Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:MUTANTS

MUTANTS

Mutants

ocena:5
Rok prod.:2009
Reżyser:David Morlet
Kraj prod.:Francja
Obsada:Hélène de Fougerolles, Francis Renaud, Dida Diafat, Marie-Sohna Conde, Nicolas Briançon, Luz Mandon
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:5
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

Horror francuski zaczyna zjadać swój własny ogon. Po kilku ciekawych, intrygujących i naprawdę szargających nerwy horrorach, kilka ostatnich produkcji niczym nie różni się od tych, które masowo napływają do nas ze Stanów Zjednoczonych. Film „The Horde”, co prawda dynamiczny i z świetnie zrealizowany, nie budzi takich emocji jak chociażby trzymający w napięciu „Inside”. „Humans” to czystej wody idiotyzm, wręcz obraza dla rozumu. Trudno także cokolwiek dobrego powiedzieć o pochodzącym z 2009 roku „Mutants” Davida Morleta. Film jest po prostu zlepkiem motywów wielokrotnie widzianych czy to w dziełach George’a A. Romero, czy też w takich obrazach jak „28 Days Later...” czy „28 Weeks Later”.

Francuski horror opowiada o dwojgu ludzi (ona jest lekarką, on kierowcą ambulansu), którzy uciekając przez hordami krwiożerczych odmieńców, znajdują schronienie w otoczonym górami i gęstym lasem kompleksie opuszczonych budynków. Oboje, czekając na pomoc, muszą uważać nie tylko na grasujące w lasach potwory, lecz także na ocalałych z pandemii ludzi, którzy mając na względzie własne dobro, nie cofną się przed żadnym okrucieństwem.

Morlet w swoim filmie próbuje pokazać nam świat opanowany przez epidemię nieznanego wirusa. Wskutek jego działania ludzie szybko zmieniają się w żądne mordu mutanty, które łącząc się w sfory, jeszcze skuteczniej polują na swe ofiary. Niestety, jeśli komuś zależało na zobaczeniu globalnej apokalipsy, „Mutants” srodze go w tym względzie zawiedzie. Jak wspomniałem wyżej, reżyser postanowił nam pokazać apokalipsę z perspektywy grupy ludzi zamkniętej w ogromnej budowli nieznanego przeznaczenia (hotel?, ekskluzywny szpital?). Z opowiadań bohaterów wiemy, iż wielkie miasta bardzo szybko opanowane zostały przez krwawą anarchię. Wiadomo także, że gdzieś istnieje wojskowa enklawa o nazwie „Noe”, która jako jedyna w regionie oparła się hordom monstrów. To z nią próbuje skontaktować się główna bohaterka filmu, Sonia. Podejrzewa bowiem, iż jej ukochany, Marco, zaraził się dziesiątkującym ludzkość wirusem. Kiedy wreszcie za pomocą radiostacji udaje jej się z kimś skontaktować, zamiast żołnierzy do jej schronienia trafia grupa ratujących się przez stworami rzezimieszków.

Tradycyjnie w tego typu filmach uciekający przed legionem krwiożerczych bestii ludzie muszą ze sobą współpracować, by dotrwać do kolejnego ranka. Dzięki odpowiednio dawkowanemu napięciu oraz oryginalnym pomysłom wzbogacającym fabułę, często z zapartym tchem oglądaliśmy zmagania bohaterów z zewsząd otaczającymi ich potworami („28 Days Later...” Danny’ego Boyle’a). Jak to bowiem bywa w sytuacjach ekstremalnych, nie wszyscy chcą ze sobą kooperować, przez co grupa ocalałych staje się słabsza i bardziej podatna na ataki z zewnątrz. Taki motyw jeszcze bardziej wzmacnia dramaturgię filmu. Z coraz większym napięciem oczekujemy na finał, którym najczęściej jest konfrontacja niewielkiej grupki ocalałych z niezliczoną ilością mających tylko jeden cel monstrów.

Powyższy schemat fabularny nie należy może do szczególnie oryginalnych, ale za sprawą mających wyczucie konwencji twórców bywał fundamentem całkiem niezłych, a nieraz bardzo emocjonujących filmów (np. „Dead Set” Yanna Demange). Twórcy „Mutants” postanowili w dużej części zrezygnować ze sprawdzonej co prawda, lecz ogranej według ich mniemania konstrukcji narracyjnej. Mamy bowiem bohaterkę, która zmagać musi się nie tylko z hordą mutantów, lecz także z obawami co do stanu zdrowia jej towarzysza oraz brutalnością i okrucieństwem przybyłych do jej kryjówki uciekinierów. Brzmi to może i zachęcająco, lecz tylko na papierze, bo widziany na ekranie obraz do zbyt ekscytujących nie należy. Jego najbardziej widoczną wadą bowiem jest brak twórczej konsekwencji autorów. Początkowo film rozwija się tak, jak inne tego typu. Bohaterowie, szukając ratunku przed efektami epidemii, zaszywają się w położonym z dala od cywilizacji kompleksie budynków. Tam we względnym spokoju przez długi czas zmagają się ze swoimi problemami. Wreszcie, kiedy dramat dwojga bohaterów zaczyna się dłużyć, na terenie posiadłości pojawiają się nowi ludzie. I znowu na chwilę akcja przyspiesza, by zaraz jednak pogrążyć się w nie do końca jasnych konfliktach między poszczególnymi postaciami. Filmowi brakuje więc nie tylko klarownej i jasnej konstrukcji, lecz także rytmu, który znacząco wpływałby na dramaturgię i napięcie. Trudno mi było oprzeć się wrażeniu, iż twórcy nie mieli po prostu pomysłów na film długometrażowy. Po ograniczeniu historii do wątku dwojga głównych bohaterów, „Mutants” doskonale sprawdziłby się jako średni metraż.

Poza tym trudno jego twórcom cokolwiek zarzucić. Od strony audio-wizualnej francuska produkcja prezentuje się solidnie. Wrażenie robić może przede wszystkim wygląd wylegających zewsząd monstrów. Nie są to pozbawione jakiejkolwiek energii zombie znane choćby z filmów Romero. Przypominają bardziej maszyny do zabijania, jakie mogliśmy zobaczyć w filmie Boyle’a czy w jego kontynuacji wyreżyserowanej przez Fresnadillo.

Najtrudniej w podsumowaniu ocenić jest film, który „ani ziębi, ani grzeje”. „Mutants” Davida Morleta do takich dzieł właśnie należy. Może niektórym fanom zombie movie przypadnie do gustu, podejrzewam jednak, iż większość widzów strasznie się podczas jego projekcji wynudzi. Nic więc się nie stanie, jeśli w swojej peregrynacji po kinie grozy najzwyczajniej go pominiecie.

Screeny

HO, MUTANTS HO, MUTANTS HO, MUTANTS HO, MUTANTS

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ intrygujący początek
+ miejsce akcji
+ wygląd mutantów
+ niezła rola Hélène de Fougerolles

Minusy:

- ograny temat
- momentami nudny
- w końcówce przewidywalny
- ogólnie rzecz ujmując – mało ciekawy
http://horror.widmo.biz/viewtopic.php?t=10417

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -