wypełnia opowieść o zbrodni i klątwie rzuconej z pomocą …domowego kota przez ofiary zbrodni. Zgodnie z prawem karmy skutki złych uczynków przechodzą także na potomków, jeśli zła energia karmy nie wyczerpała się w jednym pokoleniu. Głębszy sens nie wyróżnia się zbytnio spośród ówczesnych kaidan eiga i można go podsumować krótko: zbrodnia nie popłaca, sprawców dosięgnie ręka sprawiedliwości choćby zza światów i choćby w następnym pokoleniu.

A zatem krótkie podsumowanie. „The Ghost Cat Of Otama Pond” jest produkcją ze wszech miar udaną, choć raczej typową dla klasycznego japońskiego kina grozy. Na pewno zwraca uwagę urzekającą stroną realizacyjną, natomiast fabularnie pozostaje na poziomie wyznaczonym przez inne, słynniejsze kaidan eiga, zwłaszcza Nobuo Nakagawy. Nie jest to jednak mankament. Wartością, nie tylko omówionego horroru Yoshikway, jest że przywołuje rodzaj kina kompletnie dziś zapomniany i lekceważony. Niesłusznie. Nawet namalowane na płótnie zachodzące słońce ma swój urok.

Screeny

HO, GHOST CAT OF OTAMA POND, THE a.k.a Kaibyô Otama-ga-ike HO, GHOST CAT OF OTAMA POND, THE a.k.a Kaibyô Otama-ga-ike HO, GHOST CAT OF OTAMA POND, THE a.k.a Kaibyô Otama-ga-ike HO, GHOST CAT OF OTAMA POND, THE a.k.a Kaibyô Otama-ga-ike HO, GHOST CAT OF OTAMA POND, THE a.k.a Kaibyô Otama-ga-ike HO, GHOST CAT OF OTAMA POND, THE a.k.a Kaibyô Otama-ga-ike

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ realizacja
+ niezwykła, malarska strona wizualna filmu
+ zdjęcia
+ świadomie teatralna scenografia
+ jak na ówczesne standardy całkiem przyzwoicie straszy i jest stosownie krwawy
+ nastrój
+ dziś już się takich horrorów nie kręci, a szkoda

Minusy:

- widoczne i wyraźne wpływy twórczości Nobuo Nakagawy
- raczej standardowa fabuła
- zdecydowanie nie dla miłośników kina teledyskowego

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -