Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:GRAVES, THE

GRAVES, THE

Graves, The

ocena:2
Rok prod.:2009
Reżyser:Brian Pulido
Kraj prod.:USA
Obsada:Clare Grant, Jillian Murray, Bill Moseley, Tony Todd
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:2
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Gdyby wierzyć horrorom zza oceanu, prawdziwym piekłem na ziemi byłaby amerykańska prowincja. Odludne tereny, małe miasteczka, zapomniane przez świat kopalnie oraz położone na rubieżach cywilizacji farmy wypełnione są hordami najróżniejszego rodzaju plugastwa. Zbłądzeni nieszczęśnicy stawić czoło muszą zamaskowanym psychopatom, kanibalom, mutantom, demonom, okrutnym sekciarzom, wrednym przybyszom z kosmosu oraz sfiksowanym naukowcom. Nic więc dziwnego, iż znerwicowani Amerykanie pragną mieć w swych domach prawdziwe arsenały. Doskonale bowiem zdają sobie sprawę, iż bez shotguna czy schowanego za pazuchą uzi nie dotrą co roku na wieś, by tam uroczyście obchodzić Święto Dziękczynienia albo Gwiazdkę.

Niestety, bohaterki filmu „The Graves”, siostry Megan i Abby, nie wyciągnęły wniosków z uwielbianych przez siebie komiksów i w podróż po bezdrożach Arizony „uzbroiły” się tylko w kamerę video. Podczas zwiedzania opuszczonej osady górniczej taka nonszalancja bardzo szybko mści się na dziewczynach Tam stają oko w oko z wielkim jak niedźwiedź facetem uzbrojonym w potężny młot. Podczas ucieczki klucząc po ruinach mieściny, bohaterki uświadamiają sobie, iż gigantyczny młotkowy wcale nie jest ich najstraszniejszym wrogiem.

Nie będę w tym miejscu bawił się w zatajanie ważnych dla fabuły szczegółów, bo film jest tak beznadziejny, iż rolą tejże recenzji będzie przede wszystkim odstraszenie potencjalnych widzów. Cała historia w „The Graves” opiera się na tym, iż wszyscy mieszkańcy położonego niedaleko opuszczonych szybów miasteczka należą do dziwacznej sekty pod przywództwem wielebnego Abrahama. Cała ferajna oddaje cześć nieznanemu z imienia bogu, który za siedzibę obrał sobie sztolnie opuszczonej kopalni. Owe „cuś” żywi się duszami zmarłych osób. Kiedy jest głodne, rozsiewa intensywny fetor, od którego ludzie dostają szału. Zaraz potem zaczynają się zabijać.

Myślę, iż zdecydowana większość miłośników horrorów do ukochanego gatunku ma ogromny dystans. Dzięki takiemu podejściu do kina można nauczyć się patrzenia z rezerwą na to, co widzi się na ekranie. Wiele wtedy obrazów daje się obejrzeć z przysłowiowym przymrużeniem oka. Są jednak filmy, których w żaden sposób, ani na serio, ani w formie najbardziej nawet perwersyjnego żartu, obejrzeć się nie da. „The Graves” Briana Pulido takim filmem jest.

To, co uderza w nim najbardziej, to jego bezdenna wręcz głupota. Wyobraźcie sobie bowiem film, który jest zupełnie bez sensu. O coś niby w nim chodzi, ale fabuła posklejana jest tak, jakby montażysta czynił swoją powinność „na czuja”. Wiele scen i sekwencji do siebie zupełnie nie pasuje. Ni stąd ni zowąd pojawiają się epizodyczni bohaterowie, aby według zasady „deus ex machina” pomóc dziewczynom i szybko zniknąć. W podobny sposób zachowują się wszyscy bohaterowie. W ich słowach i zachowaniu nie ma ani krztyny logiki. Nasze Megan i Abby raz z przerażeniem uciekają przez swym prześladowcą, by w następnej scenie śmiać się z czegoś do rozpuku. Jedna z nich zostaje ugodzona w pierś sierpem i wydaje się być o krok od Krainy Wiecznych Łowów, ale po chwili widzimy ją żwawo uciekającą przed kolejnych z licznych napastników.

Nie ma sensu wymieniać dalej fabularnych bzdur oraz warsztatowych niedociągnięć w filmie Briana Pulido, bo wyszłaby z tego nudna i bardzo długa dysertacja. „The Graves” nie da się oglądać ani „na poważnie”, ani jako dodatek do towarzyskiej konsumpcji mocnego alkoholu. Tego filmowego badziewia nie da się także usprawiedliwić argumentami o kinie klasy B czy minimalnym budżecie. Horror bowiem obfituje w przykłady bardzo dobrych filmów zrobionych za psie pieniądze.

Podczas sensu „The Graves” zaintrygowała mnie tylko jedna rzecz – co w tej „kupie” robią Bill Moseley i Tony Todd?

Ps. Film pokazywany był w ramach ostatniej edycji After Dark Horrorfest.

Screeny

HO, GRAVES, THE HO, GRAVES, THE HO, GRAVES, THE HO, GRAVES, THE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ krótki, choć i tak za długi
+ uroda dwóch głównych bohaterek

Minusy:

- nudny
- głupi
- bez sensu

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -